Miedwiediew odgraża się USA po ustawie Grahama

4 min. czytania

Maciej Chrościelewski

21 września 2026 r.

Miedwiediew na tle mapy USA

4 min. czytania

Maciej Chrościelewski

21 września 2026 r.

Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, zagroził Stanom Zjednoczonym po podpisaniu przez prezydenta Donalda Trumpa ustawy sankcyjnej. Były prezydent i premier Rosji napisał o „języku bezpośredniego odstraszania militarnego”, ale nie sprecyzował, jakie działania odwetowe planuje Moskwa. Ustawa, nazwana imieniem zmarłego w lipcu 2026 roku senatora Lindseya Grahama, daje Trumpowi uprawnienia do nałożenia ceł do 100 procent na największych importerów rosyjskiej ropy i gazu.

Dmitrij Miedwiediew, wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, zagroził Stanom Zjednoczonym po podpisaniu przez prezydenta Donalda Trumpa ustawy sankcyjnej. Były prezydent i premier Rosji napisał o „języku bezpośredniego odstraszania militarnego”, ale nie sprecyzował, jakie działania odwetowe planuje Moskwa. Ustawa, nazwana imieniem zmarłego w lipcu 2026 roku senatora Lindseya Grahama, daje Trumpowi uprawnienia do nałożenia ceł do 100 procent na największych importerów rosyjskiej ropy i gazu.

Trump podpisał ustawę Grahama. Cła do 100 procent na importerów rosyjskiej ropy

Prezydent USA Donald Trump podpisał w piątek, 18 września 2026 roku, ustawę o sankcjach na Rosję i cłach na towary z państw należących do największych importerów rosyjskiej ropy naftowej i gazu. Ustawa kodyfikuje istniejące dotychczas sankcje przeciwko Rosji i zachęca prezydenta do nałożenia kolejnych między innymi na flotę cieni.

Dokument daje prezydentowi uprawnienia do nakładania ceł w wysokości do 100 procent na państwa z pierwszej piątki największych importerów rosyjskiej ropy, gazu oraz tych, które najbardziej umożliwiają jej omijanie restrykcji naftowych. Ustawa nie wymienia konkretnych krajów, na które miałyby zostać nałożone cła. Na przygotowanej przez Senat odrębnej liście w oparciu o dane handlowe wymieniane są między innymi Chiny, Indie, Turcja, Słowacja, Węgry, Azerbejdżan i państwa Azji Środkowej.

Starania kongresmenów o wywarcie większej presji na Rosji trwały od kwietnia 2025 roku. Podpisana przez Trumpa ustawa mówi o konieczności zastosowania sankcji i ceł w ciągu 30 dni, ale pozostawia prezydentowi dużą dowolność, jeśli chodzi o użycie lub odstąpienie od tych środków.

Miedwiediew odpowiada USA. „Język bezpośredniego odstraszania militarnego”

Dmitrij Miedwiediew, były prezydent i były premier Rosji, obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, zareagował na decyzję Trumpa ostrym wpisem. Napisał: „Nawet po drugiej stronie oceanu ludzie słyszą jedynie język bezpośredniego odstraszania militarnego„. Dodał: „Właśnie tym językiem powinniśmy odpowiadać na rusofobiczne okrucieństwa, takie jak ustawa zmarłego terrorysty Grahama„.

Miedwiediew nie sprecyzował jednak, jakie konkretne działania odwetowe planuje Rosja. W przeciwieństwie do wcześniejszych gróźb wobec Europy, w których rosyjscy politycy wielokrotnie wspominali o broni nuklearnej, tym razem były prezydent uniknął takiego języka. Może to wynikać z amerykańskiego potencjału odstraszania nuklearnego, który jest znacznie większy niż europejski.

Retoryka Miedwiediewa wpisuje się w szerszy wzorzec rosyjskiej propagandy, w której groźby militarne są standardowym narzędziem odpowiedzi na działania Zachodu. Brak konkretów w jego wypowiedzi sugeruje, że Moskwa może nie mieć realnych możliwości odwetu wobec Stanów Zjednoczonych lub że groźby mają charakter wyłącznie propagandowy.

Zełenski apeluje o szybkie wdrożenie sankcji

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził zadowolenie z podpisania ustawy w piątek.

Najlepszym sposobem uczczenia pamięci Lindsey będzie pełne i szybkie wdrożenie postanowień tej ustawy (…) Dziękujemy wszystkim, którzy odważnie bronią życia! Dziękujemy wszystkim, którzy są z Ukrainą! Ameryka, dziękujemy!

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy, wpis z FB (19 września 2026)

Stanowisko ukraińskiego prezydenta pokazuje, że Kijów liczy na rzeczywiste wykorzystanie przez Trumpa nowych uprawnień do nakładania ceł i sankcji. Ustawa daje prezydentowi USA 30 dni na zastosowanie środków, ale pozostawia mu dużą swobodę decyzyjną. Nie wiadomo, czy Trump rzeczywiście wykorzysta te uprawnienia i na które kraje zdecyduje się nałożyć cła.

Demokraci przeciw ustawie. Obawy o arbitralne cła

Przeciwko ustawie głosowała większość kongresmenów demokratów. Demokraci obawiają się, że Trump wykorzysta nowe uprawnienia do arbitralnego nakładania ceł, w tym potencjalnie też na Unię Europejską. Szeroka dyskrecjonalność, jaką ustawa daje prezydentowi, budzi obawy o możliwość wykorzystania sankcji jako narzędzia politycznego w sprawach niezwiązanych z Rosją.

Ustawa nie precyzuje mechanizmów kontrolnych, które mogłyby ograniczyć swobodę prezydenta w nakładaniu ceł. To oznacza, że Trump może teoretycznie użyć tych uprawnień wobec krajów, które nie są głównymi importerami rosyjskich surowców, jeśli uzna, że w jakiś sposób wspierają omijanie sankcji. Brak stanowiska Unii Europejskiej wobec ustawy może wynikać z oczekiwania na pierwsze decyzje administracji Trumpa.

Kim jest Dmitrij Miedwiediew

Dmitrij Miedwiediew to były prezydent Rosji, który pełnił tę funkcję w latach 2008-2012, oraz były premier rządu rosyjskiego w latach 2012-2020. Obecnie jest wiceprzewodniczącym Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, organu doradczego prezydenta w sprawach bezpieczeństwa narodowego.

W okresie prezydentury Miedwiediewa Władimir Putin pełnił funkcję premiera, co wielu obserwatorów interpretowało jako sposób na obejście konstytucyjnego zakazu trzeciej kadencji prezydenckiej z rzędu. Po zakończeniu kadencji Miedwiediewa Putin ponownie objął urząd prezydenta, a Miedwiediew został premierem. Ten układ polityczny potwierdzał, że to Putin pozostaje faktycznym przywódcą Rosji.

Od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku Miedwiediew stał się jednym z najbardziej radykalnych głosów w rosyjskiej propagandzie. Regularnie publikuje wpisy zawierające groźby wobec Zachodu, w tym wielokrotnie wspominał o możliwości użycia broni nuklearnej. Jego retoryka jest znacznie ostrzejsza niż oficjalne stanowiska Kremla, co może wynikać z próby odbudowania własnej pozycji politycznej w systemie władzy.

Źródła: Polsat News, Facebook, Onet, Oko Press, TVP Info. Opracowanie: Nasza Polska.
Udostępnij

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij
Najnowsze

Kanclerz Niemiec nie wytrzymał po zwycięstwie AfD. Merz: „to katastrofa”

Litwini w razie wojny mają uciekać do Polski. Jest jednak jeden, duży problem

Premier Słowacji: część Zachodu chce wojny z Rosją

Kanada zacieśnia sojusz z Unią Europejską. Donald Trump grozi

Wybory w angielskim Tower Hamlets wygrywają politycy o bangladeskich korzeniach i muzułmanie. Czy byli tam jacyś Anglicy?

Ludzie grzebią w śmieciach za 10 centów. Burmistrz: „Intencja była dobra, rezultat zły”

Ursula von der Leyen nazwana „największą rasistką wobec Europejczyków”. Europosłanka uderzyła w szefową KE

Królują w brytyjskich miastach i są ich miliony. Czy Polskę czeka ten sam problem?

Inne kategorie

Czytaj także