Jesienne niepokoje

„Dobra zmiana ” nie tylko postępuje zbyt wolno, ale w jej froncie pojawiło się „pęknięcie” w postaci osobliwych zachowań Prezydenta, który nie tylko ma w swoim otoczeniu jakieś podejrzane figury i nieodpowiednich doradców, ale robi wrażenie, jakby go ktoś ciężko przestraszył. Frau Kanzler?  „Stare kiejkuty”? A może sławne „Oj, bo powiem?” 


Nasze nadzieje na uporządkowanie Polski po rządach marnotrawców i złodziei, których moralność i mentalność najwymowniej ujawniły nagrania    

w restauracji „Sowa i Przyjaciele”, niestety, maleją. Podobnie, jak zaufanie

do sprawcy zamieszania w kwestii likwidacji „państwa prawników”.

Rząd i partia, sterujące zmianami, nie tylko się nie śpieszą, ale i popadły, jak się wydaje, w przesadne samozadowolenie. Ani nie ma gwarancji, czy się przejdzie bezproblemowo w następne kadencje, ani  (tym bardziej) że się w wyborach samorządowych dotkliwych strat nie poniesie. Nie zrobiono rzeczy  najpilniejszych, na które był czas w trzy miesiące po sukcesie wyborczym. Nie zmieniono obsady placówek dyplomatycznych; nie przepędzono szkodników 

z placówek kultury (to przecież minister Gliński powołał Magdalenę Srokę  na dyrektora PISF, aby wspierała antypolskie filmy); nie usytuowano państwa prawa, konserwując „państwo prawników”; nie przywrócono Polsce i nie zdemokratyzowano mediów, do dziś przeważnie lewacko tendencyjnych.  

Opinię publiczną rażą niezdecydowane działania rządu w wielu sferach życia, nieustające panoszenie Wreszcie upomnienie: nie tylko Warszawa się liczy, ale trzeba zajrzeć 

w województwa i powiaty, bo centrum jako tako podmieciono, ale „w terenie” od króla Ćwieczka ( czyli od Gierka i Tuska) często niewiele się zmieniło. Ale to pewnie przysłowiowy głos „wołającego na puszczy”...    

 

Zbigniew Żmigrodzki


08-11-2017 admin

Komentarze

  • W samo sedno. Prosze zajrzec na prawy.pl tam az kipi od "znowu zawiedzionych". To wszystko jest zastanawiajace...Przede wszystkim pokazuje , jak cala ta "Magdalenkowo-OS" ekipa beneficjentow partyjnych niewiele sie MOZE od siebie roznic, co do "samodzielnosci" podejmowania zdecydowanych reform. Sznurki mocno trzymaja? O czym nie wiemy z tajnych scisle konowan z Kiszczakiem w Magdusi? Dlaczego A. Michnik tak go nazywal:"Czlowiek honoru" / gdzie teczki Michnika?W piwnicy u pani Kiszczakowej niczego nie znaleziono. A na Lubiance Jelecyn powiedzial,ze jest wszystko . Mowil tak do Walesy,a ten "zbladl".Wszystko, to znaczy wszystko i na wszystkich "magdalenkowo-OS-wych". Oni moze i by chcieli, ale nie MOGA, co widac po ostatnich posunieciach,a raczej zaniechaniach: np. wycofanie z porzadku obrad Sejmu na ostatnim posiedzeniu projektu ustawy o penalizacji banderyzmu i takze gloszenia klamstw histporycznych w rodz. "polskie obozy koncentracyjne". Radio Maryjo podalo,ze to Konwent Seniorow powzial taka decyzje.Przeciez po korytarzach sejmowych chodza poslowie aktywni w czasie "Nocnej Zmiany", czyli 04/06/ 92 -,kiedy Waldemar Pawlak wraz z zamachowcami obalil premiera Olszewskiego. Ten sam Waldemar Pawlak, ktoremu teraz groza powazne zarzuty w zwiazku z jego aktywnoscia w Moskwie i podpisaniu umowy o dostawie gazu na szkode Polski .
    http://www.radiomaryja.pl/informacje/p-naimski-wkrotce-moze-b yc-odtajniony-raport-nik-ws-umowy-gazowej-rosja/
    W.Pawlak zostal uhonorowany przez prezydenta A. Dude jako czlonek Honorowego ! Komitetu Obchodow 100-lecia Odzyskania Niepodleglosci wraz z KODziarskim pomagierem Kosiniakiem-Kamyszem, henryka Bochniarz z LEWIATANA itp. Pogratulowac rozeznania i faworytow. Dlaczego prezydent Duda nie byl wystawiony przez srodowisko UW, ale przez tego ,ktory "zawsze chcial do Unii"/wypowiedz w "MY" T. Toranskiej 1994,ale wyborcom wyciagnal nie tego asa z rekawa, jak zawsze?

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis