W Strasburgu budowany jest meczet Eyyûb Sultan, inwestycja za 32 mln euro finansowana przez turecką federację Millî Görüş i fundację katarską, z dotacją miasta na ponad 2,5 mln euro. Inwestor zapowiada, że będzie to największy meczet Europy. W Konotopiu pod Toruniem stanęła w tym samym roku najwyższa figura maryjna w Europie, opłacona w całości z prywatnych pieniędzy jednego małżeństwa. Dwa narody, dwie zupełnie inne drogi.
Dwa narody, dwie drogi
Europa zmienia się na naszych oczach i nie trzeba do tego żadnych proroctw. Wystarczy zestawić dwie budowy, które kończą się w tym samym 2026 roku, i policzyć, kto za nie zapłacił.
Francja przez dekady masowej imigracji zmieniła swoją strukturę społeczną i kulturową. Kraj, który przez pokolenia miał określoną tożsamość i dominującą kulturę, dziś wygląda zupełnie inaczej. Polska w tym samym czasie wciąż może pokazać, że chce zachować swoje korzenie. Pytanie jest proste i dotyczy każdego, kto ma dzieci: jaką kulturę, jaką tradycję i jaką tożsamość im zostawimy.
Francja: chrześcijanie po raz pierwszy w mniejszości
Pew Research Center opublikowało 12 lutego 2026 r. raport, w którym po raz pierwszy w historii pomiarów chrześcijanie stanowią mniej niż połowę mieszkańców Francji – 46 proc. wobec 43 proc. deklarujących brak religii i 9 proc. muzułmanów. Do Rzeczy podsumowało to jednym zdaniem: „Po raz pierwszy w historii liczba mieszkańców Francji uważających się za chrześcijan spadła poniżej 50 procent”.
W grupie wiekowej 18-59 lat, przebadanej przez INSEE i INED w latach 2019-2020, katolików jest już tylko 29 proc., osób bez religii 51 proc., a muzułmanów 10 proc. Dla porównania w 1981 r. do katolicyzmu przyznawało się 70 proc. Francuzów, a do islamu 1,3 proc.

Za tymi procentami stoją twarde liczby z parafii. Jérôme Fourquet, dyrektor Departamentu Opinii instytutu IFOP, podał w debacie na łamach Le Figaro Magazine w listopadzie 2025 r., że na niedzielną Mszę chodzi dziś 5 proc. Francuzów, a przed Soborem Watykańskim II chodziło 35 proc. Chrzczonych jest 30 proc. dzieci, na początku lat osiemdziesiątych było 70 proc. W 1900 r. co piąta dziewczynka dostawała na imię Marie, dziś dwie na tysiąc.
W 2026 r. we francuskich seminariach diecezjalnych wyświęcono 86 księży. Osiemdziesięciu sześciu na kraj liczący 68 milionów mieszkańców. Los francuskich świątyń policzył Senat Francji.
W latach 2000-2018 zburzono we Francji 45 kościołów, około 500 jest całkowicie zamkniętych, a do 2030 r. porzuconych, sprzedanych lub zniszczonych może zostać od 2 do 5 tysięcy obiektów sakralnych
Raport Senatu Francji „Patrimoine religieux en péril”, 6 lipca 2022 r.
Édouard de Lamaze, prezes Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego, mówi o tym ostrzej niż senatorowie.
We Francji tracimy obiekt sakralny co piętnaście dni
Édouard de Lamaze, prezes Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego, w rozmowie z dziennikiem „La Nuova Bussola Quotidiana”, luty 2025 r.
De Lamaze prognozuje, że do 2030 r. zniknie albo zostanie porzucone 10 proc. francuskiego dziedzictwa religijnego, czyli około pięciu tysięcy obiektów. Jego rachunek jest szerszy niż senacki, bo obejmuje nie tylko rozbiórki, ale też pożary i sprzedaże.
Sto meczetów w latach siedemdziesiątych, dwa tysiące osiemset dzisiaj
Ruch w drugą stronę jest równie policzalny. Didier Leschi, dyrektor generalny Francuskiego Urzędu do spraw Imigracji i Integracji, podaje w książce „Misère(s) de l’islam de France”, że w latach siedemdziesiątych działało we Francji około stu muzułmańskich miejsc kultu. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych było ich około 1600. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych naliczyło w 2014 r. 2368 obiektów, a raport rządowy z 2025 r. mówi już o około 2800. To wzrost mniej więcej dwudziestosześciokrotny w pół wieku.

Ten sam raport rządowy, przedstawiony w maju 2025 r., wskazał 280 stowarzyszeń powiązanych z Bractwem Muzułmańskim, 139 afiliowanych miejsc kultu i 21 szkół związanych z ruchem ideowo. Bruno Retailleau, wówczas minister spraw wewnętrznych, komentował go bez dyplomatycznych osłonek.
Ten islamistyczny entryzm jest zagrożeniem zarazem dla Republiki, dla naszych republikańskich zasad, ale też dla naszej spójności narodowej. To islamizm po cichu, który się rozprzestrzenia, próbując infiltrować stowarzyszenia sportowe, kulturalne i społeczne
Bruno Retailleau, ówczesny minister spraw wewnętrznych Francji, 20 maja 2025 r.
Jordan Bardella, przewodniczący Zjednoczenia Narodowego, zapowiedział dzień później: „Chcę, by Bracia Muzułmanie zostali zakazani, rozwiązani, uznani za organizację terrorystyczną”. Éric Zemmour ujął rzecz w debacie z Fourquetem krócej: „Bez chrześcijaństwa Francja nie jest już Francją, a ja chcę dalej żyć we Francji”.
Meczet w Strasburgu i 2,5 miliona euro z kasy miasta
W dzielnicy Meinau w Strasburgu, mieście siedziby Parlamentu Europejskiego, od 2017 r. rozbudowywany jest kompleks meczetu Eyyûb Sultan. Koszt inwestycji sięgnął 32 mln euro. Inwestorem jest Konfederacja Islamska Millî Görüş, francuska federacja tureckiego ruchu religijnego zarządzająca około 70 meczetami we Francji, a wśród finansujących jest fundacja katarska. Kamień węgielny wmurowano 15 października 2017 r. w obecności mera Strasburga, prefekta Dolnego Renu oraz ambasadorów Turcji i Arabii Saudyjskiej. Inwestor zapowiada, że powstanie największy meczet Europy; obecna sala modlitewna mieści 1750 osób, docelowo ma pomieścić 2,5 tysiąca.

Najciekawsze w tej historii nie są jednak metry, tylko przelewy. Rada Miejska Strasburga uchwaliła 22 marca 2021 r. dotację w wysokości 2,56 mln euro, stosunkiem głosów 42 do 7, przy poparciu większości Zielonych mer Jeanne Barseghian. Było to możliwe, bo w Alzacji i Mozeli nie obowiązuje francuska ustawa z 1905 r. o rozdziale kościołów od państwa i samorząd może dokładać się do budynków kultu. Ówczesny minister spraw wewnętrznych nie zostawił na tej decyzji suchej nitki.
Mer Strasburga sfinansowała obcą ingerencję na naszej ziemi. Francja nie akceptuje żadnej obcej ingerencji na swoim terytorium
Gérald Darmanin, ówczesny minister spraw wewnętrznych Francji, 24 marca 2021 r.
Uchwała ostatecznie nie zamieniła się w przelew – Millî Görüş wycofało wniosek, a w listopadzie 2022 r. sąd administracyjny uchylił decyzję rady. Rzecz jednak nie w tym, czy pieniądze wypłacono, tylko w tym, że francuski samorząd chciał je wypłacić i przegłosował to czterdziestoma dwoma głosami.
Konotopie: 55,6 metra opłacone z własnej kieszeni
Piętnastego sierpnia 2026 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, biskup włocławski Krzysztof Wętkowski poświęcił w Konotopiu w gminie Kikół pomnik Matki Boskiej o wysokości 55,6 metra. To najwyższa figura maryjna w Europie. Sama rzeźba mierzy 40,6 metra, korona-postument piętnaście, a w środku mieści się taras widokowy z windą.
Monument ufundowali Roman i Grażyna Karkosikowie. Nie było dotacji samorządu, nie było zbiórki wśród wiernych, nie było ambasadorów obcych państw przy kamieniu węgielnym. Były prywatne pieniądze i historia choroby – Roman Karkosik przeszedł udar, po którym lekarz nie dawał mu szans. „Ten pomnik to jest podziękowanie, bo mój mąż nie powinien żyć” – powiedziała Grażyna Karkosik portalowi money.pl. Pierwowzorem betonowego kolosa jest drewniana figurka Matki Boskiej Bolesnej z sanktuarium oddalonego o trzysta metrów, notowana w źródłach parafialnych przed 1855 rokiem.
W Polsce, według Narodowego Spisu Powszechnego 2021, do wyznania rzymskokatolickiego przyznaje się 71,3 proc. ludności, czyli ponad 27 milionów osób. Na Jasną Górę przyszło w 2025 r. 4,2 miliona pielgrzymów. Do polskich seminariów wstąpiło w 2025 r. 289 nowych alumnów – trzy i pół raza więcej niż wyświęcono księży w całej Francji.
Polska ma jeszcze wybór
Konferencja Episkopatu Francji podaje, że w 2026 r. ochrzczono tam 13 234 dorosłych i ponad 8 tysięcy młodzieży w wieku 11-17 lat – ponad trzy razy więcej niż dekadę wcześniej. Liczba kandydatów na rok propedeutyczny wzrosła w dwa lata o połowę. Dechrystianizacja okazuje się procesem odwracalnym, choć odbudowa wygląda inaczej niż zachowanie tego, co się miało.
W pewnym sensie Polska jest ostatnim bastionem wartości chrześcijańskich w Europie
Ryszard Legutko, profesor filozofii, w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem ABC, listopad 2021 r.
Francja wybrała swoją drogę i zna już jej koszt związany z przyjęciem i naturalizowaniem imigrantów. Polska wciąż ma wybór – i to jest jedyna różnica, która naprawdę się liczy. O tym, czy przewidywania sprzed dekady dotyczące islamizacji Europy okazały się trafne, publicyści spierają się do dziś.



