Korpus Ochrony Pogranicza, formacja powołana w 1924 r. do ochrony wschodnich granic II Rzeczypospolitej, we wrześniu 1939 r. stoczył ciężkie walki z Armią Czerwoną i ukraińskimi bandami. Największą bitwę żołnierze KOP stoczyli 29-30 września pod Szackiem na Polesiu, rozbijając sowiecką 52. Dywizję Strzelecką. W pobliskich Mielnikach Sowieci rozstrzelali wziętych do niewoli oficerów, a nad Słuczą wymordowali załogi bunkrów. Jacek Wielgus, poszukiwacz ze Stowarzyszenia Casrex, od kilku lat razem z kolegami szuka na Ukrainie zapomnianych mogił żołnierzy Wojska Polskiego. W rozmowie opowiada o wywiadzie terenowym wśród mieszkańców, nagraniach świadków zebranych przez 14-letniego ukraińskiego chłopca, pomniku KOP w Zbereżu odlanym z polskich łusek i planach pierwszych ekshumacji w 2014 r., przy których ma pomóc Instytut Pamięci Narodowej. Mówi też o nowym projekcie upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych w Przemyślu.
Z Jackiem Wielgusem, poszukiwaczem ze Stowarzyszenia Casrex, rozmawia redakcja „Naszej Polski”
Od kilku lat prowadzi Pan akcję poszukiwań żołnierzy Wojska Polskiego poległych w 1939 r. na Polesiu i Wołyniu. Skąd pomysł na te niecodzienne poszukiwania?
Jacek Wielgus: Od wielu lat zajmuję się poszukiwaniami terenowymi wszelakich pamiątek po żołnierzach Września. Jestem jednym z tysięcy zapaleńców penetrujących z wykrywaczem metali pola bitew 1939 r. Pomysł poszukiwań na Polesiu i Wołyniu drzemał we mnie od bardzo dawna, ale ze względów politycznych dopiero kilka lat temu mogliśmy przystąpić do działań na terenie dzisiejszej Ukrainy. Jednak nie można zapomnieć o człowieku, który zainicjował te badania – Mirku Bienieckim, prezesie Instytutu Studiów Migracyjnych.
Korpus Ochrony Pogranicza we wrześniu 1939
Rozumiem, że szukacie polskich żołnierzy, zwłaszcza Korpusu Ochrony Pogranicza, poległych na początku wojny w walce z Sowietami i Ukraińcami?
Jacek Wielgus: Korpus Ochrony Pogranicza został powołany do życia po wojnie polsko-bolszewickiej, w 1924 r. Jego zadaniem była ochrona wschodnich granic Rzeczypospolitej przed dywersantami i terrorystami bolszewickimi przerzucanymi na teren Polski. We wrześniu 1939 r. wycofujący się w głąb kraju żołnierze KOP stoczyli wiele potyczek zarówno z Sowietami, jak i z bandami ukraińskimi. W dniach 29-30 września 1939 r. KOP stoczył swą największą bitwę pod miejscowością Szack na Polesiu, gdzie rozbili 52. Dywizję Strzelecką Armii Czerwonej. Kilka kilometrów na północ od Szacka znajduje się miejscowość Mielniki, gdzie w tym samym czasie Sowieci rozbili tabory Korpusu i wzięli do niewoli kilkuset Polaków. Tu miała miejsce druga masowa zbrodnia sowiecka na oficerach Wojska Polskiego. NKWD oddzieliło oficerów od szeregowych i dokonało na nich egzekucji strzałem w tył głowy. Dziś Mielniki nazywa się „Małym Katyniem”. Było to drugie miejsce mordu na żołnierzach KOP, bo pierwsze masowe egzekucje miały miejsce podczas walk nad rzeką Słuczą na Wołyniu, gdzie Sowieci wymordowali załogi Korpusu broniące linii bunkrów nad rzeką. Ciekawostką jest to, że bardzo dużo mówi się o Bitwie nad Wizną, a ta nad Słuczą, mimo iż była nie mniej zaciekła, owiana jest milczeniem. Sowieci wymordowali na Łysej Górze ok. 150 żołnierzy KOP, a 50 wysadzili w bunkrze. Podczas wywiadu terenowego, rozmów z mieszkańcami, dowiedzieliśmy się też, że rannych Sowieci zamknęli w szkole w Tynnem i czekali kilka dni aż wymrą z odniesionych ran. Cały szlak walk stoczonych przez KOP usiany jest porzuconymi i zapomnianymi mogiłami żołnierzy Wojska Polskiego. Leżą oni przy przydrożnych rowach, za stodołami, a w Szacku utwardzono ich szczątkami drogę…
Bitwa pod Szackiem, Mielniki i mogiły na Łysej Górze
Proszę opisać dotychczasowe efekty Waszych prac.
Jacek Wielgus: Uzyskaliśmy mnóstwo informacji od Ukraińców na temat pochówków polskich żołnierzy. Dzięki pomocy burmistrza Szacka mieliśmy okazję przeprowadzić wspólny rekonesans z miejscowym nauczycielem historii, który od lat badał temat bitwy pod Szackiem. Ma sporą wiedzę oraz dużo materiałów historycznych, które przekazał nam do dalszych badań i publikacji. Prawdziwą perłą w naszych zbiorach jest kilkadziesiąt wywiadów wideo, jakie przeprowadził ze świadkami tamtych wydarzeń 14-letni ukraiński chłopiec. Dotąd odnaleźliśmy kilka mogił, w których leżą żołnierze Wojska Polskiego, i jedną z ciałem policjanta. Stara Ukrainka pokazała nam też poszukiwane miejsce zbiorowej mogiły na „Łysej Górze” w okolicach Tynnego. 15 sierpnia 2013 r. odsłoniliśmy pomnik poświęcony KOP w Zbereżu. Tablica na pomniku odlana jest w części z polskich łusek zebranych przez nas na szlaku walk KOP.
Przeczytaj również: Lwów, Łuck, Tarnopol. Czego naprawdę boimy się po propozycji Żyrinowskiego?
Skąd bierzecie środki finansowe na takie ekspedycje? Wspiera Was państwo polskie, jakieś instytucje rządowe?
Jacek Wielgus: Do tej pory był to nasz autorski projekt, praktycznie bez żadnego wsparcia z zewnątrz. Gdy okazało się, że mamy wyniki, otrzymaliśmy pomoc prawną ze strony Straży Granicznej, Konsulatu RP w Łucku oraz attaché wojskowego RP w Kijowie. W tym roku ma dołączyć do nas IPN. Głównymi sponsorami ekspedycji jesteśmy my sami oraz stowarzyszenia i fundacje, które tworzymy: Stowarzyszenie Casrex, OTK „Rzeźnik” – organizator „Biegu Polesie Szack-Zbereże”, Instytut Studiów Migracyjnych i Klub PoszukiwanieSkarbow.
Przeczytaj również: Wywiad z Piotrem Pałysem: „Archeologia śmierci”
Plany na 2014 rok
Będziecie kontynuować badania w tym roku?
Jacek Wielgus: Rok 2014 jest dla nas bardzo ważny, bo plany mamy ambitne. Mamy nadzieję przeprowadzić pierwsze ekshumacje na cmentarzu zatwierdzonym już przez władze Ukrainy. Być może uda nam się odnaleźć mogiłę na „Łysej Górze”. Rozpoczynamy też nowy projekt „Żołnierze Wyklęci”, którym chcemy ufundować pomnik w Przemyślu, gdzie na tablicy pamiątkowej postaramy się wymienić wszystkich z tego regionu Polski.
Redakcja
ⓘ Informacja o publikacji
Wywiad Redakcji „Naszej Polski” z Jackiem Wielgusem pt. „Odnaleźliśmy mogiły KOP na Ukrainie” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 7 (954) z dnia 11 lutego 2014 roku, s. 15. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Redakcja / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 7 (954)/2014, s. 15.



