Pułkownik Ryszard Kukliński, oficer Sztabu Generalnego LWP, który w latach 1972-1981 przekazywał Amerykanom tajne plany Układu Warszawskiego, zmarł 11 lutego 2004 r. w Tampie. W dziesiątą rocznicę jego śmierci na ekrany wchodzi film Władysława Pasikowskiego „Jack Strong”, a Telewizja Polska pokaże dokument „Wizyta” o jego pierwszym pobycie w ojczyźnie w 1998 r. To dobra okazja, by wrócić do pytania, które od lat zadaje Jerzy Bukowski, były reprezentant prasowy pułkownika w kraju i rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Dlaczego kolejni prezydenci RP nie nadali Kuklińskiemu Orderu Orła Białego i nie awansowali go na stopień generała brygady? Autor przypomina swoje apele do Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego oraz projekt uchwały Sejmu ze słowami prof. Zbigniewa Brzezińskiego. To krótki, ale wyraźny głos w debacie o tym, jak III RP traktuje swoich bohaterów.
10. rocznica śmierci pułkownika Kuklińskiego i „Jack Strong”
Zbliżająca się 10. rocznica śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego (11 lutego) oraz związane z nią pierwszy pokaz w I programie Telewizji Polskiej filmu dokumentalnego pt. „Wizyta” (15 lutego), przedstawiającego jego pierwszy od ewakuacji przez Amerykanów w listopadzie 1981 r. pobyt w ojczyźnie wiosną 1998 r., oraz premiera opartego na działaniach „pierwszego polskiego oficera w NATO” filmu fabularnego pt. „Jack Strong” Władysława Pasikowskiego (4 lutego) będą stanowić znakomitą okazję do uhonorowania go przez prezydenta RP i przez Sejm.
Jak już tu wielokrotnie pisałem, od dnia śmierci płk. Kuklińskiego domagam się w imieniu własnym (jako jego były reprezentant prasowy w kraju) i jako rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie od kolejnych głów naszego państwa zaliczenia jednego z największych bohaterów w najnowszej historii w poczet kawalerów Orderu Orła Białego i awansowania go do stopnia generała brygady. Z takimi apelami zwracałem się kolejno do Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego.
„Pułkownik Ryszard Kukliński dobrze zasłużył się Polsce”
Oczekuję również, że Sejm przyjmie zaproponowaną przez posłów Solidarnej Polski uchwałę, której kluczowe zdanie będzie niemal dokładnym powtórzeniem słów, jakimi powitał go na amerykańskiej ziemi w 1981 r. profesor Zbigniew Brzeziński: „Pułkownik Ryszard Kukliński dobrze zasłużył się Polsce”.
Przeczytaj również: Kukliński: bohater czy zdrajca?
Nie zamierzam w najbliższym czasie ponawiać mojej prośby do prezydenta RP, bo jest mu ona dobrze znana, a już rozpoczęła się poważna debata medialna – w której biorę czynny udział – na temat Pułkownika. Bronisław Komorowski będzie miał więc sporo materiału do przemyślenia.
Tym, którzy mnie znają, nie muszę przypominać, pozostałych zapewniam zaś, że nie spocznę w działaniach mających na celu właściwe uhonorowanie śp. płk. Ryszarda Kuklińskiego przez najwyższe władze RP.
Jerzy Bukowski
ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Jerzego Bukowskiego pt. „Uhonorować bohatera!” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 6 (953) z dnia 4 lutego 2014 roku, s. 7. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Jerzy Bukowski / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 6 (953)/2014, s. 7.



