Ponad 23 mln zł dywidend dla szefów Siepomaga. Ich spółka kupowała luksusowe Mercedesy i inwestowała miliony w metale szlachetne

6 min. czytania

Oliwia Sikora

24 października 2026 r.

Logo Fundacji Siepomaga na tle banknotów 100 zł, sztabek złota i dwóch czarnych Mercedesów w garażu

6 min. czytania

Oliwia Sikora

24 października 2026 r.

Polacy wpłacają pieniądze na leczenie ciężko chorych dzieci, a firma obsługująca jedną z największych platform charytatywnych w kraju osiąga wielomilionowe zyski. Jak ujawnił TVN24, Patryk i Monika Urbanowie, kierujący Fundacją Siepomaga, otrzymali w ciągu trzech lat ponad 23 mln zł dywidend z prywatnej spółki Fundigic. Przedsiębiorstwo inwestowało również miliony złotych w metale szlachetne i akcje oraz kupowało luksusowe samochody, w tym Mercedesy za 411 tys. i 245 tys. zł. Ustalenia opisane przez Business Insider Polska pokazują, jak rozbudowany biznes funkcjonuje obok działalności charytatywnej finansowanej z wpłat darczyńców.

Fundacja Siepomaga jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych organizacji prowadzących internetowe zbiórki na leczenie i inne cele pomocowe. Każdego dnia Polacy przekazują pieniądze osobom potrzebującym kosztownych operacji, leków czy rehabilitacji. Skala tej działalności jest ogromna. Według danych przytoczonych przez Business Insider Polska w samym 2025 roku na konta fundacji wpłynęło ponad 564 mln zł. Czyli Polacy dziennie wpłacają średnio ponad 1,5 miliona złotych.

Za obsługą platformy stoi jednak nie tylko sama fundacja, ale także prywatna spółka Fundigic, wcześniej działająca pod nazwą Siepomaga sp. z o.o. Jej współwłaścicielami są Patryk i Monika Urbanowie, którzy jednocześnie kierują fundacją. Firma świadczy na jej rzecz usługi informatyczne, księgowe, administracyjne i finansowe, a przede wszystkim sprzedaje licencje na oprogramowanie wykorzystywane do obsługi zbiórek.

To właśnie na działalności tej spółki skupili się dziennikarze TVN24. Ustalili, że w latach 2023-2025 małżeństwo Urbanów otrzymało ponad 23 mln zł dywidend. Spółka wypracowuje wysokie zyski, wypłaca pieniądze udziałowcom, a jednocześnie przeznacza znaczące środki na inwestycje. Same te działania nie oznaczają naruszenia prawa, jednak powiązania między fundacją i prywatnym przedsiębiorstwem wywołały dyskusję o przejrzystości finansowej oraz możliwym konflikcie interesów.

Ponad 23 mln zł dywidend. Tak zarabiają osoby kierujące fundacją

Według informacji opublikowanych przez TVN24 i przytoczonych przez Business Insider Polska Urbanowie otrzymali w ciągu trzech lat ponad 23 mln zł dywidend ze spółki Fundigic.

Jak podał Business Insider, w 2025 roku Fundigic wypłaciła 12,3 mln zł zaliczki na poczet dywidendy za cały rok. Jednocześnie z wypracowanego zysku netto w wysokości niemal 25 mln zł przeznaczono prawie 6 mln zł na pokrycie strat z wcześniejszych lat.

Dywidendy nie były jedynym źródłem dochodów związanych z działalnością obu podmiotów. Patryk Urban zarobił na kontrakcie menedżerskim z Fundigic niemal 3 mln zł w latach 2023-2025. Z kolei Fundacja Siepomaga wypłaciła w 2025 roku całemu trzyosobowemu zarządowi łącznie 581 tys. zł brutto wynagrodzenia.

Przedstawione kwoty pochodzą z ustaleń dziennikarskich dotyczących finansów fundacji i współpracującej z nią spółki.

Mercedesy za setki tysięcy złotych i niemal 10 mln zł w metalach szlachetnych

Jednym z najbardziej interesujących elementów ujawnionych ustaleń jest sposób inwestowania pieniędzy przez Fundigic. Spółka nie ograniczała się do finansowania swojej bieżącej działalności i wypłacania dywidend. Znaczną część środków lokowała również w różnych aktywach.

Jak podał Business Insider, powołując się na TVN24, od 2020 roku Fundigic zainwestowała ponad 9,8 mln zł w metale szlachetne. Wartość jej inwestycji długoterminowych przekroczyła natomiast 24 mln zł. Firma inwestowała również w akcje, rozbudowując swój majątek poza podstawową działalnością polegającą na świadczeniu usług dla fundacji.

Na uwagę zasługują także zakupy samochodów. Według opublikowanych danych spółka kupowała luksusowe Mercedesy za 411 tys. zł i 245 tys. zł oraz Hyundaia za 222 tys. zł. Łączna wartość tych trzech samochodów wyniosła 878 tys. zł.

Ujawnione dane pokazują jednak skalę działalności Fundigic. To firma, która dzięki prowadzonej działalności osiąga wielomilionowe zyski, może wypłacać wysokie dywidendy i jednocześnie inwestować znaczne kwoty. Szczególne zainteresowanie budzi fakt, że jednym z kluczowych odbiorców jej usług jest fundacja zarządzana przez osoby będące jednocześnie prywatnymi właścicielami spółki.

Z każdych 100 zł fundacja standardowo pobiera 6 zł na obsługę

Fundacja Siepomaga standardowo pobiera 6 proc. od wpłat na zbiórki. Według zasad przedstawionych przez organizację oznacza to, że z każdych 100 zł co do zasady 94 zł przeznaczane są na wskazany cel, a pozostałe 6 zł służy finansowaniu działalności fundacji.

Z tej części pokrywane są między innymi koszty utrzymania platformy, obsługi płatności, promocji zbiórek i administracji. Jak wyjaśnia Business Insider, z tych środków finansowane jest również wynagrodzenie dla Fundigic.

Prawnik wskazuje na możliwy konflikt interesów. Rynkowa cena to nie wszystko

W drugim materiale opublikowanym 21 października 2026 roku Business Insider przedstawił opinię adwokata Jacka Olejarza, specjalizującego się w prawie organizacji pozarządowych. Prawnik zwrócił uwagę, że korzystanie przez fundację z usług osobnej spółki może mieć uzasadnienie organizacyjne i podatkowe. Wątpliwości pojawiają się jednak wtedy, gdy dostawca usług należy prywatnie do osób kierujących organizacją.

Olejarz wskazał, że sama rynkowa cena nie rozstrzyga wszystkich kwestii związanych z transakcjami pomiędzy podmiotami powiązanymi. Znaczenie mają również zakres świadczonych usług, warunki współpracy, możliwość wypowiedzenia umowy i niezależność decyzji podejmowanych w imieniu fundacji.

Ekspert przypomniał także o wymogach wynikających z przepisów dotyczących organizacji pożytku publicznego. W jego ocenie ewentualne naruszenia tych zasad mogą mieć konsekwencje prawne dla osób zarządzających organizacją, a w określonych przypadkach również dla samej fundacji.

Patryk Urban broni modelu finansowego i wskazuje na skalę pomocy

Patryk Urban odniósł się do ustaleń TVN24, potwierdzając, że on i jego żona otrzymują wynagrodzenie za pracę zarówno w fundacji, jak i w spółce, a także korzystają z dywidend wypłacanych przez Fundigic.

W odpowiedzi przedstawionej dziennikarzom podkreślał, że suma wypłaconych dywidend stanowi około 0,5 proc. środków zebranych za pośrednictwem serwisu od 2009 roku. Według danych przytoczonych przez Business Insider chodzi o łączną kwotę 4,5 mld zł.

Urban utrzymuje również, że ceny licencji mieszczą się w rynkowym przedziale, a ich wzrost był związany z rozbudową oprogramowania. Przedstawia tym samym działalność Fundigic jako odpłatne świadczenie usług technologicznych potrzebnych do funkcjonowania platformy.

Pozostaje jednak kwestia przejrzystości współpracy między fundacją i przedsiębiorstwem, w którym udziały mają osoby kierujące organizacją. To właśnie ten element stanowi główny przedmiot wątpliwości opisanych przez Business Insider i cytowanego przez redakcję prawnika.

Miliony z obsługi pomagania. Sprawa dotyczy przede wszystkim przejrzystości

Ponad 564 mln zł wpłat na fundację w jednym roku, blisko 25 mln zł zysku netto spółki i ponad 23 mln zł dywidend otrzymanych przez małżeństwo Urbanów w ciągu trzech lat. Do tego miliony złotych ulokowane przez przedsiębiorstwo w metalach szlachetnych, inwestycje długoterminowe przekraczające 24 mln zł i samochody kosztujące setki tysięcy złotych.

To kwoty ujawnione w ustaleniach TVN24 i opisane przez Business Insider Polska. Pokazują one, jak duże znaczenie finansowe ma prywatna spółka świadcząca usługi na rzecz jednej z największych organizacji charytatywnych w Polsce.

Same wysokie zyski, dywidendy i inwestycje nie oznaczają oszustwa ani złamania prawa. Nie zmieniają jednak znaczenia potencjalnego konfliktu interesów, który może powstawać, gdy osoby kierujące fundacją są jednocześnie właścicielami obsługującego ją przedsiębiorstwa.

Darczyńcy mogą zasadnie oczekiwać przejrzystych informacji o kosztach prowadzenia zbiórek i zasadach finansowych współpracy fundacji z podmiotami powiązanymi z jej kierownictwem. Tym bardziej że działalność organizacji opiera się na społecznym zaufaniu i pieniądzach przekazywanych z myślą o pomocy potrzebującym.

Ponad 23 mln zł dywidend, milionowe inwestycje i luksusowe samochody są najbardziej kontrowersyjną częścią tej historii. Jej istota dotyczy jednak czegoś ważniejszego: przejrzystości finansowej oraz niezależnej kontroli warunków współpracy między fundacją a prywatną spółką należącą do osób, które nią kierują.


Źródła

Business Insider Polska, Natalia Szewczak, 19 października 2026 r., „Tak zarabia Siepomaga. Konflikt interesów, gigantyczne dywidendy i luksusowe samochody”

Business Insider Polska, Natalia Szewczak, 21 października 2026 r., „Miliony z biznesu wokół Siepomaga. Prawnik zwraca uwagę na ważny szczegół”

Artykuł opracowano na podstawie ustaleń TVN24 przedstawionych w publikacjach Business Insider Polska oraz przytoczonych w nich wyjaśnień Patryka Urbana i opinii eksperta prawnego.

Cykl

Tagi

Udostępnij
Najnowsze

Tusk w Indiach: „nikt nas nie zatrzyma”. Liczby mówią co innego

Pierwsza w Polsce elektrownia jądrowa nabiera kształtów. „Gmina może stracić swój charakter”

Koniec anonimowych zakupów. Od 2027 roku przy droższych transakcjach podasz PESEL

Koniec ulgi na internet. Sejmowa komisja zdecydowała, zmiany od 2027 roku

Polska wyprzedziła Niemcy na ukraińskim rynku. Rekordowa nadwyżka w handlu z Ukrainą

1600 plus dla emerytów za wychowanie dzieci. Resort rodziny mówi „nie”

W Polsce zabraknie węgla przed zimą? Nieczysta zagrywka Rosji

Ceny gazu najwyżej od prawie czterech lat. Europa ma puste magazyny, polski rząd uspokaja

Inne kategorie

Czytaj także