Jan Borysewicz „Krysia” – legenda nowogródzkiej AK. Biografia i śmierć

2 min. czytania

Redakcja

16 lipca 2026 r.

Jan Borysewicz „Krysia" — pokolorowany portret i pomnik pod Naczą

2 min. czytania

Redakcja

16 lipca 2026 r.

Jan Borysewicz „Krysia” to legenda nowogródzkiej Armii Krajowej – jeden z najwybitniejszych i najpopularniejszych dowódców partyzanckich na Kresach Wschodnich. Porucznik Wojska Polskiego, który pierwsze strzały oddał w wojnie obronnej 1939 roku, a ostatnie – po pięciu latach nieprzerwanej walki – w bojach z sowieckim okupantem i wojskami NKWD. Poszedł „do lasu” z siedmioma podkomendnymi, a po roku dowodził całym batalionem. Oto biografia „Krysi”.

Kresowy rodowód i droga do wojska

Jan Borysewicz urodził się 12 września 1913 roku we wsi Dworczany pod Wasiliszkami, w powiecie szczuczyńskim województwa nowogródzkiego (obecnie Białoruś), w zamieszkałej na Kresach od pokoleń rodzinie rolników. Po ukończeniu szkoły powszechnej w Wasiliszkach podjął naukę w Seminarium Nauczycielskim w Szczuczynie nowogródzkim, które ukończył w 1935 roku. Był wówczas harcerzem szczuczyńskiej 1 drużyny im. Tadeusza Kościuszki – organizacji, która ukształtowała jego patriotyczną postawę i miłość do rodzinnych Kresów.

Zamiast zawodu nauczyciela wybrał służbę wojskową. W 1938 roku ukończył Szkołę Podchorążych Piechoty w Ostrowi-Komorowie, uzyskując stopień podporucznika, i otrzymał przydział do 1 batalionu 41 Pułku Piechoty stacjonującego w Suwałkach, gdzie objął funkcję dowódcy plutonu. W szeregach macierzystego 41 pp, w składzie 29 Dywizji Piechoty wchodzącej w skład Armii „Prusy”, uczestniczył w wojnie obronnej 1939 roku.

Ucieczka z sowieckiego konwoju i wejście do konspiracji

Po klęsce wrześniowej Borysewicz uniknął niewoli i dotarł do Wilna, znajdującego się wówczas pod okupacją litewską, a następnie sowiecką. W 1940 roku, podczas próby przedostania się do formowanej na Zachodzie Armii Polskiej, został aresztowany przez NKWD i uwięziony – najpierw w Baranowiczach, a potem w Brześciu. Podczas ewakuacji więzienia po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w czerwcu 1941 roku zdołał, mimo ostrzału, uciec z konwoju prowadzonego przez funkcjonariuszy NKWD (jeden z czterech uciekających wraz z nim więźniów został zastrzelony przez bolszewików).

Przedostał się w rodzinne strony pod Wasiliszki, gdzie nawiązał kontakt ze strukturami Nowogródzkiego Okręgu ZWZ-AK i jeszcze w 1941 roku został zaprzysiężony. Pracując jako leśniczy w nadleśnictwie Wasiliszki, budował konspirację i ubiegał się u przełożonych o zgodę na utworzenie oddziału partyzanckiego. Zezwolenie takie uzyskał bezpośrednio od Komendanta Okręgu, który wyznaczył mu jako teren operacyjny północno-zachodnią część powiatu lidzkiego.

Dowódca partyzanckiego batalionu Nowogródzkiej AK

W maju i czerwcu 1943 roku Borysewicz sformował niewielką grupę partyzancką, występującą jako oddział nr 314. W sierpniu 1943 roku wszedł on w skład Batalionu „Zaniemeńskiego” AK jako 3 kompania, zachowując jednak znaczną samodzielność. Jesienią 1943 roku oddział „Krysi”, liczący już 60-70 żołnierzy, stał się zawiązkiem II batalionu 77 Pułku Piechoty AK. Jednostka rozbudowywała się w błyskawicznym tempie: w styczniu 1944 roku liczyła 140, a dwa miesiące później już około 300 żołnierzy pełniących służbę w polu, nie licząc rezerw konspiracyjnych.

Kpt. Jan Borysewicz „Krysia
Kpt. Jan Borysewicz „Krysia”, zdjęcie w warunkach polowych, 1944 r. Fot. arch. IPN (za: „Żołnierze Wyklęci. Niezłomni bohaterowie”), koloryzacja i rekonstrukcja: Nasza Polska

Całe wyposażenie i uzbrojenie „Krysia” i jego podkomendni zdobyli sami w walce – nie było tu ani jednego zrzutu alianckiego. Od jesieni 1943 roku w batalionie wydawano konspiracyjne pismo „Szlakiem Narbutta”, cieszące się wielką popularnością wśród ludności cywilnej. Borysewicz był świetnym oficerem i wybitnym organizatorem, a nade wszystko – jak podkreślają historycy – przyzwoitym człowiekiem, świetnie rozumiejącym się z żołnierzami i miejscową ludnością, bez której poparcia żadna działalność partyzancka nie byłaby możliwa.

Najsłynniejsze akcje – rozbicie więzienia w Lidzie

Dorobek bojowy oddziałów komendanta „Krysi” w okresie okupacji niemieckiej sięga blisko stu akcji. W styczniu 1944 roku jego oddziały przeprowadziły kilka spektakularnych operacji: 9 stycznia odbiły pod Wasiliszkami transport aresztowanych, likwidując konwój żandarmerii, a w nocy z 17 na 18 stycznia drużyna dowodzona przez sierż. Alfreda Fryesa „Bza” rozbiła więzienie w Lidzie, uwalniając około 70 osób. 30 stycznia rozbrojono garnizon SS i policji w Horodnie, zdobywając broń maszynową i tysiące sztuk amunicji.

W kolejnych miesiącach partyzanci „Krysi” rozbroili załogi żandarmerii w Sobotnikach i garnizon niemiecki w Raduniu, a 17 września 1944 roku oddziały z rejonu Ejszyszek zniszczyły dwa mosty na rzece Solczy, paraliżując komunikację okupanta. Wcześniej, w czerwcu 1944 roku, żołnierze „Krysi” zdobyli miasteczko Ejszyszki. Tereny działania oddziałów Borysewicza w pierwszej połowie 1944 roku znalazły się pod całkowitą kontrolą Armii Krajowej – wieś przestała dostarczać kontyngenty okupantowi. W uznaniu zasług Komenda Okręgu powierzyła „Krysi” także zwierzchnictwo nad rozległą siecią konspiracyjną, w ramach nowo utworzonego Zgrupowania „Północ”, w którego skład weszły bataliony II i V 77 pp AK.

Operacja „Ostra Brama” i świadome pozostanie na Kresach

W lipcu 1944 roku batalion „Krysi”, podobnie jak większość oddziałów Okręgu AK Nowogródek, został skierowany do akcji na Wilno – wileńskiej operacji „Ostra Brama”. Po jej zakończeniu żołnierze sowieccy przystąpili do rozbrajania i aresztowania partyzantów Armii Krajowej. Gdy Armia Sowiecka przystąpiła do rozbrajania oddziałów Armii Krajowej, II batalion 77 pp AK zdołał wycofać się do Puszczy Rudnickiej. Choć „Krysia” rozformował dowodzoną przez siebie jednostkę, nie poszedł do sowieckiej niewoli. Na czele niedużego kadrowego oddziału złożonego z najlepszych żołnierzy powrócił na macierzysty teren, w rejon Naczy i Radunia.

Latem i jesienią 1944 roku sowiecki okupant prowadził na Nowogródczyźnie brutalną akcję poboru młodych Polaków do kontrolowanego przez komunistów wojska gen. Zygmunta Berlinga – formacji firmowanej propagandowo przez Wandę Wasilewską. Żołnierze „Krysi” osłaniali ludność przed przymusową mobilizacją, ukrywając zagrożonych poborem mężczyzn i pomagając im w uniknięciu wcielenia. To właśnie wokół „Krysi” skupiła się bojowa elita nowogródzkiej Armii Krajowej – najbardziej zdeterminowani żołnierze z Nowogródczyzny, którzy nie złożyli broni.

Borysewicz świadomie zdecydował się pozostać na „Ziemiach Utraconych”, by dalej organizować polski ruch niepodległościowy. Przyjął wówczas pseudonim „Mściciel”. Jego oddziały wykonały szereg uderzeń w formacje NKWD, ich agenturę i sowiecką administrację, chroniąc ludność przed terrorem nowego okupanta – przed łapankami, poborem do sowieckiego wojska i aresztowaniami. Osobiście dowodził m.in. brawurowym atakiem na areszt Rejonowego Oddziału NKWD w Ejszyszkach. W nocy z 6 na 7 grudnia 1944 roku, na czele około 150 żołnierzy zebranych z patroli „Hajduka”, „Groma”, „Zemsty” i „Śmiałego”, uderzył na miasteczko: rozbito areszt NKWD, uwalniając 34 więźniów i niszcząc dokumentację komunistycznego Związku Patriotów Polskich. Były to działania wymierzone bezpośrednio w Armię Czerwoną i jej aparat represji, które po wkroczeniu wojsk sowieckich objęły całą ziemię lidzką.

Co organizował ojciec „Krysia” – nam rzucić nie wolno, a trzeba prowadzić dalej jego idee.

por. Ludwik Nienartowicz „Mazepa”, następca „Krysi”

Śmierć pod Naczą i pamięć o „Krysi”

W nocy z 20 na 21 stycznia 1945 roku oddział „Krysi” kwaterował w Puszczy Nackiej. Po otrzymaniu meldunku od łączniczki komendant ruszył z jedenastoosobowym patrolem w rejon wsi Kowalki pod Naczą, gdzie wpadł w zasadzkę przygotowaną przez grupę operacyjną 105 Oddziału Pogranicznego NKWD. Por. Jan Borysewicz „Krysia” poległ 21 stycznia 1945 roku po ponadgodzinnej walce. Ciało komendanta, pozostawione przez podkomendnych podczas odwrotu w śniegu, wpadło w ręce bolszewików. Sowieci, chcąc złamać ducha oporu, obwozili zwłoki legendarnego dowódcy po wsiach i miasteczkach ziemi lidzkiej, prezentując je ludności ku przestrodze.

Śmierć „Krysi” była ciężkim ciosem dla polskiego podziemia na Nowogródczyźnie, jednak nie zakończyła oporu. Pozostałości Zgrupowania „Północ” oraz podkomendni komendanta kontynuowali walkę – dowództwo po „Krysi” objął por. Ludwik Nienartowicz „Mazepa”, który starał się utrzymać struktury konspiracji. Pełniący obowiązki komendanta Okręgu AK Nowogródek rtm Jan Skorb „Boryna” wydał specjalny rozkaz przypominający postać poległego dowódcy.

Odszedł od nas na zawsze żołnierz, któremu przez kilka lat w krwawych zmaganiach z wrogiem oręż nie ciążył. Wiernym był synem Ziemi Kresowej, wyrósł z niej i życie swoje Jej oddał. Nauczył swoim przykładem synów ziemi kresowej kochać strony ojczyste, swój lud, prawdę życia i sprawiedliwość.

Rozkaz rtm. Jana Skorba „Boryny”, komendanta Okręgu AK Nowogródek

Komendant „Krysia” został pośmiertnie odznaczony w 1945 roku przez Delegata Sił Zbrojnych Krzyżem Virtuti Militari V klasy. Miejsce jego pochówku do dziś pozostaje nieznane. Postać legendarnego dowódcy przypomina dziś Instytut Pamięci Narodowej, który w licznych publikacjach i biogramach przywraca pamięć o bohaterze – jednym z najwybitniejszych kresowych żołnierzy Nowogródzkiego Okręgu AK. Jan Borysewicz „Krysia” – porucznik, który jednakowo skutecznie bił obu okupantów i do końca nie pozostawił ufających mu ludzi na łasce „władzy nieludzkiej” – pozostaje jednym z najświetlniejszych symboli walki o polskie Kresy i jedną z najważniejszych postaci w panteonie Żołnierzy Wyklętych.

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tematy

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Wolf Messing – jasnowidz Stalina, który przewidział klęskę Hitlera

Zmarła Danuta Szlajmer „Siódemka”. Powstanka miała 99 lat

Kłomino – opuszczone miasto widmo w Polsce. Zostały cztery budynki i garstka ludzi

Czy Muzeum Żydów Polskich „POLIN” chce wybielić komunistyczną prokurator?

Berta Bauer: kim była i co wydarzyło się w Licheniu w 1944 roku

Radiostacja Babice. To stąd nadano pierwsze komunikaty o wybuchu II wojny

Nakaz pracy w PRL: ustawa z 1950 r., kary i kiedy go zniesiono

Czy Powstanie Warszawskie miało sens? Fakty, straty i spór historyków

Inne kategorie

Czytaj także