Dalszy ciąg obietnic Serca Bożego przekazane s. Małgorzacie Marii dla całego świata. Obietnica IX. Boskie Serce obiecuje wynagrodzić czczenie swego obrazu, ,,Dom gdzie czcić będą obraz Serca mego z błogosławieństwa zasłynie bożego” Błogosławieństwo temu domowi i temu miejscu, gdzie będzie czczony Jego obraz, tak zewnętrznie jak i wewnętrznie: w duszy, w uczynku.


W życiu – oddając cześć, szacunek Bożemu Sercu. Dlaczego mamy czcić obrazy Serca Bożego i świętych? W VIII wieku za cesarza Leona Izaurika w Konstantynopolu heretycy niszczyli, palili obrazy, zacierali malowidła. Z rozkazu cesarza żołnierze wchodzili do domów prywatnych, zrywali ze ścian obrazy świętych a złoto i srebro przetapiali na pieniądze. Jego następca Konstantyn Kopronimus kontynuował ten wandalizm bezeceństwa. Znalazł się pewien odważny zakonnik Stefan, który wszedłszy do króla, pokazał mu monety z jego wizerunkiem pytając: ,,Czyj to cesarzu obraz?” król odpowiedział: ,,mój” zakonnik depcząc pieniądze otrzymał bolesną chłostę i został skazany. Zakonnik Stefan świadomie to zrobił, aby powiedzieć królowi ,,ja otrzymuję karę za zlekceważenie twoich pieniędzy z twoim wizerunkiem, a jaką karę otrzymasz ty królu, skoro wydajesz rozkazy, aby palić obrazy Pana Jezusa” słowa te mocno zastanowiły króla i pozostawiły wyrzut sumienia. Taka walka z obrazami powróciła jeszcze w czasach Lutra i Henryka VIII, króla Anglii w XVI w. pod płaszczykiem czystości i reformę nabożeństw, zabierano, kradziono złoto, srebro z obrazów i przetapiano na pieniądze. Takie postępowanie należy potępić i tak się stało. Boskie Serce domaga się czci publicznej w domach i po lokalach, która rodzi wiarę nadprzyrodzoną rodząc nowych wyznawców. Przykładem jest dzieło rzeźbiarza Wilhelma Archteringa przedstawiający Matkę Bożą trzymającą swego Syna Jezusa zdjętego z krzyża. Angielski protestancki magnat patrząc na to wspaniałe dzieło przyjął wiarę katolicką – tłumacząc ,,jedynie katolik mógł tak doskonale przedstawić dzieło” - pietę. Poprosił rzeźbiarza, aby był jego ojcem i opiekunem przy ceremonii bierzmowania. Przez obrazy, okazujemy nasze wyznanie wiary. Amerykańskiego Generała Rosenkranz odwiedził pewien biskup, czekając zauważył obrazy w pokoju generała: jeden z nich Jerzego Waszyngtona, drugi papieża, oba te obrazy przedstawiały ludzi i ich wartości. ,,Z jakim się wdajesz, takim się stajesz” pobożny syn pewnego księcia maił przy sobie ładnie oprawioną i ozdobną pochewkę, często do niej zaglądając, tam miał obraz Matki Bożej, która więcej go uczyła niż długie wykłady. II. Odpowiedzmy, dlaczego Boskie Serce domaga się czci Swego obrazu. 1. Najpierw ze względu na samo Boskie Serce, dlatego obrazy powinny być w urzędowych kancelariach, w szkołach, w koszarach wojskowych i więzieniach. Sama władza od Jezusa pochodzi dlatego należy oddawać cześć.2. Ze względu na nas. Jezus jako pośrednik między Bogiem a światem jest naszym bratem.3. Ze względu na sam obraz, który uczy nas życia i daje przykład. Płomienie Serca Jezusa są dla każdego schronieniem, jest podręcznikiem życia. Dlatego obrazy Boskiego Serca są w naszych domach odbierając cześć.

 

Sanitariuszka Hania


24-07-2017 admin

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis