PolitykaKomentarze opozycji do decyzji w sprawie wyborów – bardzo mocne! 

Paweł Skutecki Paweł Skutecki7 maja, 202011 min

Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin w przesłanym PAP wspólnym komunikacie oświadczyli, że PiS oraz Porozumienie przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach. Poinformowali, że „po 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez SN nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie”. Dodali, że wybory odbędą się w trybie korespondencyjnym, a Porozumienie poprze ustawę o głosowaniu korespondencyjnym i jednocześnie przedstawi, w uzgodnieniu z PiS, propozycję jej nowelizacji. Co na to opozycja? 

Kosiniak-Kamysz: muszą przeprosić

Dobrze, że rządzący przyznali się do błędu, że nie są w stanie przeprowadzić wyborów – mówił kandydat PSL na urząd prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując oświadczenie liderów PiS i Porozumienia. Jego zdaniem rządzący pokazali „ruinę organizacyjną państwa” i muszą przeprosić Polaków.

Kosiniak-Kamysz w środę wieczorem po debacie prezydenckiej w TVP był pytany przez dziennikarzy o wspólne oświadczenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i lidera Porozumienia Jarosława Gowina w sprawie wyborów.

Według lidera PSL „dobrze, że rządzący przyznali się do błędu, że nie są w stanie przeprowadzić wyborów”. „Nieudaczna władza, nieudolna, nieudaczni rządzący pokazali niestety ruinę organizacyjną państwa” – ocenił.

Nawiązując do zakończonej debaty, stwierdził, że nie wiadomo, których wyborów będzie dotyczyła. „Smutne, szkoda” – dodał Kosiniak-Kamysz.

Kandydat na prezydenta zaznaczył, że był przygotowany na wybory w terminie 10 maja. „Władza nie była w stanie ich przeprowadzić i muszą za to Polaków przeprosić” – powiedział lider ludowców.

Grabiec: dobrze, że nie będzie wyborów w maju

To że nie będzie wyborów w maju jest informacją dobrą, jako Koalicja Obywatelska od dawna domagamy się, żeby wybory zostały przełożone na bezpieczniejszy czas i żeby nie odbywały się według przepisów wyłączających PKW – komentuje rzecznik PO Jan Grabiec.

„Tym niemniej informacja o tym, że wybory nie odbędą się 10 maja, ani w maju z całą pewnością jest informacją dobrą. Jako Koalicja Obywatelska od dawna się domagamy, żeby wybory przełożone zostały na bezpieczniejszy czas i żeby nie odbywały się według przepisów które wyłączają PKW z nadzoru nad wyborami, czyli tak jak zakłada ustawa, którą odrzucił Senat” – powiedział.

Dodał, że tak rozumie porozumienie Kaczyńskiego i Gowina, iż ustawa zostanie przyjęta, ale zostanie znowelizowana. „Diabeł tkwi w szczegółach, ale sam fakt, że wybory nie odbędą się w szczycie epidemii jest niewątpliwie sukcesem KO i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej”

Pytany o to, czy gdyby zostały rozpisane nowe wybory PO będzie zmieniać kandydata na prezydenta, rzecznik PO zwrócił uwagę, że dziś nie ma o tym mowy. Nie wiadomo bowiem, dodał, jak będzie wyglądać ewentualna decyzja Sądu Najwyższego, unieważniająca wybory. „Naszą kandydatką jest Małgorzata Kidawa-Błońska i jesteśmy zwarci i gotowi, żeby ruszyć z kampanią, ale decyzje będą podejmować organy statutowe” – zaznaczył Grabiec.

Poinformował, że w środę w częściowo korespondencyjnym trybie zebrał się zarząd PO. „Zarząd analizował bieżącą sytuację i poparł stanowisko Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która odmówiła udziału w wyborach 10 maja” – zaznaczył. Dalsze decyzje mogą zapaść w czwartek, kiedy to zarząd zbiera się ponownie. 

Bosak: naruszenie praworządności

Bezprawna jest próba przerwania wyborów oraz zapowiedź tego, co zrobi Sąd Najwyższy; to naruszenie praworządności – stwierdził kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak komentując stanowisko liderów PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz Porozumienia Jarosława Gowina.

„Właściwym środkiem konstytucyjnym dla odsunięcia wyborów w sytuacji nadzwyczajnej, jaką mamy w tej chwili jest wprowadzenie stanu nadzwyczajnego” – podkreślił Bosak w rozmowie z PAP. Polityk wskazał na konstytucję, która według niego „jasno wskazuje, że gdy zwykłe środki konstytucyjne dla ochrony zdrowia i praw obywateli, także praw politycznych obywateli nie są wystarczające”. „Należy wprowadzić stan nadzwyczajny, a stan nadzwyczajny powoduje automatyczne wydłużenie kadencji urzędującego prezydenta i automatyczne odsunięcie wyborów o 3 miesiące” – powiedział Bosak. Przypomniał, że takie rozwiązania zaproponował jako pierwszy, przekonując, że jest ono „najprostsze i najwłaściwsze w tej sytuacji”.

„Próba przerwania trwających wyborów, unieważnienia ich i rozpoczęcia ich od nowa jest bezprawna, jak również zapowiedź tego, co zrobi Sąd Najwyższy jest oczywistym złamaniem i niezależności Sądu Najwyższego i naruszeniem praworządności” – ocenił. Jak zauważył, „przecież to nie spotkanie panów Gowina i Kaczyńskiego jest miejscem ustalania orzeczeń Sądu Najwyższego – nie mają żadnego prawa ustalać jego orzeczeń, zanim one zapadną”. Jego zdaniem „podawanie do publicznej wiadomości, co postanowił Sąd Najwyższy jest oczywistym naruszeniem praworządności”.

Polityk ocenił, że „spory wewnątrz obozu rządzącego przekładają się na pogłębiający się chaos w państwie i paraliż normalnych procedur demokratycznych”. „Czekamy na potwierdzenie podanych informacji, będziemy obserwować, jakie decyzje będą podejmować najważniejsze osoby w państwie. Na razie to są tylko zapowiedzi, więc będę obserwować uważnie” – stwierdził.

Gawkowski: kpina z polskiego społeczeństwa

Jarosław Kaczyński do spółki z Jarosławem Gowinem i całą Zjednoczoną Prawicą po raz kolejny zakpili sobie z polskiego społeczeństwa i instytucji wyborów – powiedział PAP szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski, komentując środowe oświadczenie tych polityków.

„Jarosław Kaczyński do spółki z Jarosławem Gowinem i całą Zjednoczoną Prawicą po raz kolejny zakpili sobie z polskiego społeczeństwa i instytucji wyborów, klucząc zamiast skorzystać z konstytucyjnego rozwiązania – wprowadzenia stanu klęski żywiołowej” – powiedział PAP Gawkowski.

Według niego treść wspólnego oświadczenia Kaczyńskiego i lidera Porozumienia „pokazuje, że gra Jarosława Gowina była od początku tylko i wyłącznie nacelowana na to, by się ze swoim patronem Jarosławem Kaczyńskim dogadać”. „Nie chodziło o obronę demokracji, bo ostatecznie PiS ją depcze” – zaznaczył.

„Zwycięzcą tego całego sporu jest jednak Lewica, bo ani razu nie usiadła do stołu z Jarosławem Gowinem” – oświadczył Gawkowski.

Dodał, że w tej chwili jest za wcześnie, „by mówić o dalszych scenariuszach w tej sytuacji”.

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

nine + seventeen =