Życie snem, filozoficzny dramat hiszpańskiego poety Calderona de la Barca z XVII w., stał się dla Zbigniewa Żmigrodzkiego punktem wyjścia do felietonu o snach, wróżbach i przesądach. Autor przypomina, że ten moralitet, którego akcja toczy się umownie w Polsce, wciąż wystawiany jest na scenach całego świata, choć w Polsce przeważnie w „unowocześnionych” inscenizacjach, z których rozsądniejsi widzowie wychodzą w trakcie przedstawienia. Morał sztuki streszcza sentencja „snem człowieka ziemskie życie”, a jej przesłanie każe nie ulegać wróżbom i szukać dobra. Felietonista pokazuje, jak żywe są dziś pokusy „wiedzy tajemnej”: senniki, wróżenie z kart w telewizji, wahadełka, amulety i talizmany, którym przeciwstawia się religia katolicka i ludowe „sen mara, Bóg wiara”. Przytacza dowcip z czasów PRL o kocie i partyjnym sekretarzu oraz zadziwiające wykładnie z przedwojennego krakowskiego „Sennika arabsko-egipskiego”.
Notatki o polityce, czyli politnotki
Taki tytuł nosi znany w literaturze światowej dramat filozoficzny hiszpańskiego poety XVII w. Calderona de la Barca, będący moralitetem, charakterystycznym dla swojej epoki. W następnych latach i wiekach stał się chętnie wykorzystywanym źródłem cytatów, a i do dziś wystawiany jest na scenach całego świata. Także w Polsce, niestety, przeważnie w unowocześnionych inscenizacjach. Bywa, że tego rodzaju przedstawienia skłaniają co rozsądniejszych widzów do protestacyjnego wychodzenia z teatru w trakcie akcji, na co ten i ów „genialny” reżyser reaguje wyzwiskami pod ich adresem; ci ignoranci ośmielają się nie doceniać jego „inwencji” twórczej…
Morał dramatu Calderona
Morał „Życia snem” wyraża zawarta w tekście sentencja: „Snem są ludzkie cele, snem ludzkiego serca bicie, snem człowieka ziemskie życie”. Dramat Calderona określa się jako utwór o złudzeniach i iluzjach człowieka, z morałem: nie dawać się zwieść wróżbom i snom, szukać dobra, unikać zła. Osobliwą rzeczą jest umieszczenie umownej akcji w Polsce, gdzie żyją jego bohaterowie, rozwijający wymyślną fabułę.
Interesujące są odniesienia treści sztuki Calderona do czasów dzisiejszych. Zwrócenie się do zagadnienia marzeń sennych, przesądy, wróżby, „wiedza” tajemna – to ciągłe pokusy ludzkości. Przeciwstawia się im chrześcijaństwo, a zwłaszcza religia katolicka, ale i mądrość ludowa. Mówi się: „Sen mara, Bóg wiara”. Mimo tego, popularnością cieszą się senniki, stale wznawiane i publikowane w nowych wersjach, wróżenie z kart (nawet w programie TV), z ręki, posługiwanie się wahadełkami, amulety i talizmany – te przesądy mają swoich gorących zwolenników.
Przeczytaj również: Arcybiskup Antoni Baraniak i nawroty antyklerykalizmu
Czarny kot, senniki i wróżby
Ilekroć na swojej drodze spotykam kota, niekoniecznie czarnego, dostrzegam, jak ktoś idący przede mną zwalnia, aby ów kot mnie przebiegł drogę, a nie jemu. W latach PRL-u kursował nawet na ten temat dowcip. Na zebranie wiejskiej grupy partyjnej PZPR spóźnił się jeden z towarzyszy. Sekretarz go surowo upomniał, ale on się wytłumaczył: „Co miałem zrobić, kot mi przez ścieżkę przeleciał, musiałem nadłożyć drogi”. Zagniewany zwierzchnik zagrzmiał: „O ty głupi! Trzeba było się przeżegnać i iść prosto przed siebie…”.
Swoją drogą, niektóre senniki zawierają pouczające treści. Do moich rodzinnych zbiorów trafił wydany przed wojną w Krakowie „Sennik arabsko-egipski”, który warto poczytać. Przytaczam kilka zawartych w nim, zadziwiających wykładni. „Anglika widzieć – strzeż się fałszywych przyjaciół; Adwokat – straty poniesiesz; Żyd – będziesz oszukany; Uczyć się – trud bez pożytku; Biblioteka – niepotrzebne wydatki”. Warto zwrócić uwagę na dwa ostatnie tłumaczenia, które w III RP nabrały szczególnej aktualności.
Trudności życiowe, choroba, starość zachęcają czasem człowieka do szukania pociechy w snach, skoro rzeczywistość nie skłania go do radości. Sny mają jednak to do siebie, że rzadko kończą się dobrze, a najczęściej kres przyjemnego snu następuje przedwcześnie. Pociąg, do którego wsiadamy, jedzie w niewłaściwym kierunku; na ulicy nie znajdujemy budynku, do którego z upragnieniem zmierzamy. „Ból istnienia” daje się i tutaj we znaki…
Zbigniew Żmigrodzki
ⓘ Informacja o publikacji
Felieton Zbigniewa Żmigrodzkiego pt. „Życie snem” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 12 (959) z dnia 18 marca 2014 roku, s. 5. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Zbigniew Żmigrodzki / „Nasza Polska”. Ilustracja: grafika poglądowa, redakcja naszapolska.pl.


