PolitykaDuda o ewentualnej prezydenturze Trzaskowskiego: blokowanie wszelkich działań, by doprowadzić do obalenia rządu

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski29 czerwca, 20204 min

To będzie jedno wielkie blokowanie wszelkich działań tylko po to, żeby doprowadzić w efekcie do obalenia rządu – ocenił ewentualną prezydenturę Rafała Trzaskowskiego w poniedziałek prezydent Andrzej Duda.

Państwowa Komisja Wyborcza podała dane z 87,16 proc. obwodów głosowania. Andrzej Duda ma w nich 45,24 proc. głosów (7 mln 246 tys. 743), a Rafał Trzaskowski 28,92 proc. (4 mln 632 tys. 734 głosów). Trzeci jest Szymon Hołownia z 13,69 proc. głosów (2 mln 192 tys. 185).

Prezydent Andrzej Duda był pytany w Programie 1 Polskiego Radia o słowa Rafała Trzaskowskiego, który w kampanii deklarował, że będąc prezydentem z innej formacji byłby recenzentem, który dopinguje rząd do lepszej pracy. „Ja już przeżyłem takie czasy, kiedy była taka kohabitacja z Platformą Obywatelską. Kohabitacja, czyli sytuacja, kiedy prezydent nie był z Platformy Obywatelskiej. Był to prezydent Lech Kaczyński i wiem, co się wtedy działo i jak wtedy prezydentowi przeszkadzano, jak prezydenta niszczono” – odpowiedział.

„Nie mam żadnych wątpliwości, co pod tym względem Platforma Obywatelska potrafi” – dodał. „Jeżeli ktoś sądzi, że to będzie takie życzliwe recenzowanie i robienie dobrych rzeczy dla Polski, to jest w błędzie. To będzie jedno wielkie blokowanie wszelkich działań tylko po to, żeby doprowadzić w efekcie do obalenia rządu, bo myślę, że do tego będzie się sprowadzało” – stwierdził Duda.

W ocenie prezydenta, obecne deklaracje Trzaskowskiego m.in. w sprawie wieku emerytalnego czy programu 500 Plus są sprzeczne z tym, co mówił jakiś czas temu. „Mnie to nie dziwi, bo ci ludzie po prostu tak robią. Mam nadzieję, że Polacy wyciągną wnioski z tego, co sami obserwowali, co sami przeżyli na przestrzeni tych lat, i temu człowiekowi nie uwierzą, bo on dzisiaj mówi po to tylko, żeby zdobyć urząd prezydenta RP i móc doprowadzić do bałaganu – krótko mówiąc, dlatego, że to będzie jedno wielkie zwarcie pomiędzy rządem a prezydentem, co dla Polski zawsze jest niekorzystne i w Polsce wtedy źle się dzieje” – powiedział.

Inni kandydaci, według danych ze zweryfikowanych elektronicznie protokołów komisji obwodowych uzyskali: Krzysztof Bosak – 6,79 proc. głosów (1 mln 86 tys. 905), Władysław Kosiniak-Kamysz – 2,46 proc. (393 tys. 526 głosów), Robert Biedroń – 2,12 proc. (340 tys. 147 głosów). Pozostali kandydaci mają poniżej 0,3 proc głosów.

Według sondażu Ipsos, w drugiej turze wyborów 12 lipca zmierzą się obecny prezydent Andrzej Duda i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

thirteen − 5 =