ZagranicaByły strażnik niemieckiego obozu koncentracyjnego przeprasza…

Paweł Skutecki Paweł Skutecki20 lipca, 20204 min

Były strażnik niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Stutthof, sądzony obecnie w Niemczech za współudział w zabójstwie ponad 5 tys. osób w czasie II wojny światowej, przeprosił w poniedziałek ofiary Holokaustu, zaznaczając, że nie wybrał swojej pracy.

„Chciałbym dziś przeprosić tych, którzy przeszli przez to piekło obłędu, i ich bliskich” – powiedział 93-letni Bruno Dey w swojej ostatniej wypowiedzi podczas procesu, w którym wyrok spodziewany jest w czwartek. „To nie może się już nigdy więcej powtórzyć” – dodał.

Dey nie zaprzecza, że był strażnikiem w założonym przez Niemców pod Gdańskiem obozie (dzisiejsze Sztutowo) w latach 1944-1945, twierdzi jednak, że został zmuszony do pracy i że nigdy nie był wyznawcą ideologii nazistowskiej. Przyznał również, że zeznania świadków pozwoliły mu pojąć „pełen ogrom okrucieństwa” czynów popełnionych w Stutthof.

„Chciałbym powtórzyć, że nigdy nie zgłosiłem się na ochotnika do służby w SS, (…) ani w obozie koncentracyjnym” – zaznaczył. Jednak według prokuratury, która żąda dla niego trzech lat więzienia, „popierał makabryczne morderstwa, w szczególności więźniów żydowskich”.

Obrońca Stefan Waterkamp zażądał w poniedziałek w najgorszym przypadku kary pozbawienia wolności w zawieszeniu na podstawie przepisów dla nieletnich, na podstawie których Dey jest sądzony, ponieważ miał 17 lat, kiedy zaczął pracować w obozie.

Trzeba wziąć pod uwagę, że „służba w obozie koncentracyjnym nie była wówczas uznawana za przestępstwo” – zaznaczył adwokat.

Prokuratorzy twierdzą również, że zaangażowanie Deya było kluczowe, ponieważ czas jego służby zbiegł się z „ostatecznym rozwiązaniem”, polegającym na systematycznej eksterminacji Żydów poprzez gazowanie, głodzenie lub odmowę opieki medycznej.

Oskarżony potwierdził w czasie przesłuchania w zeszłym roku, że był świadomy istnienia komory gazowej w obozie i przyznał się do tego, że widział „wychudzone postacie, ludzi, którzy cierpieli”.

Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny Stutthof został założony w 1939 roku i początkowo służył do przetrzymywania polskich więźniów politycznych. Jak podaje Yad Vashem, więziono w nim około 115 tys. osób, z czego 65 tys. zmarło. Od 1944 r. znajdowało się w nim wielu Żydów, głównie kobiety z krajów bałtyckich i Polski, przeniesionych z innych obozów, w tym z Auschwitz.(PAP)

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

10 − eight =