Trybunał Sprawiedliwości UE oddalił we wtorek 29 września 2026 r. wniosek Polski o zawieszenie wykonania decyzji Rady UE, która pozwala na tymczasowe stosowanie umowy handlowej z państwami Mercosur. Postanowienie dotyczy wyłącznie środka tymczasowego. Skarga główna nadal jest rozpatrywana, a umowa obowiązuje od 1 maja 2026 r. Opozycja obwinia rząd Donalda Tuska.
O co chodzi z umową Mercosur?
Mercosur to południowoamerykański blok handlowy. Umowę z UE zawierają Brazylia, Argentyna, Urugwaj i Paragwaj, a rozmowy trwały od 1999 roku. Porozumienie ma znieść cła na ok. 90 proc. towarów importowanych z regionu. Dla polskiego rolnictwa kluczowe są wołowina, drób, cukier i zboża. Rolnicy zwracają uwagę, że producenci z Mercosuru mają niższe koszty i łagodniejsze wymogi produkcji.
Komisja Europejska podzieliła porozumienie na dwie części: umowę o partnerstwie (część polityczna) oraz umowę przejściową o handlu. To właśnie ta druga jest stosowana tymczasowo, jeszcze przed zakończeniem ratyfikacji. Polska kwestionuje sposób procedowania. Jej zdaniem o tak podzielonej umowie powinna decydować Rada UE, a nie sama Komisja.
Mercosur – chronologia
Umowa stosowana jest w całej UE, więc w Polsce obowiązuje od 1 maja 2026 r.
- 9 stycznia 2026 – Rada UE przyjmuje decyzję o podpisaniu i tymczasowym stosowaniu umowy przejściowej. Według PAP przeciw byli: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria.
- 17 stycznia – podpisanie umowy w Paragwaju.
- Koniec stycznia – Parlament Europejski kieruje do TSUE wniosek o opinię w sprawie zgodności umowy z traktatami.
- 1 maja – rozpoczyna się tymczasowe stosowanie umowy.
- 10 maja – Polska wnosi do TSUE skargę o stwierdzenie nieważności decyzji Rady i wniosek o środek tymczasowy (data z komunikatu TSUE; część mediów podaje 11 maja).
- 29 września – wiceprezes TSUE oddala wniosek o zawieszenie.
Dlaczego TSUE odrzucił wniosek Polski?
Aby Trybunał zawiesił wykonanie decyzji, Polska musiała wykazać poważną i nieodwracalną szkodę. Według postanowienia tego nie zrobiła. Ewentualna niezgodność decyzji z prawem sama tego nie przesądza, a Polska nie przedstawiła konkretnych przesłanek co do prawdopodobieństwa i nieuchronności szkody. TSUE zaznaczył też, że sytuacja na unijnym rynku rolnym zależy od wielu czynników, nie tylko od importu z Mercosuru.
Odrzucenie wniosku nie przesądza wyniku sprawy głównej (sygnatura C-460/26). Termin wyroku nie jest znany. Równolegle Trybunał zajmuje się wnioskiem PE o opinię, a do jego rozstrzygnięcia europarlament nie może głosować nad ratyfikacją.
Kto zawinił?
Rzecznik rządu Adam Szłapka przekonywał na konferencji, że kluczowe decyzje polityczne zapadały za rządów Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego, gdy konkluzje Rady Europejskiej wzywały do przyspieszenia prac nad umową. Jego zdaniem rząd Morawieckiego nie zabezpieczył interesu Polski na poziomie wykonawczym, a obecna ekipa wprowadziła „bezpieczniki”, które miały ograniczyć import. Dodał, że musi zapoznać się z uzasadnieniem TSUE.
Politycy opozycji wskazują na rząd Donalda Tuska. Mariusz Błaszczak z PiS ocenił, że „walka” z Mercosurem była „politycznym teatrem”.
Przemysław Czarnek napisał, że decyzja Rady zapadła za rządów obecnej koalicji, a skarga wpłynęła po wejściu umowy w życie.
Marcin Przydacz przypomniał, że Ursula von der Leyen podpisała umowę mimo sprzeciwu Tuska, którego „zignorowała”.
Jarosław Kaczyński stwierdził, że skarga „miała być przykrywką”, a Tusk i minister Krajewski działali „pod dyktando Niemiec”.
Krzysztof Ciecióra z PiS stwierdził, że interwencja rządu premiera Tuska ws. Mercosur była „ustawką”, o czym sam przypominał wiosną tego roku.
Europosłanka Konfederacji Anna Bryłka zarzuciła Komisji Europejskiej złamanie procedur ratyfikacyjnych, a rzecznikowi rządu, Adamie Szłapce – „dezinformowanie opinii publicznej”.
Janusz Wojciechowski, były komisarz ds. rolnictwa, przypomniał, że wzywał do zaskarżenia umowy już w marcu, dwa miesiące przed skargą. Cytował nawet staropolskie, „ludowe” powiedzenie.
Część polityków opozycji tłumaczy odrzucenie wniosku spóźnieniem skargi. W relacjach o uzasadnieniu TSUE mowa jednak o braku dowodów szkody, a nie o terminie.
Mercosur – co z importem wołowiny?
W styczniu-kwietniu 2026 r. import wołowiny z Mercosuru do UE wzrósł o 27 proc. rok do roku (98,2 tys. ton), a z samej Brazylii o 62 proc. Te dane dotyczą jednak okresu sprzed 1 maja, więc nie da się ich przypisać skutkom umowy.
Po jej wejściu w życie dostawy świeżej i mrożonej wołowiny z czterech państw Mercosuru w maju i czerwcu były o 13,4 proc. większe niż rok wcześniej (25,3 tys. ton, według Eurostatu przytoczonego przez Polską Platformę Zrównoważonej Wołowiny, PPZW). Wzrost wynikał z maja, bo w czerwcu import był o ok. 4 proc. niższy rok do roku. PPZW wskazuje też na spadek cen wołowiny w Polsce o ponad 3 zł/kg.
To dane organizacji branżowej. Prof. Łukasz Ambroziak z IERiGŻ zauważa, że w czerwcu import wołowiny świeżej lub schłodzonej był nieco niższy niż średnia miesięczna z 2025 r., a mrożonej o połowę niższy. Wyraźnie wzrósł za to import cukru i drobiu. Rząd nie przedstawił danych o imporcie, które potwierdzałyby tezę o jego spadku. Rzecznik Szłapka wskazał wzrost polskiego eksportu rolnego do Mercosuru.
Od 3 września obowiązuje osobny zakaz importu wołowiny z Brazylii z powodów sanitarnych. Nie jest on związany z klauzulą ochronną z umowy.
Co dalej z umową z Mercosurem?
Skarga główna będzie rozpatrywana, a umowa pozostaje stosowana. 15 września PPZW zwróciła się do ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego o wystąpienie do Komisji Europejskiej o uruchomienie unijnej procedury ochronnej wobec importu wołowiny z Mercosuru, ze szczególnym uwzględnieniem Brazylii. Komisja ocenia w takiej procedurze m.in. wielkość i tempo wzrostu importu oraz ceny.



