Zmarł Adrian Szymaniak ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. Miał 39 lat

7 min. czytania

Redakcja

05 września 2026 r.

Adrian Szymaniak w białym smokingu, obok pali się świeca, przy niej napis z datą śmierci i wiekiem

7 min. czytania

Redakcja

05 września 2026 r.

Adrian Szymaniak, uczestnik trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”, zmarł 5 września 2026 roku w wieku 39 lat. Informację przekazała jego żona, Anita Szydłowska-Szymaniak, we wpisie w mediach społecznościowych. Od lipca 2025 roku chorował na glejaka wielopostaciowego IV stopnia, najbardziej agresywny nowotwór mózgu, i przez czternaście miesięcy publicznie relacjonował kolejne etapy leczenia.

Adrian Szymaniak zmarł 5 września 2026 roku. Komunikat przekazała żona

O śmierci Adriana Szymaniaka poinformowała jego żona w komunikacie opublikowanym 5 września 2026 roku. Rodzina nie podała godziny ani miejsca zgonu. Tego samego dnia wiadomość potwierdziły serwis TVN, Pudelek i Świat Gwiazd, powołując się na wpis Anity Szydłowskiej-Szymaniak.

Z ogromnym bólem informujemy, że Adrian odszedł. W tych niezwykle trudnych chwilach najważniejsze są dla nas cisza, bliskość i możliwość pożegnania Go w gronie najbliższych

Anita Szydłowska-Szymaniak, komunikat z 5 września 2026 r.

Pod koniec lipca produkcja TTV potwierdziła śmierć Artura Skały z „Zakupu w ciemno”. Adrian Szymaniak był jednak przypadkiem innym: swoją chorobę opisywał sam, publicznie i z podaniem nazw terapii, dawek oraz kosztów.

Glejak IV stopnia od lipca 2025 roku. Operacje, radioterapia i dwa nawroty

Diagnozę postawiono w lipcu 2025 roku. Wcześniej pojawiły się objawy, które sam Szymaniak opisywał jako niezrozumiałe. „Przeglądając coś w telefonie, zauważyłem, że ekran wyskakuje z urządzenia” – mówił o jednym z pierwszych incydentów, cytowany przez Świat Gwiazd.

Zestaw sygnałów, które poprzedziły rozpoznanie, obejmował:

  • silne, nawracające bóle głowy
  • zaburzenia widzenia i omamy wzrokowe
  • nudności i wymioty
  • zawroty głowy

Leczenie prowadzono w pełnym standardzie i poza nim. Szymaniak przeszedł operacje neurochirurgiczne, radioterapię i chemioterapię, a następnie terapię polami elektrycznymi TTFields w systemie Optune. W styczniu 2026 roku badania obrazowe pokazały nawrót. Wiosną stan się poprawił, ale w lipcu 2026 roku nowotwór uaktywnił się ponownie i uodpornił na stosowane leczenie, czemu towarzyszył obrzęk mózgu. Latem 2026 roku, po kolejnej hospitalizacji, Adrian Szymaniak wrócił do domu i był objęty całodobową opieką medyczną. Rodzina informowała w aktualizacji zbiórki, że zapewniła mu w domu profesjonalną opiekę i rehabilitację, i że ogranicza aktywność w mediach społecznościowych.

Lekarz w białym fartuchu bada głowę Adriana Szymaniaka z widocznymi śladami po zabiegu na skórze czaszki
Adrian Szymaniak podczas konsultacji lekarskiej w trakcie leczenia glejaka. fot. Facebook / Adrian Szymaniak

Anita, Jerzy i Bianka. Rodzina, która zaczęła się przed kamerami TVN

Adrian Szymaniak i Anita Szydłowska poznali się w 2018 roku w trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia” w TVN, w mediach opisywanego skrótem ŚOPW. Eksperci programu dobrali ich w parę, a pierwszy raz zobaczyli się dopiero w urzędzie stanu cywilnego, przed kamerami. Byli jedną z niewielu par tego formatu, które zostały razem po zakończeniu zdjęć.

Doczekali się dwojga dzieci: syna Jerzego i córki Bianki. 12 grudnia 2025 roku, pięć miesięcy po diagnozie i siedem lat po ślubie cywilnym, wzięli ślub kościelny. Napisali wtedy:

Ślub z obcą osobą zakończył się ślubem z osobą, którą kochamy nad życie

Anita Szydłowska-Szymaniak i Adrian Szymaniak, wpis z 12 grudnia 2025 r.

Ósmą rocznicę ślubu obchodzili w marcu 2026 roku. Na początku małżeństwa dzieliła ich odległość między Szczecinem a Krakowem; w 2026 roku przeprowadzili się w okolice Bydgoszczy, żeby być bliżej ośrodka onkologicznego i skrócić dojazdy na leczenie do kilkunastu minut zamiast setek kilometrów. „Walka o zdrowie jest teraz najważniejsza, a dom jest dokładnie tam, gdzie możemy być wszyscy razem” – tłumaczyła Anita Szydłowska-Szymaniak w rozmowie z Dzień Dobry TVN. Przed chorobą Szymaniak pracował na stanowisku menedżerskim, ale w czerwcu 2025 roku stracił pracę w zwolnieniach grupowych, które w jego firmie objęły 300 osób.

Czym jest glejak wielopostaciowy i jakie są rokowania

Glejak wielopostaciowy, czyli glioblastoma, to pierwotny nowotwór mózgu wywodzący się z komórek glejowych, zaliczany przez Światową Organizację Zdrowia do IV, najwyższego stopnia złośliwości. Rośnie szybko i nacieka tkankę mózgową bez wyraźnej granicy, dlatego operacja niemal nigdy nie usuwa go w całości.

Liczby są jednoznaczne. Mediana przeżycia chorych z glejakiem IV stopnia wynosi około 15 miesięcy mimo pełnego leczenia, a odsetek osób żyjących pięć lat po rozpoznaniu nie przekracza 10 procent – podaje serwis Zdrowie PAP. Dołączenie temozolomidu do radioterapii, czyli standard obowiązujący od 2005 roku, wydłużyło medianę z 12 do 14,6 miesiąca. W Polsce rozpoznaje się rocznie od 2800 do 3000 nowotworów ośrodkowego układu nerwowego, z czego glejaki stanowią 60-70 procent; te dane przytacza portal Cowzdrowiu.

Dlaczego glejak wraca nawet po pełnej terapii? Odpowiadają za to cztery mechanizmy: naciekanie wzdłuż włókien nerwowych poza widoczny w rezonansie guz, heterogeniczność genetyczna, przez którą w jednym nowotworze współistnieją setki różnych subklonów, oporne na leczenie komórki macierzyste nowotworu oraz bariera krew-mózg, która zatrzymuje większość leków. Profesor Roel Verhaak z Yale School of Medicine, który kierował badaniami nad molekularną klasyfikacją glejaka, ujął to zdaniem: „To nie jest jeden nowotwór, ale cała populacja nowotworów żyjących w jednym organizmie”.

W innych nowotworach nowe technologie potrafiły przesunąć te statystyki – Sam Neill pokonał chłoniaka dzięki terapii CAR-T. W glejaku wielopostaciowym takiego przełomu nie ma, a nowotwory mózgu pozostają jedną z chorób, o których Światowa Federacja Neurologii przypomina przy okazji Światowego Dnia Mózgu.

Terapia TTFields kosztuje 120 tys. zł miesięcznie i nie jest w Polsce refundowana

TTFields to leczenie przemiennymi polami elektrycznymi o niskiej częstotliwości, generowanymi przez elektrody naklejane na ogoloną głowę. Pola zaburzają pracę białek odpowiedzialnych za podział komórki, przez co komórki nowotworowe giną w trakcie mitozy. Metoda jest dopuszczona do leczenia glejaka wielopostaciowego, ale w Polsce nie znalazła się na liście świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Pacjent płaci za nią sam: około 120 tys. zł miesięcznie.

W kwietniu 2026 roku Adrian Szymaniak zaapelował o zmianę tej decyzji i podał własne wyliczenie: objęcie terapią wszystkich chorych w Polsce kosztowałoby 4,32 mld zł. Zestawił tę kwotę z 5,6 mld zł, które państwo musiało zwrócić za szczepionki nieodebrane z magazynów.

Mam marzenie, aby nastąpił przełom i terapia TT Fields była dostępna dla większości chorych w naszym kraju

Adrian Szymaniak, wpis z kwietnia 2026 r.

Mechanizm, o który upominał się Szymaniak, działa tak samo w każdej grupie chorych: dopóki technologia nie trafi na wykaz refundacyjny, Narodowy Fundusz Zdrowia nie dokłada do niej ani złotówki, a różnicę pokrywa pacjent. Ten sam mechanizm limitów decyduje o dopłatach do zwykłych leków z apteki, co widać przy każdej aktualizacji listy leków refundowanych. Terapia nie jest przy tym w Polsce nieobecna badawczo: zespół profesora Macieja Harata w Bydgoszczy prowadzi badanie kliniczne łączące pola elektryczne ze stereotaktyczną radioterapią u chorych z nawrotowym glejakiem.

Na leczenie zbierano publicznie. Zbiórka na portalu pomagam.pl, uruchomiona w październiku 2025 roku z celem 3 mln zł, zgromadziła do 5 września 2026 roku 2 581 813 zł od 65 764 osób. W kosztorysie poza TTFields znalazły się immunoterapia w Niemczech za 450 tys. zł i zaawansowana analiza molekularna guza za około 20 tys. zł. Równolegle Anita Szydłowska-Szymaniak założyła na Facebooku publiczną grupę „Licytacje Adrian Szymaniak walka z guzem mózgu”, w której każdy mógł wystawić przedmiot lub usługę, a wpłaty trafiały na konto zbiórki. Do 5 września 2026 roku grupa liczyła 11,5 tys. członków.

Nagłówek grupy Licytacje Adrian Szymaniak walka z guzem mózgu na Facebooku ze zdjęciem w tle i liczbą członków
Grupa „Licytacje Adrian Szymaniak walka z guzem mózgu” na Facebooku, zrzut z 5 września 2026 r. Twarze dzieci zakryte przez redakcję. fot. Facebook / Adrian Szymaniak

Co dalej: pogrzeb wyłącznie rodzinny, bez udziału mediów

Terminu i miejsca pogrzebu rodzina nie podała do wiadomości publicznej. W komunikacie z 5 września 2026 roku Anita Szydłowska-Szymaniak zastrzegła, że uroczystość będzie miała charakter wyłącznie rodzinny i prywatny, i poprosiła o nieobecność przedstawicieli mediów. „Nie wyrażamy również zgody na wykonywanie zdjęć, nagrywanie uroczystości ani publikowanie jakichkolwiek materiałów z ceremonii przez osoby postronne” – napisała.

Rodzina zaapelowała też o powstrzymanie się od kondolencji przekazywanych telefonicznie i w wiadomościach prywatnych. Nie poinformowała, co stanie się ze zbiórką i grupą licytacyjną, które 5 września 2026 roku pozostawały aktywne.

Najczęstsze pytania

Ile lat miał Adrian Szymaniak?

Adrian Szymaniak miał 39 lat. Zmarł 5 września 2026 roku, czternaście miesięcy po postawieniu diagnozy. Wiek potwierdziły w dniu śmierci serwisy Świat Gwiazd i Telemagazyn, powołując się na komunikat rodziny.

Jakiego guza miał Adrian Szymaniak?

Miał glejaka wielopostaciowego IV stopnia, po łacinie glioblastoma. To pierwotny nowotwór mózgu o najwyższym stopniu złośliwości w klasyfikacji Światowej Organizacji Zdrowia. Diagnozę postawiono w lipcu 2025 roku, pierwszy nawrót wykryto w styczniu 2026 roku, a w lipcu 2026 roku nowotwór uodpornił się na leczenie.

Gdzie mieszkali Anita i Adrian?

W 2026 roku mieszkali w okolicach Bydgoszczy. Przeprowadzili się tam ze względu na bliskość ośrodka onkologicznego, w którym Adrian Szymaniak się leczył. Na początku małżeństwa mieszkali osobno, w Szczecinie i Krakowie.

Z której edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia” jest Adrian Szymaniak?

Wystąpił w trzeciej edycji programu TVN, wyemitowanej w 2018 roku. Eksperci dobrali go w parę z Anitą Szydłowską, a pierwszy raz zobaczyli się w dniu ślubu cywilnego. Para została razem po zakończeniu zdjęć i 12 grudnia 2025 roku wzięła ślub kościelny.

Ile dzieci mieli Anita i Adrian?

Adrian Szymaniak osierocił dwoje dzieci: syna Jerzego i córkę Biankę. Ich syn zaczynał naukę w pierwszej klasie, co rodzina podawała jako jeden z powodów przeprowadzki w okolice Bydgoszczy i rezygnacji z ciągłych zmian miejsca zamieszkania.

Udostępnij

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Nie żyje Witold Płóciennik. Znany operator filmowy miał 56 lat

Nie żyje Monika Koszewska. Jej nowa książka miała wyjść za 10 dni

Aktorka Joanna Szczepkowska nazwała Prezydenta: „Ty ch…ju”

Pogrzeb Wandy Traczyk-Stawskiej. Gdzie została pochowana i co napisał prezydent

Stuu usłyszał zarzuty w śledztwie Pandora Gate. Nie przyznaje się do winy, grozi mu do 12 lat więzienia

Jan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata i zmarł w domu rodzinnym

Maciej Musiałowski i jego zamek w Domanicach – cena i historia

Tęczowe dzieci – co znaczy ta nazwa i skąd wzięły się jej dwa znaczenia?

Inne kategorie

Czytaj także