PolskaŹli policjanci. Jeden napadł na bank, drugi na kantor

Nasza Polska5 kwietnia, 202117 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry – przyznał komendant wojewódzki policji w Olsztynie Tomasz Klimek. Zapewnił, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca.

To reakcja m.in. na sytuację z początku marca, gdy wyróżniający się wcześniej policjant z komendy w Piszu napadł na bank w Rozogach. W tym samym czasie rozpoczął się proces byłego policjanta z Olsztyna, który zaplanował i przeprowadził napad na kantor.

W ostatnim czasie media w woj. warmińsko-mazurskim elektryzują informacje o przestępstwach popełnianych przez czynnych lub byłych policjantów.

Na początku marca dzielnicowy z komendy w Piszu, który w przeszłości uzyskał tytuł Dzielnicowego Roku napadł na bank w Rozogach. Grożąc przedmiotem podobnym do broni (nieoficjalnie mówi się, że bronią służbową – PAP) zrabował 87 tys. zł. Sąd aresztował policjanta na 3 miesiące argumentując, że „istnieje realna obawa, że podejrzany przebywając na wolności, mógłby podjąć działania mające na celu bezprawne utrudnianie postępowania poprzez wpływanie na zeznania świadków”.

Także w marcu przed sądem w Olsztynie rozpoczął się proces byłego zastępcy naczelnika olsztyńskiej komendy, który stracił pracę po tym, gdy okazało się, że podlegli mu ludzie biją w komendzie zatrzymanych (policjanci nazywali to „Guantanamo”). Naczelnik tłumaczy się przed sądem w Ostródzie z braku nadzoru nad podwładnymi, ale ponieważ nie został w tej sprawie aresztowany zatrudnił się w firmie ochroniarskiej i razem z bratem (także byłym policjantem) oraz dwoma znajomymi zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Zrabowano tam ponad 2 mln zł.

W lutym sąd w Piszu warunkowo umorzył sprawę policjantki z Mrągowa, która zmieniała w systemie daty wszczęcia postępowania wobec nękającego mieszkankę Mrągowa stalkera. Kobieta wiele razy mówiła policji, że boi się prześladowcy. Postępowanie w tej sprawie wszczęto, gdy stalker zabił prześladowaną oddając 8 strzałów w jej klatkę piersiową. Na procesie stalkera-zabójcy świadkowie zeznawali, że policjanci znali oskarżonego i nie ścigali go, bo naprawiał im auta.

W związku z tymi sprawami PAP poprosiła o komentarz dotyczący sytuacji w garnizonie warmińsko-mazurskim komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Tomasza Klimka. Ten odpisał na pytania PAP za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego.

„Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca” – napisał w imieniu Klimka Markowski.

„Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości” – napisał PAP Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.

Markowski zapewnił, że „cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki”.

Rzecznik KWP zapewnił, że „Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej”. (PAP)

Autorka: Joanna Kiewisz-Wojciechowska

Udostępnij:

Nasza Polska

Jeden Komentarz

  • ( ˇ෴ˇ )

    5 kwietnia, 2021 at 3:52 pm

    Procentowo, bandyci i zbrodniarze w policji i służbach specjalnych stanowią zapewne podobny odsetek jak pedofile wśród księży.

    ..hmmm…. i jakoś nie ma wielkiego aj waj… a „Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów.”

    To bardzo ciekawe.. bo przecież widzieliśmy oszalałych ORMOwców pałujących dziennikarzy!!!

    Odpowiedz

Odpowiedz ( ˇ෴ˇ ) Zrezygnuj z odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

16 + 19 =