Z archiwalnej strony można korzystać:
Pamiętnego połączenia - zawartego w Magdalence i przy Okrągłym Stole -
bronią zażarcie jego dziedzice i spadkobiercy: „Platforma Obywatelska”z „Nowoczesną”, KOD-em, „Obywatelami dla Rzeczpospolitej” i całą pozostałą lewacką drobnicą.
Na drodze do suwerenności i pełnej niepodległości Polski ustawili barykady: Sąd Konstytucyjny; „Nadzwyczajna kasta” sędziów ( 10 procent zawodu); media, niezlustrowane szkoły wyższe; służby specjalne i urzędy; rozmaite instytucje publiczne; organizacje pozarządowe. Wszystko wypełnione „swoimi” ludźmi. Niestety, zwycięzcy wyborów przestraszyli się sukcesu i działają niemrawo: „Dwa lata minęły, jak jeden dzień”, a zaraza panoszy się dalej, podburza przeciwko Polsce świat .
W instancjach rządowych PiS zalęgły się krety: w BBN oficerowie WSI i WSW , a ilu jeszcze podobnych? Prezydent Duda ( czyżby postraszony przez Merkel?) skręcił w lewo, ujada kąśliwe dziennikarstwo, wojują feministki, aborcjuszki, pedalstwo i przestępczość wszelkiego rodzaju. Wszystko to żąda „uwolnienia”...
Duże miasta, w których rozpierają się na samorządowych tronach faworyci lewactwa, kpiący sobie z prawa i z przyzwoitości. Lokalne układy, na które
„nie ma mocnych”, wojewódzkie sejmiki z marszałkami broniącymi Trzeciej
RP i skostniałych stosunków. „Będziesz tak mocny, żebyś różowo-czerwonego
skruszył?” To pytanie zadają sobie, pełni jeszcze nadziei, Polacy.
Zbigniew Żmigrodzki
naszapolska@onet.pl
Kontakt
w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl
Siewcy niepokoju
Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.
***
Dialog, pojednanie, jedność
Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.
Dodaj komentarz