PolitykaZagranicaJaki: kluczowym pytaniem pozostaje to, czy jest cena, którą możemy zapłacić za naszą suwerenność

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski20 lipca, 20204 min

Kluczowym pytaniem pozostaje to, czy jest w ogóle jakaś cena, którą możemy zapłacić za polską suwerenność – powiedział w poniedziałek europoseł, b. wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, odnosząc się do powiązania funduszy unijnych z praworządnością.

W czwartek Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Europarlamentu przy sprzeciwie europosłów PiS, przyjęła raport krytykujący stan praworządności w Polsce.

Europoseł Patryk Jaki, który zasiada w powyższej komisji, odnosząc się w poniedziałek do tego raportu zaznaczył, że w dokumencie można przeczytać m.in. o tym, że łamaniem praworządności w Polsce jest zmiana przepisów dotyczących Trybunału Konstytucyjnego czy nowelizacje ustaw o: służbie cywilnej, policji, prokuraturze, a także zmiana rozporządzenia wykonawczego do ustawy o prokuraturze, czy zmiany przepisów dotyczących RPO oraz ustaw „dokonujących gruntownej reorganizacji sądownictwa”.

„Trzeba by w ogóle zapytać czy Polacy mają jeszcze prawo do ustanawiania własnego prawa w jakiejkolwiek dziedzinie” – zaznaczył Jaki.

W ocenie Jakiego, według autorów raportu, łamaniem praworządności w Polsce jest „normalne realizowanie programu politycznego”. „To by oznaczało, że Polacy tracą wpływ na to, co dzieje się we własnym państwie, w kluczowych obszarach, które definiują to państwo” – powiedział. Dodał, że chodzi o: kulturę, edukację, bezpieczeństwo, redystrybucję środków i wymiar sprawiedliwości. „Kluczowym pytaniem pozostaje, czy jest w ogóle jakaś cena, którą możemy zapłacić za Polską suwerenność” – ocenił Jaki.

Europoseł przypomniał, że podobne rozwiązania prawne w zakresie sądownictwa funkcjonują w innych krajach UE. „Przypomnę, że autorem tego raportu jest były minister sprawiedliwości w Hiszpanii, w której Krajową Radę Sądownictwa wybiera się w dokładnie w taki sam sposób jak w Polsce. I w Polsce jest to łamanie praworządności, a w Hiszpanii nie” – zaznaczył Jaki.

Z kolei w Niemczech – jak wskazał europoseł – sędziowie „w ogóle nie mają decydującego wpływu na wybór sędziów, a często jest tak – jak było ostatnio – że polityk prosto z Bundestagu został jednym z szefów Trybunału” – powiedział.(PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

five + three =