Rafał Gaweł i Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

11 min. czytania

Adrian Kłos

06 sierpnia 2026 r.

Rafał Gaweł, fundator Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, poszukiwany listem gończym od 28 czerwca 2019 roku

11 min. czytania

Adrian Kłos

06 sierpnia 2026 r.

Rafał Gaweł zarejestrował w Oslo jednoosobową firmę Hello, I Love You Social Media Agency 13 kwietnia 2019 r., trzy miesiące po tym, jak Sąd Apelacyjny w Białymstoku prawomocnie skazał go na dwa lata więzienia. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku zarzuca dziś prezesowi Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, że wśród czynności objętych śledztwem było przekazywanie środków fundacji właśnie na rzecz podmiotu zarejestrowanego przez Gawła w Norwegii. Szczegóły zarzutu portal Zero.pl opisał 4 sierpnia 2026 r.

Prokuratura wiąże pieniądze ośrodka z norweską firmą Rafała Gawła

Zarzut dotyczy okresu od lipca 2017 r. do marca 2023 r. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku ustaliła, że w tym czasie ze środków Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych wypływały pieniądze na rzecz podmiotu zarejestrowanego w Królestwie Norwegii przez Rafała Gawła. Szkoda wyrządzona samej fundacji ma przekraczać 1,4 mln zł. Tak wynika z odpowiedzi rzecznika prokuratury, którą 4 sierpnia 2026 r. opublikował portal Zero.pl, a przedrukował tego samego dnia Tygodnik Solidarność.

Śledczy użyli sformułowania „m.in.”, co oznacza, że transfery do Norwegii są jednym z elementów zarzutu, a nie jego całością. Prokuratura nie podała, ile dokładnie pieniędzy trafiło za granicę ani na jakiej podstawie dokumentacyjnej. Zapowiedziała natomiast wystąpienie do władz norweskich o międzynarodową pomoc prawną, bo bez niej nie sięgnie do dokumentów firmy zarejestrowanej w Oslo.

Nowe zarzuty prokuratura przedstawiła Konradowi D. 5 maja 2026 r., a sprawa stała się jawna dopiero 26 czerwca. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zajmuje się zgłaszaniem organom ścigania przestępstw z nienawiści i prowadzeniem spraw przeciwko ich domniemanym sprawcom. W dokumentach rejestrowych jako jego fundator figuruje Rafał Piotr Gaweł.

Pięć zarzutów i 1 651 959,23 zł. Konrad D. nie usłyszał aresztu

Łączna kwota z dwóch majowych zarzutów to 1 651 959,23 zł. Składają się na nią przywłaszczenie mienia powierzonego na 212 632,22 zł w jednej fundacji oraz nadużycie udzielonych uprawnień, niedopełnienie obowiązku właściwego gospodarowania środkami i przywłaszczenie na 1 439 327,01 zł w drugiej. Przedstawiając te dwa zarzuty w maju, prokuratura nie nazwała żadnej z fundacji, mówiła tylko o dwóch podmiotach, których podejrzany jest prezesem zarządu. Nazwa ośrodka padła dopiero w sierpniowej odpowiedzi dla Zero.pl, przy kwocie przekraczającej 1,4 mln zł.

Podejrzany kieruje trzema fundacjami: Ośrodkiem Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, Fundacją LPM czyli Ruchem na rzecz Obrony Praw Zwierząt i Ludzi oraz Teatrem TrzyRzecze. Skrót LPM pochodzi od ruchu Ludzie Przeciw Myśliwym, który Gaweł współtworzył; część redakcji podaje go błędnie jako LMP.

Majowe zarzuty nie są pierwsze. Wcześniej Konrad D. usłyszał trzy: dwa dotyczyły poświadczenia nieprawdy w dokumentacji rejestrowej stowarzyszenia, trzeci oszustwa na szkodę rozgłośni radiowej. Nazwy tej rozgłośni prokuratura nie ujawniła. Razem daje to pięć zarzutów.

Wobec podejrzanego nie zastosowano żadnego środka zapobiegawczego. Prokuratura nie wystąpiła ani o poręczenie majątkowe, ani o tymczasowe aresztowanie. Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku prokurator Mirosław Żoch uzasadnił to w odpowiedzi dla Zero.pl.

„Podejrzany dotychczas stawiał się na wszystkie wezwania, materiał dowodowy jest zabezpieczony w niezbędnym zakresie, brak jest obawy matactwa procesowego”

prok. Mirosław Żoch, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku

Żadne ze źródeł nie podaje numerów artykułów Kodeksu karnego, na których oparto zarzuty, ani sygnatury śledztwa. Prokuratura opisała je wyłącznie słownie. Nie ujawniła też, czy podejrzany przyznał się do winy. Zarzut nie jest wyrokiem: w sprawie nie zapadło żadne rozstrzygnięcie sądu, a podejrzanego chroni domniemanie niewinności. Do publikacji tego tekstu Konrad D. nie odniósł się do zarzutów, a Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych nie wydał w tej sprawie oświadczenia.

Prezes zarządu Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych podczas nagrania w studiu
Konrad Dulkowski kieruje trzema fundacjami. Zarzuty usłyszał 5 maja 2026 r. fot. materiały prasowe

Firma w Oslo powstała między prawomocnym wyrokiem a listem gończym

Norweski rejestr przedsiębiorstw Brønnøysundregistrene prowadzi wpis o numerze organizacyjnym 922412731. Widnieje pod nim Hello, I Love You Social Media Agency Rafal Gawel, wpisana do rejestru 13 kwietnia 2019 r., z adresem Frederik Stangs gate 2 w Oslo i kodem branżowym 73.110, czyli działalność agencji reklamowych. To enkeltpersonforetak, norweski odpowiednik polskiej jednoosobowej działalności gospodarczej, w którym właściciel odpowiada za zobowiązania całym majątkiem. Do rejestru podatku obrotowego firma weszła 1 marca 2020 r. i nie została zlikwidowana.

Te trzy daty układają się w ciąg, którego nie widać w depeszach. Sąd Apelacyjny w Białymstoku wydał prawomocny wyrok 4 stycznia 2019 r. Firma w Oslo powstała 13 kwietnia 2019 r., czyli trzy miesiące i dziewięć dni później. Wpis do policyjnej bazy poszukiwanych pojawił się 28 czerwca 2019 r., dwa i pół miesiąca po rejestracji. Gaweł zakładał więc działalność gospodarczą w Norwegii już po tym, jak w Polsce zapadł wobec niego prawomocny wyrok skazujący, ale zanim trafił na listę gończą.

Za co skazano Rafała Gawła

Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał go w lipcu 2016 r. na cztery lata więzienia. Sąd Apelacyjny obniżył karę do dwóch lat bezwzględnego pozbawienia wolności i wyrok się uprawomocnił. Chodziło o oszustwa przy prowadzeniu działalności gospodarczej: wyłudzenie kredytu z banku, wyłudzenie dotacji Fundacji im. Stefana Batorego, oszustwa na szkodę przedsiębiorców i udaremnianie egzekucji. Współoskarżone, była żona i była wspólniczka, dostały kary w zawieszeniu. Doniesienia mediów różnią się co do kwot: PAP podała 240 tys. zł wyłudzone od banku, Kurier Poranny 220 tys. zł od banku i 107 tys. zł dotacji Batorego.

Wpis w policyjnej bazie poszukiwanych nie dotyczy jednak wykonania tej kary. Jako podstawę poszukiwania wskazano art. 300 § 2 Kodeksu karnego, czyli udaremnianie lub uszczuplanie zaspokojenia wierzyciela przez usuwanie, ukrywanie albo zbywanie składników majątku zajętego lub zagrożonego zajęciem. To osobny wątek, prowadzony przez Wydział Kryminalny Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach.

Azyl w Norwegii i nieskuteczna ekstradycja

Tuż po ogłoszeniu wyroku, w styczniu 2019 r., Gaweł wyjechał z rodziną do Norwegii i wystąpił o azyl. Urząd do spraw Cudzoziemców Utlendingsdirektoratet odrzucił wniosek. Odwoławcza rada Utlendingsnemnda uchyliła tę decyzję we wrześniu 2020 r. i azyl przyznała, uzasadniając to brakiem szans na rzetelny proces, brakiem kontroli polskich władz nad bojówkami skrajnej prawicy oraz politycznym charakterem sprawy karnej. Norweskie media, w tym dziennik VG i agencja NTB, poinformowały o tym 8 października 2020 r. Decyzję opisywano jako pierwszy taki przypadek od czasów PRL.

Polska próbowała go sprowadzić dwiema drogami i obie zawiodły. Europejski nakaz aresztowania nie ma zastosowania, bo Norwegia nie należy do Unii Europejskiej. Wniosek ekstradycyjny drogą dyplomatyczną prokuratura złożyła 27 maja 2019 r. Gaweł do Polski nie wrócił. W rozmowie z Zero.pl z 25 marca 2026 r. tłumaczył, dlaczego.

„Zostałem skazany za czyny, których nie popełniłem na podstawie sfabrykowanych dowodów”

Rafał Gaweł, założyciel Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

W tej samej rozmowie powiedział, że nie planuje powrotu i że obawia się o bezpieczeństwo w Polsce. Podał też, że w Oslo pełni funkcję ławnika sądowego w kadencji 2025-2028. O pytania dotyczące przelewów z fundacji do jego norweskiej firmy dziennikarze Zero.pl zwrócili się do niego w sierpniu 2026 r. Nie odpowiedział.

Wpis w policyjnej bazie poszukiwanych z 28 czerwca 2019 roku i podstawa prawna z art. 300 paragraf 2
Zrzut wpisu z bazy poszukiwanych Policji, stan na 7 sierpnia 2026 r. Redakcja zakryła imiona rodziców i adres zameldowania. fot. materiały prasowe

Czym jest Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych

To fundacja wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem 0000685333, z siedzibą przy ul. Hożej w Warszawie. Ustanowiono ją aktem notarialnym 24 listopada 2016 r., a do rejestru trafiła 7 lipca 2017 r. Sama organizacja jest starsza od fundacji: hasło encyklopedyczne datuje jej powstanie na 2014 r., czyli na czas, gdy działała jeszcze bez osobowości prawnej. Statut wymienia jako cele pomoc prawną ofiarom przestępstw z nienawiści, równe traktowanie bez względu na wyznanie, rasę i narodowość oraz ujawnianie sprawców czynów motywowanych rasizmem i antysemityzmem.

Kto formalnie kieruje fundacją

Skład organów fundacji jest jawny z mocy ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym i każdy może go sprawdzić bez opłaty. W aktualnym wpisie do KRS 0000685333 jako fundator figuruje Rafał Piotr Gaweł, a jako prezes zarządu Konrad Dulkowski. Te same dwa nazwiska, w pełnym brzmieniu, podaje poświęcone ośrodkowi hasło w polskiej Wikipedii: „Organizację założyli Rafał Gaweł i Konrad Dulkowski”, a prezesem fundacji został ten drugi.

Statut daje im mocną pozycję. Zapis o reprezentacji brzmi, że oświadczenia woli w imieniu zarządu składa prezes samodzielnie albo fundator, o ile pozostaje członkiem zarządu. Dane rejestrowe mówią wyłącznie o tym, kto zajmuje które stanowisko, i nie przesądzają niczego w sprawie karnej, w której prokuratura posługuje się formą Konrad D.

Subsydiarne akty oskarżenia i immunitety czworga europosłów

Głównym narzędziem ośrodka jest subsydiarny akt oskarżenia. To instytucja, po którą pokrzywdzony sięga wtedy, gdy prokuratura dwukrotnie odmówi wszczęcia postępowania albo je umorzy: wtedy sam wnosi sprawę do sądu i sam ją popiera, z pominięciem oskarżyciela publicznego. Fundacja finansuje te postępowania głównie ze zbiórek internetowych.

Najgłośniejszy skutek tej metody dotknął polityków. 9 listopada 2023 r. Parlament Europejski uchylił immunitety czworgu europosłom Zjednoczonej Prawicy: Beacie Kempie, Beacie Mazurek, Patrykowi Jakiemu i Tomaszowi Porębie. Podstawą był subsydiarny akt oskarżenia, który Rafał Gaweł złożył w listopadzie 2021 r. Sprawa dotyczy spotu wyborczego Prawa i Sprawiedliwości z 2018 r., przed wyborami samorządowymi, ostrzegającego przed polityką migracyjną Platformy Obywatelskiej. Europosłom zarzucono, że wpis z tym spotem polubili lub udostępnili. Patryk Jaki odniósł się do głosowania publicznie.

„Oskarżono nas o »mowę nienawiści«. Głosowanie przesunięto specjalnie na »po wyborach«”

Patryk Jaki, poseł do Parlamentu Europejskiego

Wcześniej, z subsydiarnego aktu oskarżenia, zapadły prawomocne wyroki w zawieszeniu wobec uczestników marszu Obozu Narodowo-Radykalnego w Białymstoku z 2016 r., podczas którego skandowano hasło o wieszaniu syjonistów na drzewach. Sąd uznał to za nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym. Ośrodek zalicza te wyroki do swoich najważniejszych osiągnięć, choć portal Zero.pl zwracał uwagę, że nie zawsze da się jednoznacznie przypisać mu takie sukcesy.

Bilans nie jest jednostronny. W 2024 r. fundacja przegrała proces z Agatą Schrötter, której wizerunek dwukrotnie umieściła na swoim profilu, co ściągnęło na nią falę nienawistnych komentarzy. Sąd nakazał przeprosiny, a gdy ośrodek ich nie opublikował, w czerwcu 2026 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia nałożył na fundację 10 tys. zł grzywny. W grudniu 2023 r. ruszył z kolei proces cywilny z powództwa ośrodka przeciwko Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich, po tym jak Centrum Monitoringu Wolności Prasy stanęło w obronie białostockiej dziennikarki opisującej wyrok skazujący Gawła.

Skąd fundacja bierze pieniądze

Fundacja deklaruje, że utrzymuje się wyłącznie z wpłat darczyńców, bez dotacji publicznych. Jej finanse opisał w maju 2026 r. portal Zero.pl w materiale Pawła Figurskiego, opartym na sprawozdaniach składanych w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Według tych ustaleń w 2019 r. fundacja wydała na cele statutowe 36 tys. zł, około 8 proc. wpływów, przy wynagrodzeniu prezesa wynoszącym 60 tys. zł. Darowizny sięgnęły 618 tys. zł w 2020 r. i 422 tys. zł w 2024 r., a na cele statutowe poszło wtedy 107,5 tys. zł. Stan rachunków bankowych na koniec 2024 r. wyniósł 2353 zł.

Portal zwrócił uwagę na rozbieżność między wysokimi wpływami a niskim udziałem wydatków statutowych oraz na publiczne apele o brakujące środki mimo dodatnich wyników finansowych. Przedstawiciele ośrodka nie odpowiedzieli na pytania redakcji, kwestionując rzetelność publikacji. Sprawozdania za lata 2023 i 2024 fundacja opublikowała dopiero po pierwszym tekście portalu.

Rok 2026 przyniósł ośrodkowi kilka ciosów naraz:

  • w lipcu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wezwało fundację do wyjaśnień w sprawie publikowania wizerunku osób fizycznych i wydatkowania środków na cele statutowe
  • około 12 lipca zniknął główny profil ośrodka na Facebooku, obserwowany przez ponad 400 tys. osób, a serwis Zrzutka.pl usunął jego zbiórki
  • fundacja nadal figuruje w Krajowym Rejestrze Sądowym jako podmiot czynny, a jej strona internetowa działa

Co dalej w sprawie

Śledztwo trwa i prokuratura nie podała terminu jego zakończenia. Kluczowym krokiem ma być wniosek o międzynarodową pomoc prawną do Norwegii, bez którego polscy śledczy nie dotrą do dokumentacji firmy z Oslo. Takie wnioski rozpatruje się miesiącami, a Norwegia raz już odmówiła Polsce współpracy w sprawie Gawła, przyznając mu azyl.

Do zamknięcia tego tekstu ani Konrad D., ani Rafał Gaweł nie odpowiedzieli na pytania dziennikarzy o przelewy między fundacją a norweską agencją. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku nie opublikowała w tej sprawie komunikatu prasowego na swojej stronie, a informacje pochodzą z odpowiedzi rzecznika udzielonych redakcji Zero.pl. Sprawy przywłaszczenia zagranicznych darowizn bywają prowadzone latami, zwłaszcza gdy pieniądze przekroczyły granicę.

Najczęstsze pytania

Za co skazano Rafała Gawła

Sąd Apelacyjny w Białymstoku skazał go 4 stycznia 2019 r. prawomocnie na dwa lata bezwzględnego więzienia za oszustwa przy prowadzeniu działalności gospodarczej. W pierwszej instancji Sąd Okręgowy orzekł cztery lata. Zarzuty obejmowały wyłudzenie kredytu bankowego, wyłudzenie dotacji Fundacji im. Stefana Batorego oraz udaremnianie egzekucji. Gaweł nie przyznał się do winy i twierdzi, że dowody sfabrykowano.

Czy Rafał Gaweł otrzymał azyl w Norwegii

Tak. Wniosek złożył po przyjeździe w styczniu 2019 r. Urząd do spraw cudzoziemców go odrzucił, ale odwoławcza rada Utlendingsnemnda przyznała azyl polityczny we wrześniu 2020 r., uznając ryzyko prześladowania po powrocie do Polski. Informacja stała się publiczna 8 października 2020 r. za pośrednictwem norweskiego dziennika VG i agencji NTB.

Ile ma lat Rafał Gaweł i skąd pochodzi

Urodził się 23 czerwca 1973 r. w Węgorzewie w województwie warmińsko-mazurskim, więc w sierpniu 2026 r. ma 53 lata. Dane te podaje policyjna baza poszukiwanych, w której figuruje od 28 czerwca 2019 r. Zawodowo związał się z Białymstokiem, gdzie współtworzył Teatr TrzyRzecze, a później założył ośrodek monitorujący zachowania rasistowskie.

Kto jest prezesem OMZRiK

Prezesem zarządu fundacji jest Konrad Dulkowski, a jej fundatorem Rafał Piotr Gaweł. Tak wynika z aktualnego wpisu w Krajowym Rejestrze Sądowym pod numerem 0000685333, gdzie dane osób zasiadających w organach fundacji są jawne. Obu założycieli pełnymi nazwiskami wymienia też hasło encyklopedyczne o ośrodku. Prokuratura w komunikatach o postawionych zarzutach posługuje się formą Konrad D.

Czy prezes OMZRiK został skazany

Nie. Konrad D. usłyszał zarzuty, a to etap postępowania przygotowawczego, nie wyrok. W sprawie nie zapadło żadne rozstrzygnięcie sądu, nie skierowano też aktu oskarżenia. Prokuratura nie zastosowała wobec niego środków zapobiegawczych. Do czasu prawomocnego wyroku obowiązuje domniemanie niewinności.

Napisane przez

Cykl

Osoby

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Byliśmy na proteście za aborcją pod Sejmem. Głośne hasła, brak argumentów, absurdalne odpowiedzi na pytania

Uratował 17 osób z płonącego bloku, sam stracił zdrowie. Rząd zareagował dopiero po reportażu

Ukraińscy żołnierze będą szkolić Polaków w prywatnej akademii dronowej. Drony lecą na Kreml w spocie promocyjnym

Pomysłodawca roku UPA z zakazem wjazdu do Polski. Szeremeta przez 5 lat nie wjedzie do strefy Schengen

8 lat więzienia za śmierć trzech osób. Sebastian Majtczak skazany, ale wyrok budzi oburzenie

Publikujemy nagranie z firmy od surogacji. Płeć dziecka w VIP, dopłata za bliźnięta, Black Friday. Europoseł Śmiszek: „Europa idzie do przodu”.

800 plus bez corocznych wniosków? Tusk ogłasza koniec biurokracji, ale jest haczyk

Żołnierz z ukraińskim obywatelstwem zatrzymany za szpiegostwo. Miał przy sobie telefony, pieczątki i złoto

Inne kategorie

Czytaj także