Policjanci z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw wspólnie z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego weszli do mieszkania na warszawskiej Woli i zatrzymali trzech mężczyzn. Wśród nich jest 42-letni Asłambiek S., były mistrz KSW w wadze półśredniej. Usłyszał zarzut nielegalnego posiadania broni i amunicji, a sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy – wynika z ustaleń z 27 sierpnia 2026 r.
Trzej zatrzymani na Woli. Wśród nich były mistrz KSW
Zatrzymani to obywatele Rosji pochodzenia czeczeńskiego w wieku 21, 25 i 42 lat. Obie służby od dłuższego czasu rozpracowywały działalność zorganizowanej grupy przestępczej, a mieszkanie na Woli namierzyły jako miejsce pobytu jej członków. Do akcji weszły z zachowaniem podwyższonych środków bezpieczeństwa.
Mężczyźni ci zaangażowani byli w porachunki gangsterskie z innymi grupami przestępczymi z Kazachstanu, Uzbekistanu i Kirgistanu.
Zarzut posiadania broni i trzy miesiące aresztu
Formalny zarzut jest węższy niż powód zainteresowania służb. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola postawiła 42-latkowi zarzut nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji bez wymaganego zezwolenia. W mieszkaniu zabezpieczono trzy sztuki broni palnej wraz z amunicją, przy czym dwie z nich miały zatarte numery fabryczne.
Za taki czyn Kodeks karny przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Asłambieka S. na trzy miesiące. To środek zapobiegawczy, a nie kara – jego zastosowanie nie przesądza o winie.
Kim jest Asłambiek S. Mistrz KSW w wadze półśredniej
Pas mistrzowski KSW w wadze półśredniej zdobył w grudniu 2012 r., pokonując Borysa Mańkowskiego. Stracił go dwa lata później, na gali KSW 27 w maju 2014 r. W chwili tamtej porażki miał na koncie 19 zawodowych walk.
Przez lata był jedną z rozpoznawalnych postaci polskiej sceny mieszanych sztuk walki i częścią olsztyńskiego środowiska MMA, z którego wyrosło kilku czołowych zawodników KSW.

To nie pierwsze zatrzymanie. W 2014 roku zatrzymało go CBŚ
Zawodnik trafił w ręce służb już raz. 21 sierpnia 2014 r. zatrzymali go w Olsztynie funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego, działający na wniosek prokuratury. Zbigniew Czerwiński, ówczesny rzecznik olsztyńskiej prokuratury, przekazał wtedy, że zatrzymanych podejrzewa się o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej.
W tamtej sprawie chodziło o wymuszenia. Sąd również wtedy zastosował trzymiesięczny areszt. Zatrzymano wówczas także innego zawodnika MMA, Michała Sz., związanego z olsztyńskim klubem Arrachion.
Mamed Khalidow – kuzyn, przyjaciel i własna sprawa w sądzie
Mamed Khalidow to najbardziej rozpoznawalny zawodnik w historii KSW. Pochodzi z Czeczenii, zawodowo walczy od 2004 r., a w polskiej federacji zadebiutował w 2007 r. Pas mistrzowski zdobywał w dwóch kategoriach: w wadze półciężkiej w 2009 r. oraz w wadze średniej, którą odzyskał w 2020 r. na gali KSW 55. Karierę zbudował w Olsztynie, w tym samym środowisku, z którego wyszedł Asłambiek S. Media od dawna opisują obu zawodników jako kuzynów i bliskich przyjaciół, a Khalidow publicznie stawał w obronie kolegi, gdy ten miał kłopoty z prawem w 2014 r.
Sam Khalidow też był zatrzymany, tyle że siedem lat temu i w zupełnie innej sprawie. 11 czerwca 2019 r. na Warmii i Mazurach zatrzymali go funkcjonariusze Biura Operacji Antyterrorystycznych, na polecenie prokuratora. Postępowanie prowadził Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, a dotyczyło paserstwa luksusowych samochodów pochodzących z kradzieży, kupowanych między innymi na terenie Czech.
Sprawa zakończyła się w pierwszej instancji po siedmiu latach. 8 lipca 2026 r. sąd w Tarnowskich Górach nieprawomocnie skazał Khalidowa na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz 280 tys. zł grzywny. Zawodnik był jednym z siedemnastu oskarżonych, a wyrok nie jest prawomocny – przysługuje od niego apelacja.
Należy nadmienić, że z opisywaną akcją na Woli Khalidow nie ma nic wspólnego.
Co dalej: areszt do listopada i brak oficjalnego komunikatu
Trzymiesięczny areszt oznacza, że sprawa wróci na wokandę najpóźniej pod koniec listopada 2026 r., gdy prokuratura będzie musiała zdecydować o wniosku o przedłużenie środka albo o jego uchyleniu. Zarzut posiadania broni nie zamyka śledztwa – wątek udziału w zorganizowanej grupie przestępczej pozostaje w toku.
Komenda Stołeczna Policji i Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola nie opublikowały dotąd komunikatu w tej sprawie. Asłambiek S., ani jego obrońca nie odnieśli się publicznie do zarzutu.
Fot. Roger Gor, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons; Instagram: aslambek_s……



