Ogłupiająca siła hejtu, czyli historia wiceministra

4 min. czytania

Redakcja

21 kwietnia 2020 r.

4 min. czytania

Redakcja

21 kwietnia 2020 r.

Spora część mediów, a w ślad za nimi także niestety pewna część internautów, rzuciła się na nowego wiceministra finansów, Piotra Patkowskiego. Że za młody, że wygląda jak Harry Potter (niby polskim finansom by się nie przydał prawdziwy czarodziej?), że bez doświadczenia. Sprawdźmy jak jest. 

Przed chwilą Sanna Marin została najmłodszym szefem rządu na świecie. 34-latka w moment została nie tylko w Polsce uznana za fenomen. Faktycznie jest najmłodszym premierem na świecie, ale przecież w Polsce też nie jest pod tym względem najgorzej.

Od lat słyszy się narzekania, że polska klasa polityczna to „ZBOWiD” i „geriatryk”. Wielu czołowych polityków dawno już nabyło prawa emerytalne. Tyle tylko, że ta narracja – tak atrakcyjnie jednowymiarowa – jest zwyczajnie nieprawdziwa. Zapominamy, że najmłodszy poseł w polskim parlamencie w momencie obejmowania mandatu miał raptem 23 lata! Łukasz Rzepecki wszedł do Sejmu z listy PiS, ale szybko zmienił barwy i wszedł do najmłodszego wówczas sejmowego klubu – Kukiz’15. W obecnej kadencji dwóch najmłodszych posłów – reprezentujących PiS i PO – ma 26 lat. Jak widać na młodych, świeżych polityków stawiają wszystkie strony politycznej układanki. 

Zachęcamy do lektury: Grzegorz Lorek wraca do PiS. Kim jest poseł z Piotrkowa?

Aż nagle wiceministrem finansów został Piotr Patkowski. „Dzieciak w rządzie” – pisali różni ludzie wytykając mu wiek. 29 lat to za mało, żeby być wiceministrem, mówili ludzie, którzy chwilę wcześniej krytykowali „rządy emerytów”. Zawsze kij się znajdzie… 

Kiedy wiadoma część mediów przypuszcza naprawdę wściekły i bezpardonowy atak na kogoś nowego w polityce, zawsze mam ochotę tej osoby bliżej się przyjrzeć. Ponoć bez wykształcenia, niekompetentny, z kapelusza. No to sprawdzam. Absolwent prawa na UMCS w Lublinie – czyli jednak coś umie. Pierwszy raz kandydował do Sejmu w ubiegłym roku – czyli jednak nie „przyssany do partyjnego cycka”. 

Więcej na ten temat w tekście: Kim są maślarze i kim są harcerze

A co robił, zanim został wiceministrem? Nic specjalnego. To samo co wszyscy. Pracował w biurze prawnym Ministerstwa Energii. Był doradcą premiera. Był Koordynatorem Oceny Skutków Regulacji. Wiceprzewodniczący Rady Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Uczestnik Zespołu Programowania Prac Rządu. Był likwidatorem Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej. Mizerne doświadczenie jak na 29-latka, prawda? 

No to może chodzi o poglądy? Młody, to pewnie radykał. Twitterowi mędrcy obśmiali nowego wiceministra, bo powiedział w jakimś wywiadzie, że większość Polaków marzy o wynagrodzeniu 4000 zł brutto. Sprawdźmy co naprawdę powiedział. Dla odmiany w całości: „Odbyła się prezentacja raportu o polskiej klasie średniej. Ponad 10 milionów Polaków, czyli prawe 70 proc. ludności w wieku produkcyjnym, zalicza siebie do klasy średniej. Bardzo duża część z tych ludzi uważa pensję 4000 zł brutto za pensję swoich marzeń. W związku z tym PiS jest partią klasy średniej, realizujemy ambicje Polaków. 4000 brutto to spełnienie marzeń wielu z nas, którzy jednocześnie chcą się czuć w pełni obywatelami i członkami klasy średniej”. 

Można się z nim nie zgadzać, bo moim zdaniem Polacy marzą o wynagrodzeniu dwa razy wyższym, ale przecież facet ma prawo mieć swoją opinię na ten temat, prawda? 

Zapraszamy do przeczytania podobnego artykułu: Rozwój Plus Morawieckiego ma klub parlamentarny. Rozłam w PiS

Patkowski mówił o konieczności obrony gospodarki opartej na węglu, wychwalał pod niebiosa 500+ i obniżenie wieku emerytalnego. Taką linię ma partia, z którą jest związany, ale chyba właśnie po to są partie, żeby łączyć ludzi posiadających zbliżone poglądy na kluczowe sprawy? 

Bezpardonowy, momentami wręcz chamski atak na faceta tylko dlatego, że jest młody, bystry i ma zaufanie premiera wydaje mi się naprawdę słabe. Tak po prostu słabe. Ministrów przed trzydziestką w tym rządzie było już kilku, żeby wymienić choćby Michała Wosia, Piotra Mullera, Wandę Buk. Są lepszymi lub gorszymi ministrami, ale oceniajmy przez pryzmat dokonań, a nie tego, czy ktoś jest podobny do… Harrego Pottera. Rozumiem, że żyjemy w czasach postpolityki, ale niektóre zachowania po prostu nie przystoją. Ani politykom, ani mediom, ani nam. 

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tagi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Zakaz patostreamingu wszedł w życie. Do 5 lat więzienia grozi za patotreści.

Raport stworzony z użyciem AI za 200 tys. zł miał być tylko przystawką. Strategia Barbary Mróz-Gorgoń zakładała pozyskanie do 670 mln zł publicznych pieniędzy

Raport „Polaków portret własny” Barbary Mróz-Gorgoń za 200 tys. zł wygenerowany przez AI?

Izrael zabił, Izrael umorzył. Śmierć Damiana Sobola bez winnych

Podatek turystyczny nawet 10,99 zł za dobę. Kolejne obciążenia fiskalne dla Polaków

Wody Polskie wyłowiły 3,2 tony śniętych ryb z Kanału Gliwickiego

ABW zatrzymała Ukraińca. Miał podłożyć bombę na zlecenie Rosji

Sygnalista ze Straży Miejskiej w Warszawie złożył 18-stronicowe pismo

Inne kategorie

Czytaj także