ZagranicaNiemcy: prawie 11 tys. zarażonych

Karol Kwiatkowski19 marca, 20204 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Instytut Roberta Kocha poinformował w czwartek, że zakażonych koronawirusem w RFN jest 10 999 osób, co oznacza wzrost zidentyfikowanych zachorowań o 2 801 przypadków w stosunku do dnia poprzedniego. Media niemieckie podają, że liczba zgonów wzrosła z 28 do 31.

Dostawca: PAP/EPA.

W związku z dynamicznie rosnącą krzywą zakażeń, politycy nie wykluczają wprowadzenia dalszych obostrzeń, mających na celu ograniczenie kontaktów międzyludzkich. Pierwsze niemieckie miejscowości zaczyna obejmować zakaz opuszczania mieszkań.

Tego rodzaju nadzwyczajne środki wprowadzono w srodę w miasteczku Mitterteich w Bawarii. Jego mieszkańcy mogą opuszczać swoje domostwa, ale tylko w konkretnych przypadkach, np. zrobienia zakupów, wizyty u lekarza, aby dojść do pracy albo zatankować samochód. W ostatnich dniach w tej miejscowości, liczącej 7 tys. osób, odnotowano 27 zakażeń. To odsetek znacznie przekraczający średnią.

W czwartek podobnym zakazem objęto kolejne dwie gminy w okręgu Wunsiedel w północnej Bawarii – poinformował premier landu Markus Soeder. Polityk zagroził w trakcie wystąpienia w krajowym parlamencie, że, „jeżeli wiele osób nie będzie się dobrowolnie ograniczać, to w końcu jedynym narzędziem, które pozostanie do dyspozycji, będzie obowiązujący w całej Bawarii zakaz wychodzenia”.

Na terenie całych Niemiec coraz bardziej obciążone są supermarkety, sklepy z artykułami spożywczymi i drogerie. Obiekty nie nadążają z uzupełnianiem regałów z najbardziej pożądanymi towarami: żywnością z długim terminem spożycia, papierem toaletowym oraz środkami czystości.

W czwartek największe sieci supermarketów odmówiły otwarcia swoich placówek w niedzielę, na co tymczasowo zgodził się rząd. „Wielu pracowników jest już na granicy swoich możliwości. Otwarcie w dodatkowym dniu jeszcze bardziej pogorszyłoby sytuację” – poinformował niemieckie media rzecznik sieci Edeka, do której należą także dyskonty Netto. Podobne decyzje podjęły sieci Lidl i Kaufland, Real, Aldi, Rewe i należąca do niego sieć dyskontów Penny – informuje na swoim portalu internetowym “Der Spiegel”.

Z Lipska Łukasz Grajewski (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

6 + 9 =