ZagranicaBułgarzy protestują przeciwko obowiązkowej hospitalizacji

Paweł Skutecki Paweł Skutecki15 maja, 20204 min

Rozporządzenie ministra zdrowia Bułgarii o obowiązkowej hospitalizacji w wypadku zakażenia się koronawirusem osób powyżej 60. roku życia oraz cierpiących na przewlekłe choroby, wywołało protesty środowisk lekarskich i prawniczych.

(EPA/VASSIL DONEV
Dostawca: PAP/EPA)

Pierwsza na wydane w czwartek rozporządzenie zareagowała dyrektor największej w kraju kliniki psychiatrycznej dr Cwetesława Gyłybowa. Na swoim profilu na Facebooku podkreśliła, że w Bułgarii przymusowe leczenie, i to jedynie osób ubezwłasnowolnionych, może być zarządzone jedynie przez sąd po sprawie w dwóch instancjach.

„Decyduje o tym sąd, a nie lekarze lub policjanci. To idiotyczne rozporządzenie zrujnuje dodatkowo system opieki zdrowotnej. Szaleństwem jest hospitalizowanie wszystkich chorych powyżej 60-tki, niezależnie od ich stanu” – napisała.

Adwokat Maria Petrowa, specjalizująca się w prawie medycznym i prawach pacjentów, w wywiadzie dla radia publicznego podkreśliła, że zarówno bułgarska konstytucja, jak i szereg międzynarodowych aktów prawnych nie zezwalają na przymusowe leczenie na podstawie rozporządzenia ministerialnego. „Nikt nie może być leczony wbrew swojej woli. Są wyjątki, lecz nad tymi procedurami istnieje ścisła kontrola sądowa” – zauważyła.

Jeszcze straszniejszy jest fakt, że rozporządzenie ministra nakazuje obowiązkową izolację i hospitalizacją całych grup ludności – dodała.

Zdaniem Petrowej niejasne są w rozporządzeniu kryteria, na podstawie których dana osoba może być przymusowo hospitalizowana. Należy rozróżniać izolację, czyli działanie mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa, od przymusowego leczenia – podkreśliła.

Przypomniała, że ustawa o zdrowiu obejmuje listę chorób zakaźnych, przy których chorzy powinni być poddani izolacji, lecz tam procedura jest odmienna i nie dotyczy całych grup.

Rozporządzenie ministra Petrowa tłumaczy faktem, że większość szpitali praktycznie zaniechała leczenia innych chorób niż Covid-19 i po dwóch miesiącach placówki te nie zanotowały wpływów finansowych związanych z leczeniem. Dlatego postanowiono zmusić całe grupy do hospitalizacji. Jej zdaniem taka próba stosowania przymusu spowoduje lawinę spraw sądowych przeciwko ministerstwu zdrowia i poszczególnym szpitalom.

Rozporządzenie ministra odbiło się zostało szeroko skrytykowane w mediach społecznościowych, zwłaszcza wśród osób, których może ono dotyczyć.

Ewgenia Manołowa (PAP)

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

sixteen − 4 =