Wyrok dla Wojciecha Olszańskiego zapadł 2 września 2026 r. w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku i jest prawomocny. Sąd uznał, że 13 sierpnia 2022 r. w Grudziądzu publicznie nawoływał on do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej, i obniżył karę z dwóch lat do półtora roku ograniczenia wolności. Przez ten czas skazany ma wykonywać po 20 godzin nieodpłatnej pracy na cele społeczne miesięcznie.
Sąd Apelacyjny w Gdańsku obniżył karę o pół roku
Proces apelacyjny ruszył 27 sierpnia 2026 r., a tydzień później 66-letni Wojciech Olszański usłyszał wyrok. Skład pod przewodnictwem sędziego Rafała Rysia utrzymał rozstrzygnięcie o winie i zmienił wyłącznie wymiar kary. W pierwszej instancji Sąd Okręgowy w Toruniu orzekł 20 maja 2025 r. dwa lata ograniczenia wolności. Apelację wniósł obrońca, adwokat Sławomir Rycielski, który przekonywał, że wystąpienie w Grudziądzu było wyrażeniem opinii i emocji, a nie nawoływaniem. Prokurator Dariusz Kujawa z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wnosił o jej oddalenie.
Wyrok sądu odwoławczego kończy zwykły tok instancyjny, więc orzeczenie nadaje się do wykonania od razu. Sąd utrzymał też obowiązek podania wyroku do publicznej wiadomości: jego wyciąg ma wisieć przez trzy miesiące w Biuletynie Informacji Publicznej Sądu Okręgowego w Toruniu. Kosztami postępowania obciążony został Skarb Państwa, co oznacza, że skazany nie płaci za proces.
Przemówienie na marszu w Grudziądzu przesądziło o kwalifikacji z art. 256 Kodeksu karnego
Zarzut dotyczył jednego wystąpienia: przemówienia na Ogólnopolskim Marszu im. gen. Tadeusza Rozwadowskiego 13 sierpnia 2022 r. Publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych to występek z art. 256 Kodeksu karnego, czyli karalne jest samo wzywanie innych do wrogości wobec grupy, a nie posiadanie poglądów na jej temat. Sąd ustalił, że mówca przypisywał osobom narodowości żydowskiej negatywne cechy oraz wrogie i podstępne intencje.
Ta sama mowa zawierała fragmenty o Ukraińcach i o obecności ukraińskiego języka oraz flag w przestrzeni publicznej. Tych wątków sąd nie uznał za przestępstwo, bo odniósł je do faktów, które w przestrzeni publicznej realnie istnieją, i zakwalifikował jako ostrą, lecz dopuszczalną krytykę. Spór o to, gdzie kończy się ostra krytyka, a zaczyna czyn zabroniony, wraca też poza salami sądowymi: w sierpniu 2026 r. wywołał go zarówno Medal Wolności Słowa 2026 dla Natalii Panczenko, jak i zapowiedź spotkania o Helenie Wolińskiej-Brus w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
Sędzia Rafał Ryś: wolność słowa nie ma charakteru bezwzględnego
W ustnych motywach przewodniczący składu wskazał, że polskie prawo nie karze samych przekonań nacjonalistycznych, lecz formę i metody ich rozpowszechniania, gdy naruszają porządek prawny. Powiedział też, że wolność słowa nie ma charakteru bezwzględnego i musi mieścić się w granicach ustawy. Opis czynu przypisanego oskarżonemu sąd sformułował tak:
publicznie nawoływał do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej z powodu ich przynależności narodowej, przypisując im negatywne cechy, wrogie i podstępne intencje
Sąd Apelacyjny w Gdańsku, wyrok z 2 września 2026 r.
Skazany był na sali. Po ogłoszeniu orzeczenia oświadczył dziennikarzom, że dostał wyrok i go wykona. Poglądów, za które go osądzono, nie odwołał.
Zanim został Jaszczurem, Wojciech Olszański grał w Teatrze Narodowym
Wojciech Olszański urodził się w 1960 r. w Kłodzku. W 1983 r. skończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie i w tym samym roku dostał wyróżnienie aktorskie na przeglądzie przedstawień dyplomowych szkół teatralnych w Łodzi za rolę Bojana w „Pluskwie”. W latach 1983-1987 należał do zespołu Teatru Narodowego w Warszawie, gdzie grał między innymi w „Zwolonie”, „Cudzie mniemanym, czyli Krakowiakach i Góralach” oraz w „Procesie” według Kafki.
Filmografia jest krótka i rozrzucona w czasie. Zagrał Faona w „Quo vadis” Jerzego Kawalerowicza z 2001 r. i w serialowej wersji tego filmu, Piotra Biernackiego w „Łowcach skór” z 2003 r. oraz czerwonoarmistę w „1920 Bitwie Warszawskiej” z 2011 r. Wcześniej wystąpił w Teatrze Telewizji w „Pięciu wieczorach” (1984) i w „Zapisie Ojca Hermanna” (1985). Reżyserii w tym dorobku nie ma: w bazach filmowych i w Encyklopedii Teatru Polskiego figuruje wyłącznie jako aktor.
Szerzej znany stał się po 2016 r., gdy zaczął prowadzić kanał internetowy pod pseudonimem Aleksander Jabłonowski. W 2023 r. razem z Marcinem Osadowskim założył ugrupowanie Rodacy Kamraci, którego został liderem. To z tej działalności, a nie z ról teatralnych, wzięła się większość jego spraw sądowych.
Rodzina Wojciecha Olszańskiego
Żoną Wojciecha Olszańskiego była aktorka i piosenkarka Agnieszka Fatyga, która zmarła w 2020 r. Jej córka Michalina Olszańska, urodzona 29 czerwca 1992 r., nosi nazwisko Olszańskiego i przez lata uchodziła za jego córkę biologiczną. On sam sprostował to w rozmowie o dziewczynce, którą wychował.
Ja miałem świadomość, że to nie jest moja biologiczna córka, więc może byłem bardziej tolerancyjny, bardziej uważny
Wojciech Olszański, aktor i twórca internetowy, w rozmowie opublikowanej przez portal film.wp.pl
Michalina Olszańska jest dziś aktorką znaną z ról filmowych i od lat publicznie dystansuje się od poglądów ojczyma, oddzielając sprawy rodzinne od polityki.
Najczęstsze pytania
Czy Wojciech Olszański jest na wolności?
Wojciech Olszański przebywa na wolności. Kara orzeczona 2 września 2026 r. przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku nie wiąże się z osadzeniem w zakładzie karnym, a skazany osobiście stawił się na ogłoszeniu wyroku i rozmawiał po nim z dziennikarzami.
Ile lat ma Wojciech Olszański?
Wojciech Olszański ma 66 lat. Urodził się w 1960 r. w Kłodzku, a dyplom aktorski odebrał w 1983 r. w Krakowie, po czym trafił do zespołu Teatru Narodowego w Warszawie.
Czy Wojciech Olszański ma dzieci?
Wychował Michalinę Olszańską, córkę swojej żony Agnieszki Fatygi, która nosi jego nazwisko. W rozmowie opublikowanej przez portal film.wp.pl sam wyjaśnił, że nie jest jej biologicznym ojcem.
Czy Wojciech Olszański jest reżyserem?
Wojciech Olszański nie ma w dorobku żadnej reżyserii. W Encyklopedii Teatru Polskiego i w bazach filmowych ma wpisany wyłącznie zawód aktora oraz pięć ról ekranowych, od „Quo vadis” po „1920 Bitwę Warszawską”.



