Godna rocznica

W tym roku mija 110 lat od powstania ruchu skautowego  - harcerstwa.

Zainicjował go angielski wojskowy – generał Robert Baden – Powell, publikując książkę „Scouting  for boys”( 1908, przetłumaczył ją Andrzej Małkowski w 1911 roku). Siostra generała, Agnes założyła w 1909 r. skauting żeński. W Polsce   pierwsze drużyny powstały w latach 1910 – 1912, we Lwowie, Krakowie, Warszawie,  ale również na prowincji  - w Nowym Sączu, Częstochowie, Kielcach, Radomiu.. Od 1920 r. odbywały się doroczne zloty światowe - Jamboree.


Ideą harcerstwa było wychowanie obywatelskie poprzez rozwijanie charakteru, zdrowia i sprawności fizycznej, w kontakcie z przyrodą. Dużą rolę    

w tworzeniu nowego ruchu odegrała narodowa organizacja niepodległościowa „Zarzewie” oraz  jej formacje  „Pet” i „Zet”. Sprawnościom harcerskim służyły  ćwiczenia i obozy.  W 1939 roku. na świecie było już 3,3 mln harcerzy.

     Przed samą wojną  zostałem zuchem  ( „zuchy”- była to młodsza formacja harcerstwa)  w gromadzie zuchów „Dzielnych”, którą prowadziła  Irena Stasiecka, żona Eugeniusza, szefa Głównej Kwatery „Szarych Szeregów”, sławnego „porucznika Piotra”, poległego w Powstaniu Warszawskim. Zachowała się moja fotografia – w mundurku i w berecie z główką wilczka (zuchy, inaczej niż harcerze, zamiast czapek mieli berety z „wilczkiem”).

      Po wojnie moje harcerstwo trwało krótko: nasz drużynowy  i dwaj druhowie

musieli uciekać ( byli w konspiracji u „Warszyca”), drużynę rozwiązano. Do

opanowanego przez komunistów związku już się nie zapisałem. Obecna sytuacja – kilka harcerskich organizacji – optymizmem bynajmniej nie napawa.      

                                                                                  

Zbigniew Żmigrodzki                                                         

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


18-02-2018 admin

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Warto wiedzieć

"Miś" Kamiński i Andrzej Morozowski sporządzili kiedyś chwalebne "dzieło" pt. "Koniec PiS-u". Rzeczywistość okazała się inna: to ich "Platformę" może czekać koniec. Zastąpi ją KOD lub "Nowoczesna" bądź połączenie tych awanturniczych gromad, zarządzone przez niewidocznych sterników antyrządowej rebelii. Tymczasem Tusk chce wyprzeć Schetynę i zastąpić Hanną Gronkiewicz-Waltz. Tylko tak dalej...
 
W "Super Expressie" wyróżnia się jako podgryzacz władzy Sławomir Jastrzębowski. Cytujemy: "KOD wyprzedza PiS  (...) ten ruch, pchany przez niewidzialne a sprawne ręce, dziś zwyciężyłby w wyborach". - Ciekawe, czyje to ręce? Zgłaszają się BND, Mossad,CIA, a chyba i złowrogi Putin. Jednak najpewniej są to ręce którejś z naszych specjalnych, podobno aż siedmiu, służb. Proponujemy dobrze trzepnąć po łapach...

 

 

 

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis