Francuz, który zginął za Katyń

7 min. czytania

Redakcja

01 kwietnia 2014 r.

Okładka książki „Brasillach. Ofiara kłamstwa katyńskiego”

7 min. czytania

Redakcja

01 kwietnia 2014 r.

Zbrodnia katyńska odebrała życie nie tylko polskim oficerom – także francuskiemu pisarzowi Robertowi Brasillachowi, który w 1943 r. opublikował reportaż z ekshumacji ciał polskich oficerów w Katyniu. Półtora roku później, w lutym 1945 r., we Francji został rozstrzelany w komunistycznych czystkach pod pretekstem „kolaboracji”. Philippe D’Hugues w wywiadzie z Mateuszem Rawiczem i Antoine Ratnikiem przybliża sylwetkę autora 30 książek straconego za artykuły.

Philippem D’Hugues’em, autorem książki „Brasillach. Ofiara kłamstwa katyńskiego”, rozmawiają Mateusz RawiczAntoine Ratnik:

Robert Brasillach (1909–1945) – sylwetka pisarza

– Czy mógłby Pan przybliżyć sylwetkę Roberta Brasillacha?

– Żył zaledwie 35 lat (1909–1945), ale napisał 30 książek i kilka tysięcy artykułów. Początkowo pisał prawie wyłącznie o literaturze, prowadził dział literacki w piśmie „L’Action française”, teksty literackie publikował również w „Gringoire”, „Mesures” czy „La Nouvelle Revue Française”, ale i w innych pismach literackich. W „Revue universelle” publikował artykuły o teatrze i kinie. W tamtym czasie napisał także pierwsze powieści i „Historię kina”. Polityce przyglądał się raczej mimochodem, ale wszystko zmieniło się w 1936 r.

Okładka książki „Brasillach. Ofiara kłamstwa katyńskiego”
Okładka książki „Brasillach. Ofiara kłamstwa katyńskiego” (Fot. z materiałów autora)

Hiszpania, Front Ludowy i przejście na prawicę

– Dlaczego?

– Było to związane z wybuchem wojny domowej w Hiszpanii oraz z przejęciem władzy we Francji przez lewicowy Front Ludowy. Po tym, jak w 1937 r. objął kierownictwo tygodnika „Je Suis Partout”, jego prawicowe poglądy pogłębiły się. Kontynuował twórczość literacką, która była bardzo pozytywnie oceniana, wszedł jednak w spory polityczne epoki i coraz aktywniej zwalczał lewicę. W trakcie wojny domowej w Hiszpanii szybko opowiedział się po stronie generała Franco i nacjonalistów. Uczynił więc wybór podobny do tego, jaki uczynił Charles Maurras, a także wszyscy jego zwolennicy i przyjaciele. Ta postawa zaowocowała „Historią wojny w Hiszpanii”, którą napisał razem z Maurycym Bardèche’em i opublikował w 1939 r. Już wcześniej, we współpracy z Henri Massisem, zrelacjonował oblężenie Alcazaru. Frontowi Ludowemu zarzucał rozbrajanie Francji i dążenie do wojny z Niemcami. W 1939 r., po wypowiedzeniu przez Francję wojny Niemcom, został zmobilizowany i skierowany na front. Był oficerem w stopniu porucznika. W czerwcu 1940 r. dostał się do niewoli i był więziony w niemieckim oflagu do lutego 1941 r. Podczas pobytu w oflagu stał się jeszcze bardziej wrogi wobec ustroju republikańskiego, sądząc, że to on doprowadził Francję do katastrofy.

Patriota wierny marszałkowi Pétainowi

– Niektórzy zarzucają mu, że przestał wierzyć we Francję…

– Brasillach nigdy nie przestał wierzyć we Francję, dlatego w 1944 r. odmówił opuszczenia ojczyzny. Jako zwolennik Charlesa Maurrasa nie wierzył w republikę i życzył Francji silnego rządu. Zwrócił się ku obcym wzorom, ponieważ sceptycznie odnosił się do możliwości odnowienia monarchii, na co liczył Maurras. Nie tyle spoglądał w kierunku Niemiec, które wcale go nie pociągały, ani nawet Włoch, których słabość dostrzegał, co raczej w kierunku Hiszpanii Franco, która była bliższa jego ideałowi, czy nawet w kierunku Portugalii Salazara. Brasillach nigdy nie zaatakował marszałka Pétaina i aż do końca pozostał Mu wierny, żałując przy tym, że jego podeszły wiek i okoliczności przeszkodziły mu w odegraniu większej roli. Był za to bardzo surowy dla otoczenia marszałka i o tym wielokrotnie pisał, atakując takiego czy innego ministra.

– Jakie miał poglądy?

– Był patriotą. To syn oficera poległego za Francję na polu chwały. Francja, jej klasyczna kultura, piśmiennictwo i sztuka, bohaterowie historii Francji – oto, co było dla niego najważniejsze, tak samo zresztą, jak i dla jego mistrzów: Léona Daudet i Jacques’a Bainville’a. Duży wpływ miała na Brasillacha również grecko-łacińska cywilizacja, był piewcą Wergiliusza, Seneki i greckich poetów, których tak wspaniale przetłumaczył w swej wybornej „Antologii poezji greckiej”. „Antologia” to ostatnie, co wyszło spod jego pióra jako wolnego człowieka, zanim trafił do więzienia.

Zarzut kolaboracji i antysemityzmu

– Jest jednak postrzegany jako kolaborant hitlerowskich Niemiec i antysemita…

– Niemiecka okupacja we Francji przebiegała inaczej niż w Polsce, była dużo bardziej łagodna. Podobnie jak marszałek Pétain, Brasillach sądził, że kiedy po zakończeniu wojny zostanie podpisany traktat pokojowy, Francja powinna znaleźć się po stronie zwycięzcy. Do listopada 1942 r. zanosiło się na zwycięstwo Niemiec, stąd polityka współpracy z nimi proponowana przez rząd w Vichy. Brasillach popierał tę politykę, tym bardziej, że przystąpienie Sowietów do wojny stawało się – jak wtedy wielu myślało – ogromnym zagrożeniem, pociągającym za sobą ryzyko skomunizowania Europy. Po alianckim desancie we francuskiej Afryce Północnej, a później we Włoszech, klęska Niemiec wydała się prawdopodobna. Brasillach przestał wtedy wierzyć w sens kolaboracji i opuścił „Je Suis Partout”. Tyle że oddziały niemieckie okupowały już całą Francję i z Niemcami trzeba było postępować ostrożnie po to, żeby uchronić ludność cywilną przed represjami. Ta praktyka ostrożności wobec Niemców potwierdzona została przez wiele niewinnych ofiar. W tym samym czasie członkowie komunistycznego ruchu oporu liczyli na doprowadzenie do wybuchu powszechnego powstania ludowego we Francji. Lud nie rozpoczął powstania, był osłabiony rozmiarami katastrofy z 1940 r. i jej następstwami, nieobecnością w kraju prawie dwóch milionów jeńców wojennych. Tylko bardzo nieliczni, odważni młodzi ludzie, najczęściej źle dowodzeni, porwali się na nierówną walkę, której inwazja w Normandii z czerwca 1944 r. nadała a posteriori sens. Jeżeli zaś chodzi o antysemityzm pisarza… Nie był to antysemityzm nazistowski czy biologiczny rasizm, który był mu całkowicie obcy. Surowe prawodawstwo, którym Vichy pozbawiało Żydów praw (możliwe było uzyskanie zwolnień), nie pociągało za sobą ani masakr, ani planów eksterminacji, a to, co działo się w hitlerowskich obozach koncentracyjnych, nie było we Francji znane przed 1945 r. Już w 1938 r. Brasillach pisał: „ani pogromów, ani prześladowań”, i podkreślał, że „nie jesteśmy rasistami”.

Reportaż z Katynia, lipiec 1943 r.

– Brasillach był obecny w Katyniu podczas ekshumacji ciał polskich oficerów. Dlaczego Niemcy zaproponowali wyjazd właśnie jemu?

– Był naczelnym największego paryskiego dziennika, „Je Suis Partout”, i głośnym publicystą. Liczono, że jego tekst wzbudzi największy rozgłos. Reportaż ukazał się w lipcu 1943 r., powodując wzrost nastrojów antysowieckich.

– I przyczynił się do skazania Roberta Brasillacha na karę śmierci i jego rozstrzelania…

– Tak, został zamordowany wyłącznie za napisane artykuły. Nie był członkiem rządu Vichy, nie pracował w żadnym państwowym urzędzie ani nie należał do żadnej partii politycznej.

Powojenne czystki komunistów we Francji

– Czy zgodzi się Pan z twierdzeniem, że gdyby Brasillach nie został zamordowany w czystkach, które miały miejsce we Francji w latach 1944–1952, byłby bardziej popularnym pisarzem?

Więcej na ten temat w tekście: Józef Franczak „Lalek” – ostatni Żołnierz Wyklęty. Biografia i śmierć

– Lucien Rebatet i inni, którzy uniknęli rozstrzelania, opublikowali po wojnie wielkie dzieła, ale stali się ofiarami zmowy milczenia i nigdy nie odnieśli większego sukcesu. Bez wątpienia Brasillach doświadczyłby podobnych trudności. Śmierć napisała mu legendę, ale jest rzadziej czytany niż 20 lat temu, a jego książki stały się trudno dostępne. Tymczasem Céline czy Drieu La Rochelle są regularnie wznawiani. Czystki we Francji po wojnie zostały zorganizowane przez partię komunistyczną. Dotyczy to szczególnie czystek przeprowadzanych wśród ludzi pióra, ponieważ komunistom chodziło o pozbycie się prawicowych dziennikarzy i intelektualistów zwalczających Front Ludowy. Do „czyszczenia” przyłączyli się różni kiepscy pisarze, którzy bardziej uzdolnionym kolegom zazdrościli talentu i powodzenia. To dlatego szybko od tego procederu odłączyli się wielcy twórcy, którzy na początku go popierali: François Mauriac, Jean Paulhan, trochę później uczynił to Albert Camus. Mam jednak nadzieję, że twórczość Brasillacha będzie coraz bardziej popularna, ponieważ stanowi ważną część francuskiego i europejskiego dziedzictwa kulturowego.

Philippe D’Hugues
Philippe D’Hugues (Fot. z materiałów autora)

Philippe D’Hugues (ur. 1933), krytyk i historyk kina, był doradcą technicznym w Narodowym Centrum Kina (CNC) oraz kierownikiem paryskiego Muzeum Sztuki Współczesnej Palais de Tokyo. Publikował w licznych gazetach i czasopismach, m.in. „Le Figaro”, „Cahiers du cinéma”, „CinemAction”, „Nouvelle Revue d’histoire”. Jest dyrektorem programowym Radio-Courtoisie.

 


ⓘ Informacja o publikacji
Wywiad Mateusza RawiczaAntoine Ratnika pt. „Francuz, który zginął za Katyń” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 14 (961) z dnia 1 kwietnia 2014 roku, s. 14. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Mateusz Rawicz i Antoine Ratnik / „Nasza Polska”. Zdjęcie: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 14 (961)/2014, s. 14.

Udostępnij

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Kolejna rocznica na Reducie Ordona, która odbyła się na szczątkach jej obrońców.

Wolf Messing – jasnowidz Stalina, który przewidział klęskę Hitlera

Zmarła Danuta Szlajmer „Siódemka”. Powstanka miała 99 lat

Kłomino – opuszczone miasto widmo w Polsce. Zostały cztery budynki i garstka ludzi

Czy Muzeum Żydów Polskich „POLIN” chce wybielić komunistyczną prokurator?

Berta Bauer: kim była i co wydarzyło się w Licheniu w 1944 roku

Radiostacja Babice. To stąd nadano pierwsze komunikaty o wybuchu II wojny

Nakaz pracy w PRL: ustawa z 1950 r., kary i kiedy go zniesiono

Inne kategorie

Czytaj także