Ministra Środowiska Urszula Zielińska chce wydać 500 mln zł na bagna, które mają powstrzymać rosyjski atak

3 min. czytania

Renata Kozłowska

17 września 2026 r.

Ludzie z wiadrami odtwarzają bagno, obok Urszula Zielińska w czerwonej marynarce

3 min. czytania

Renata Kozłowska

17 września 2026 r.

Urszula Zielińska, wiceministra klimatu i środowiska z Zielonych, zapowiedziała w rozmowie z RMF FM, że 500 mln zł zostanie przekazane na odtwarzanie bagien przy wschodniej granicy – po to, by w razie rosyjskiego ataku grzęzły w nich pojazdy wojskowe. Od 8 września 2026 r. Zielińska jest głównym konserwatorem przyrody.

Pojazdy przeciwnika mają grzęznąć w odtworzonych mokradłach

Wiceministra tłumaczyła w RMF FM, że odtworzona infrastruktura przyrodnicza ma zadziałać jak przeszkoda terenowa: armia przeciwnika ma w niej ugrzęznąć, a pojazdy wojskowe zatonąć. Na projekty resort czeka do końca września, wdrożenie ma zająć miesiące, a pierwszych efektów Zielińska spodziewa się do połowy przyszłego roku. Zadeklarowała też gotowość zwiększenia puli.

Obejrzyj wypowiedź:

Zapowiedź nagłośnił na Facebooku poseł Michał Woś, który streścił ją jako przeznaczenie ponad 500 mln zł na tworzenie bagien w Polsce, mających powstrzymać albo spowolnić rosyjskie czołgi w razie najazdu.

Strefa no-go sięga 5 km od granicy, slow-go do 50 km

Komponent przyrodniczy Tarczy Wschód obejmuje 48 przygranicznych nadleśnictw. W pasie do 5 km od granicy, nazwanym strefą no-go, obowiązuje zakaz zrębów zupełnych i oczyszczania linii oddziałowych. W strefie slow-go, sięgającej 50 km w głąb kraju, zręby zupełne są ograniczone, drewno ma zostawać na miejscu jako martwe, a na bagnach i w olsach pozyskania drewna nie ma w ogóle.

Po stronie przyrodniczej resort zapowiada zaniechanie osuszania, odtwarzanie mokradeł i torfowisk, utrzymanie wysokiego poziomu wód gruntowych oraz tworzenie korytarzy ekologicznych. Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska przy ogłoszeniu programu zapewniała, że nie ma on nic wspólnego z masowym zalewaniem terenów prywatnych. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk opisywał wtedy teren i przyrodę jako sojuszników wojska.

Czy pomysł pani ministry sprawdziłby się w przypadku wojny?

Tak, o ile wojna byłaby prowadzona w XIX wieku. Bo pamiętamy przecież, jak grzęzły wojska napoleońskie chociażby w czasie kampanii w Polsce zimą 1806 i 1807 roku, kiedy parły na wschód w stronę Rosji. W czasie II wojny światowej Hitler też miał problem z terenem – jesienią 1941 roku rozmokłe drogi zatrzymały niemieckie natarcie na Moskwę – ale działo się to w Rosji, gdzie obszar jest kilkadziesiąt razy większy niż teren Polski.

Mokradła działają na to, co porusza się po ziemi. Drony, artyleria rakietowa i lotnictwo poruszają się nad nią. Pomysł jest dyskusyjny, kwota niebagatelna. Jeśli więc za bagna ma zapłacić UE i nie będzie to kosztem polskiego podatnika a tego typu rozwiązanie w teorii może spowolnić rosyjskie czołgi to nie mówimy nie.

Pisaliśmy o tym także na naszym profilu na Facebooku:

Źródła: Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, RMF FM, wPolityce.pl. Opracowanie: Nasza Polska.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Barbara Mróz-Gorgoń wraca na salony. Autorka raportu o „chlebowości” opowie, jak promować Markę Polska

Siemoniak ogłosił koniec rosyjskich botów po atakach na centra Yandeksu. NASK: trolle działają dalej

Piekło zamarzło! Demagog: Tusk zmanipulował słowa Nawrockiego o Rosji i Braunie

Poseł KO Robert Wardzała zatrzymany na rowerze za jazdę pod wpływem? Zasłonił się immunitetem i nie dał się przebadać.

Policja rozbiła blokadę pod TK, by wpuścić Berka. Adam Borowski stracił przytomność

Berek ślubował „wobec prezydenta”, ale bez Nawrockiego. Rząd powołuje się na Komisję Wenecką

Giertych straszy Kaczyńskiego w sprawie Zondacrypto. Sam broni prezesa upadłej giełdy

Rząd ma plan ewakuacji na wypadek wojny. Jakubiak ujawnia plany garnizonu warszawskiego

Inne kategorie

Czytaj także