Podstawy niepokoju

Bajka Ezopa „Chłop i żmija” mówi o tym, jak chłopu przytrafiło się znaleźć zamarzniętą żmiję. Postanowił ją ogrzać, ale gdy to uczynił, chciała pokąsać jego dzieci. Sens tego utworu powinno sobie „Prawo i Sprawiedliwość” dobrze zapamiętać, bo jak tak dalej pójdzie, odwrócą się od tej partii  wyborcy.


Zamiast oczyścić z wrogów nowego porządku wszystkie organy władzy, zaczynając od  MSZ i służby dyplomatycznej, a przede wszystkim od publicznych i zależnych w jakimś stopniu od rządu mediów, na każdym kroku  w telewizji, radiu i prasie mamy wręcz do czynienia z dominacją liberalnej lewicy i agresywnego lewactwa. Po tylu latach panowania przemocy,  kłamstwa i obłudy, relatywizmu moralnego, wrogości wobec patriotyzmu i religii oraz wszechobecnego ucisku poprawności politycznej  - nie można  dopuścić, aby te miazmaty dalej zatruwały nam normalne życie: społeczne  i osobowe. Ludzie, którzy lewicowy „liberalizm” reprezentują i rozsiewają, powinni ostatecznie odejść sprzed naszych oczu. Nie wolno ich wciąż hołubić – nie wyzbyli się jadu nienawiści i żądzy powrotu do władzy, by niszczyć Polskę  i odbierać jej suwerenność, Świadectwem są demonstracje, grożenie rozruchami, obaleniem rządu powstałego z woli wyborców, awantury w parlamencie i na ulicach, zwracanie się o interwencję do obcych.    

 

 

Fałszywe mity „pluralizmu” i „obiektywizmu”, jakie opanowały zwierzchników nowej sceny publicznej, oznaczają w istocie naśladowanie taktyki przedstawionej w zacytowanej na wstępie bajce – ożywianie i pielęgnowanie już nie jednej żmii, ale całego kłębowiska żmij, metodę dreptania w miejscu zamiast zdecydowanego działania. Głosowaliśmy  na jedyną uczciwą polską partię polityczną, która miała gwarantować realne i konkretne przemiany w naszym życiu społecznym i osobistym. Autentyczną wolność i demokrację, polegającą nie tylko na swobodzie wyrażania swoich poglądów bez jarzma totalitarnej poprawności politycznej – kulturowego komunizmu. Ale też na tym, by w publicznej sferze przeważającą pozycję uzyskała wreszcie normalność. Aby w księgarniach, w bibliotekach i w  kioskach były dostępne, eliminowane dotąd jako „prawicowe”, książki oraz niezależna prasa; by w szkołach nie demoralizowano dzieci, a teatr i film wraz ze środkami przekazu odeszły od nienaturalnych wybryków. Polska potrzebuje zdecydowanych kroków, abyśmy znów nie musieli przywodzić na pamięć rymowanej sentencji sprzed lat: „ A może sławny wspominać październik, jak nas oszukał  chytry stary piernik, i jak byliśmy wszyscy zachwyceni, że się coś w Polsce nareszcie odmieni...” Tej odmiany jeszcze w dostatecznym stopniu nie widać.

 

 

Zbigniew Żmigrodzki  


25-04-2016 admin

Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis