Eutanazja w Belgii jest legalna dla dorosłych od 2002 r., a 13 lutego 2014 r. tamtejszy parlament jako pierwszy na świecie dopuścił ją również wobec nieuleczalnie chorych dzieci, bez żadnej granicy wieku. Nowa ustawa, przygotowana przez socjalistów, idzie dalej niż prawo holenderskie, które nie pozwala na eutanazję dzieci poniżej 12. roku życia. W 2012 r. w Belgii przeprowadzono ją na 1432 pacjentach, najwięcej w Unii Europejskiej. Michał Soska przedstawia warunki przewidziane w ustawie, czyli wolę dziecka, opinię psychologa i zgodę rodziców, oraz argumenty przeciwników: lekarzy, którzy nie spotkali dziecka proszącego o śmierć, pediatrów przekonanych, że opieka paliatywna może przynieść ulgę, i psychologów pytających, czy kilkulatek rozumie, czym jest śmierć. Przypomina, że ustawa wymaga jeszcze podpisu króla Filipa I, a jego wuj, król Baldwin, w 1990 r. odmówił podpisania ustawy aborcyjnej.
Jako pierwsze państwo na świecie 13 lutego br. Belgia zalegalizowała eutanazję dla nieuleczalnie chorych dzieci – bez żadnego ograniczenia wiekowego. Tym samym nowa ustawa, przygotowana przez socjalistów, jest jeszcze bardziej „liberalna” od regulacji obowiązującej już kilka lat w Holandii (tam eutanazja nie może zostać przeprowadzana na dzieciach poniżej 12. roku życia). Od 2002 r. w Belgii dopuszczona jest już eutanazja dla dorosłych chorych. W 2012 r. Belgia była pierwszym pod względem liczby zastosowania eutanazji krajem w UE – wykonano ją na 1432 pacjentach.
Co przewiduje nowa ustawa
Według nowej ustawy, dopuszczalne ma być zabijanie „tylko” dzieci nieuleczalnie chorych, które wyrażają taką wolę i u których psychologowie potwierdzili, że rozumieją znaczenie swojej decyzji i których rodzice na to zezwolą. Zdaniem zwolenników nowej ustawy te ograniczenia mają zagwarantować, że nie dojdzie do eutanazji u najmłodszych pacjentów i nastolatków, którzy nie są wystarczająco dojrzali, by w pełni rozumieć taką decyzję.
Przeczytaj również: Ciało nie jest dodatkiem do człowieka. Wywiad z dr Moniką Kacprzak
Protesty lekarzy i rodziców
Oburzone są świeckie organizacje chrześcijańskie, kościoły i związki wyznaniowe. W ostatnich dniach przed uchwaleniem na ulicach Brukseli demonstrowali przeciwnicy ustawy z transparentami „Trzeba leczyć, nie zabijać!”. Przeciwnicy argumentują, że zapisy ograniczające ewentualną eutanazję są bardzo niesprecyzowane, i w konsekwencji istnieje ryzyko banalizacji, trywializacji zabijania dzieci. Część lekarzy podkreśla też, że nigdy nie spotkali się z sytuacją, by małoletni, nieuleczalnie chorzy pacjenci sami i z własnej woli wyrażali chęć zakończenia życia – dzieci mają dość choroby i cierpienia, ale nie życia – mówią. Lekarze i pielęgniarki potwierdzają, że to wyczerpani emocjonalnie i psychicznie rodzice raczej dochodzą do wniosku, że eutanazja złagodzi cierpienie ich samych (a nie ich dzieci). Z kolei małoletni chory, widząc cierpienie rodziców, może czuć się winny i chcieć im pomóc. Ustawę jako barbarzyńską krytykują środowiska medyczne, związki pacjentów i rodzice nieuleczalnie chorych dzieci. Belgijscy pediatrzy powtarzają, że argument uśmierzania bólu przez morderstwo jest absurdalny, a opieka paliatywna dla dzieci w większości przypadków jest w stanie przynieść ulgę w cierpieniu. Ale, według sondaży, większość społeczeństwa popiera ustawę. Natomiast psychologowie pytają, czy kilkuletnie dziecko może w ogóle być w stanie zrozumieć, co oznacza własna śmierć?
Przeczytaj również: Eutanazja niespełna dwuletniego dziecka w Holandii. Komisja: lekarz działał starannie
Decyzja króla Filipa I
Ustawa wejdzie w życie dopiero po podpisaniu przez króla Filipa I. Teoretycznie może on tego nie uczynić, ale w praktyce jest to sytuacja bardzo trudna. Król stoi więc przed wyborem: albo stanie po stronie godności życia ludzkiego, albo zezwoli na zabójstwa najmłodszych i najsłabszych. W 1990 r. jego wuj, król Baldwin, nie zgodził się na proaborcyjne zmiany prawa. Część członków Parlamentu Europejskiego podpisało deklarację, uznającą tą ustawę za zdradę najbardziej zagrożonych i potrzebujących dzieci Belgii oraz za akt, który „promuje niedopuszczalne przekonanie, jakoby życie mogło być niegodne życia” (termin „życie niegodne życia” został ukuty w hitlerowskiej III Rzeszy), co „podważa podstawę cywilizowanego społeczeństwa”. Zabijanie chorych, upośledzonych i „niższych” ras stanowiło istotę doktryny eugenicznej w nazistowskich Niemczech; teraz „postępowa” Europa drobnymi kroczkami wprowadza bardzo podobne regulacje. Petycję do Jego Wysokości Króla Belgów Filipa I o oddalenie ustawy eutanazyjnej może podpisać każdy obywatel UE, za pośrednictwem strony internetowej CitizenGO.
Michał Soska
ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Michała Soski pt. „Belgia legalizuje eutanazję chorych dzieci” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 9 (956) z dnia 25 lutego 2014 roku, s. 12. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Michał Soska / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 9 (956)/2014, s. 12.


