Stefan Niedzielak to jeden z tych kapłanów, których życie da się opowiedzieć jako historię całego XX wieku w Polsce. 20 stycznia 2014 r. mija 25 lat od jego tragicznej śmierci na plebanii parafii św. Karola Boromeusza na Powązkach. Lucyna Adamkiewicz przypomina drogę ks. Stefana Niedzielaka: kapelana Armii Krajowej i Powstania Warszawskiego o pseudonimie „Zielony”, kuriera, który przewiózł do Krakowa część „depozytu katyńskiego”, członka WiN, dyrektora Cmentarzy Warszawskich i proboszcza znanego z patriotycznych kazań. Pisze o Sanktuarium Poległych na Wschodzie, krzyżu katyńskim na Powązkach, Rodzinie Katyńskiej i fundacji jego imienia, a także o nocy z 19 na 20 stycznia 1989 r. oraz o wersji „upadku z fotela”, którą przyjęło ówczesne MSW. Przytacza słowa ks. infułata Zdzisława Króla i dr Bożeny Łojek, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Tekst kończy zaproszenie na rocznicową Mszę św. w kościele oo. Jezuitów na Starym Mieście.
25. rocznica śmierci ks. prałata Stefana Niedzielaka
Kapelan AK i kurier „depozytu katyńskiego”
20 stycznia mija ćwierć wieku od tragicznej śmierci śp. księdza prałata Stefana Niedzielaka, proboszcza parafii pod wezwaniem św. Karola Boromeusza na Powązkach. Ks. Stefan Niedzielak urodził się 1 września 1914 r. w Płocku. Na rok przed maturą przeniósł się do Warszawy, gdzie wstąpił do Metropolitalnego Seminarium Duchownego. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1940 w Katedrze św. Jana z rąk ks. bp. Stanisława Galla. Podczas II wojny światowej działał w podziemiu niepodległościowym: służył w Armii Krajowej, współpracował z Delegaturą Rządu na Kraj, Polskim Czerwonym Krzyżem i Radą Główną Opiekuńczą.
Podczas Powstania Warszawskiego był kapelanem. W konspiracji używał pseudonimu „Zielony”. Jako kurier przewoził z Warszawy do Krakowa zaszyfrowane wiadomości dla kardynała Adama Stefana Sapiehy. Tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego przewiózł najcenniejszą przesyłkę, jaką była część „depozytu katyńskiego”, czyli dowody z ekshumacji, wyjęte z grobów zamordowanych Polaków. Decyzja o przewiezieniu do Krakowa latem 1944 r. „depozytu katyńskiego” była związana ze zbliżaniem się do Warszawy Armii Czerwonej. Obawiano się, że bezcenne dokumenty, które są dowodami popełnionej zbrodni, mogą zostać zniszczone.
Proboszcz z Powązek i duszpasterz patriotów
Po wojnie, w październiku 1946 r., ks. Stefan Niedzielak wrócił do Warszawy, gdzie został wikariuszem parafii Świętej Trójcy na Solcu, równocześnie uczestnicząc w jej odbudowie. W tym czasie został członkiem podziemnego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” (WiN), co przyczyniło się do nieudanej próby jego aresztowania przez UB i zmusiło go do ukrywania się. W marcu 1957 r. kardynał Stefan Wyszyński powołał ks. Niedzielaka na stanowisko dyrektora Cmentarzy Warszawskich z siedzibą na Powązkach. Od 1961 r. był on proboszczem parafii Matki Boskiej Loretańskiej na Pradze i jednocześnie duszpasterzem służby zdrowia.
W 1977 r. wrócił na warszawskie Powązki i jako proboszcz kościoła św. Karola Boromeusza zasłynął z porywających kazań, wygłaszanych z okazji rocznic: Konstytucji 3 maja, Bitwy Warszawskiej 1920 r., napaści ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. czy 11 istopada. W końcu lat 70., w ostatnią niedzielę kwietnia, odprawiał Mszę św. za ofiary zbrodni katyńskiej. Ksiądz Stefan umiał gromadzić wokół siebie ludzi, mobilizować i zapalać ich do wspólnych działań. Lubili go bardzo artyści teatrów warszawskich, których liczne grono brało społecznie udział w rocznicowych Mszach świętych za Ojczyznę, uświetniając swoimi występami wszystkie te spotkania.

Sanktuarium Poległych na Wschodzie i Rodzina Katyńska
Wraz z Wojciechem Ziembińskim rozpoczął budowę Sanktuarium Poległych na Wschodzie. Dzięki niemu wmurowano w ścianę świątyni pomnik-krzyż i blisko 1000 tabliczek ku czci Poległych i Pomordowanych na Wschodzie. W głównym ołtarzu kościoła umieszczono replikę obrazu Matki Bożej Kozielskiej. Ks. Niedzielak był inicjatorem wzniesienia krzyża katyńskiego na cmentarzu powązkowskim (31 lipca 1981 r.), który to pomnik SB jeszcze tej samej nocy zniszczyła. Powołał do życia Stowarzyszenie „Rodzina Katyńska” i został jego kapelanem.
Za swą działalność niepodległościową był nieustannie nękany i szykanowany, otrzymywał listy i telefony z pogróżkami. SB wielokrotnie podejmowała próby zastraszania, pobicia czy porwania. Został zamordowany przez „nieznanych sprawców” w swojej plebanii na Powązkach w nocy z 19 na 20 stycznia 1989 r. Mimo opinii Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej, ówczesne MSW umorzyło sprawę o morderstwo 2 października 1990 r., przyjmując wersję o śmiertelnym upadku z fotela.
Śmierć ks. Stefana Niedzielaka i pamięć o nim
Warto w tym miejscu przywołać dwie wypowiedzi, dotyczące z jednej strony atmosfery w PRL-owskiej rzeczywistości, a z drugiej – postawy i odwagi ks. Niedzielaka wobec zła tamtego czasu: „Obejmując z polecenia kardynała Józefa Glempa, Prymasa Polski, na 3,5 roku parafię św. Karola Boromeusza na Powązkach, dotykałem jego pracy, a także tej nienawiści, którą na niego skierowano. Otrzymałem wtedy kilka wyroków śmierci przez telefon – wśród nocy a także w pisanych anonimach. Jestem dumny z tego, że nie przestraszyłem się tych gróźb i przez cały czas broniłem dobrego imienia kapłana i Polaka” (ks. infułat Zdzisław Król, zginął w katastrofie smoleńskiej).
„Rodzina Katyńska w Warszawie uważa księdza Stefana za swego twórcę i Ojca. Dzięki jego odwadze i zgodzie, tj. ofiarowaniu siedziby i adresu na Powązkach, działa tam od jesieni 1988 r. Pamięć o ks. Niedzielaku jest w Warszawskiej Rodzinie Katyńskiej bardzo żywa. Członkowie Rodziny uczestniczą w mszach świętych w jego intencji – w rocznicę jego zamordowania w styczniu i w dniu imienin we wrześniu. W siedzibie Rodziny Katyńskiej mamy duży portret księdza Stefana, który
Gdy po śmierci ks. Niedziela otwarto Jego sejf, znaleziono tam największy skarb – urnę z ziemią katyńską. Na pogrzeb ks. Niedzielaka przybyły tłumy ludzi: członkowie „Solidarności”, organizacji niepodległościowych, Armii Krajowej, Rodzin Katyńskich. W ostatniej drodze towarzyszyła mu muzyka „Rapsodu Katyńskiego” Czesława Grudzińskiego. Zapoczątkowane przez ks. Niedzielaka dzieło zaowocowało powołaniem 6 lutego 1990 r. FUNDACJI IM. KS. STEFANA NIEDZIELAKA POMOCY KOŚCIOŁOWI I RODAKOM NA WSCHODZIE przy Klubie Inteligencji Katolickiej, z siedzibą w Warszawie, przy ul. Freta 20/24.
Pierwszym, długoletnim prezesem Fundacji była śp. pani Halina Górska, kolejnym, także wieloletnim prezesem był pan Ryszard Buch. Obecnie Fundacją kieruje pani Jadwiga Hermaszewska. Wszystkie pozyskane środki finansowe i rzeczowe kierowane są, zgodnie ze statutem, na potrzeby Kościoła i rodaków na Wschodzie. W związku z 25. rocznicą tragicznej śmierci ks. Stefana Niedzielaka, uroczysta Msza św. w jego intencji zostanie odprawiona w dniu 2 lutego o godz. 12.00 w kościele Najświętszej Panny Marii Łaskawej (kościół oo. Jezuitów) na Starym Mieście.
Lucyna Adamkiewicz
Przeczytaj również: Sowieckie ślady zbrodni – o łańcuchu tajemniczych zgonów księży w 1989 roku
ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Lucyny Adamkiewicz pt. „Kapłan niezłomny” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 4 (951) z dnia 21 stycznia 2014 roku, s. 1 i 3. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Lucyna Adamkiewicz / „Nasza Polska”. Zdjęcie: diecezja.kalisz.pl, nieobecni.com.pl (fotografia pokolorowana), archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 4 (951)/2014, s. 1 i 3.



