PolskaŹli policjanci. Jeden napadł na bank, drugi na kantor

Nasza Polska5 kwietnia, 202117 min

Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry – przyznał komendant wojewódzki policji w Olsztynie Tomasz Klimek. Zapewnił, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca.

To reakcja m.in. na sytuację z początku marca, gdy wyróżniający się wcześniej policjant z komendy w Piszu napadł na bank w Rozogach. W tym samym czasie rozpoczął się proces byłego policjanta z Olsztyna, który zaplanował i przeprowadził napad na kantor.

W ostatnim czasie media w woj. warmińsko-mazurskim elektryzują informacje o przestępstwach popełnianych przez czynnych lub byłych policjantów.

Na początku marca dzielnicowy z komendy w Piszu, który w przeszłości uzyskał tytuł Dzielnicowego Roku napadł na bank w Rozogach. Grożąc przedmiotem podobnym do broni (nieoficjalnie mówi się, że bronią służbową – PAP) zrabował 87 tys. zł. Sąd aresztował policjanta na 3 miesiące argumentując, że „istnieje realna obawa, że podejrzany przebywając na wolności, mógłby podjąć działania mające na celu bezprawne utrudnianie postępowania poprzez wpływanie na zeznania świadków”.

Także w marcu przed sądem w Olsztynie rozpoczął się proces byłego zastępcy naczelnika olsztyńskiej komendy, który stracił pracę po tym, gdy okazało się, że podlegli mu ludzie biją w komendzie zatrzymanych (policjanci nazywali to „Guantanamo”). Naczelnik tłumaczy się przed sądem w Ostródzie z braku nadzoru nad podwładnymi, ale ponieważ nie został w tej sprawie aresztowany zatrudnił się w firmie ochroniarskiej i razem z bratem (także byłym policjantem) oraz dwoma znajomymi zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Zrabowano tam ponad 2 mln zł.

W lutym sąd w Piszu warunkowo umorzył sprawę policjantki z Mrągowa, która zmieniała w systemie daty wszczęcia postępowania wobec nękającego mieszkankę Mrągowa stalkera. Kobieta wiele razy mówiła policji, że boi się prześladowcy. Postępowanie w tej sprawie wszczęto, gdy stalker zabił prześladowaną oddając 8 strzałów w jej klatkę piersiową. Na procesie stalkera-zabójcy świadkowie zeznawali, że policjanci znali oskarżonego i nie ścigali go, bo naprawiał im auta.

W związku z tymi sprawami PAP poprosiła o komentarz dotyczący sytuacji w garnizonie warmińsko-mazurskim komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Tomasza Klimka. Ten odpisał na pytania PAP za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego.

„Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca” – napisał w imieniu Klimka Markowski.

„Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości” – napisał PAP Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.

Markowski zapewnił, że „cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki”.

Rzecznik KWP zapewnił, że „Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej”. (PAP)

Autorka: Joanna Kiewisz-Wojciechowska

Udostępnij:

Nasza Polska

Jeden Komentarz

  • ( ˇ෴ˇ )

    5 kwietnia, 2021 at 3:52 pm

    Procentowo, bandyci i zbrodniarze w policji i służbach specjalnych stanowią zapewne podobny odsetek jak pedofile wśród księży.

    ..hmmm…. i jakoś nie ma wielkiego aj waj… a „Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów.”

    To bardzo ciekawe.. bo przecież widzieliśmy oszalałych ORMOwców pałujących dziennikarzy!!!

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

3 × jeden =