WiN po 70 latach

17 min. czytania

Redakcja

03 listopada 2015 r.

5 października 1950 r. w Warszawie rozpoczął się proces członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”

17 min. czytania

Redakcja

03 listopada 2015 r.

Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”, powołane 2 września 1945 r. w Warszawie przez płk. Jana Rzepeckiego, w latach 1945–1955 było główną siłą niepodległościowego oporu w Polsce – w jego szeregach było kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Antoni Lenkiewicz, więzień stalinowski znający osobiście wielu działaczy WiN, przedstawia pełną monografię organizacji: od jej genezy jako kontynuacji Polskiego Państwa Podziemnego, przez kolejne Główne Zarządy – Rzepecki, Niepokólczycki, Kwieciński, Ciepliński – po komunistyczną grę „Cezary” i operetkowe „ujawnienie” WiN w grudniu 1952 r.

Zaplanowana przeze mnie monografia Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” wraz ze słownikiem biograficznym działaczy tej organizacji nie została jeszcze opublikowana, ale w 1989 roku Agencja Wydawnicza Solidarności Walczącej wydała moją broszurę. W związku z 70. rocznicą powstania WiN niezbędne jest przypominanie znaczenia tej organizacji w naszych zmaganiach o odzyskanie niepodległości. Z powodu przeżyć osobistych, nie bez znaczenia jest mój własny stosunek do wielu działaczy i pseudodziałaczy WiN-u. W latach 1952–1956 poznałem w więzieniach wielu ludzi, którzy siedzieli za WiN lub za powiązania z WiN-em. Najwybitniejszym z tych, których poznałem osobiście, był Stefan Ralski. Z nim, a także z jego bratem, profesorem Edwardem, utrzymywałem bliskie kontakty również po roku 1956, tj. po zwolnieniu nas z więzienia. Jednym z celów, który stawiam sobie w moich publikacjach, jest wykazanie tej prawdy, że w całym dziesięcioleciu 1945–1955 WiN był w Polsce główną siłą niepodległościowego oporu.

Że był to ruch polityczny, który nawet bez sformalizowanych struktur organizacyjnych, w warunkach terroru stalinowskiego, stanowił kontynuację naszych niepodległościowych i demokratycznych tradycji. W takim rozumieniu sprawy, dla historycznej oceny mniej ważne okazuje się to, że część kierownictwa WiN-u była opanowana przez komunistycznych agentów, a także to, że nie sprawdziły się koncepcje polityczne nastawione na konflikt zbrojny pomiędzy Wschodem i Zachodem. Ważne w skali historii Polski jest to, że WiN skupił w swoich szeregach kilkadziesiąt tysięcy Polaków, którzy dla takich wartości, jak Wolność i Niezawisłość, ryzykowali wszystko, co mieli, życia nie wyłączając. Należy oczywiście pamiętać, że dla wielu tysięcy było to nie tylko ryzyko, ale do końca wypełniona ofiara.

Polskie Państwo Podziemne i fałsz „rozwiązania AK”

Jednym z fenomenów II wojny światowej było Polskie Państwo Podziemne. W odróżnieniu od wielu innych państw podbitych i okupowanych, gdzie istniały mniej lub bardziej liczne i liczące się organizacje oporu, w Polsce funkcjonowały niemal wszystkie atrybuty państwa, a mianowicie: rząd, wojsko, sądownictwo, administracja, szkolnictwo, produkcja broni i amunicji.

Pomnik pamięci żołnierzy WiN w Radomiu
Pomnik pamięci żołnierzy WiN w Radomiu (WiN po 70 latachFot. Rafał T / fotopolska.eu)

Nie tylko w szerszej opinii Polaków, ale także wśród historyków powtarza się zupełnie bezkrytycznie, że gen. Leopold Okulicki rozkazem z 19 stycznia 1945 r. rozwiązał Armię Krajową. Jest to nie tylko daleko idące uproszczenie, ale również fałsz. Nasi zachodni sojusznicy, chcąc uniknąć zadrażnień z Sowietami z powodu ciągłych aresztowań i wywózek akowców, którzy mieli przecież swoje legalne władze i status wojska działającego w ramach koalicji antyniemieckiej, wymusili taką decyzję na polskich władzach w Londynie. Gen. Okulicki był w tej sprawie tylko wykonawcą poleceń prezydenta i rządu RP na Uchodźstwie. Rozwiązanie AK potwierdził prezydent RP w przemówieniu radiowym 8 lutego 1945 r. Te oddziały, które rozwiązały się jako pierwsze, przeżyły szok, gdyż spotkały ich aresztowania i wywózki w głąb ZSRR.

Coraz bardziej oczywiste było to, że nasza rzeczywistość była zdeterminowana przez decyzje ZSRR, Wielkiej Brytanii i USA. Nie znaczyło to, że politycy polscy i patrioci nie podejmowali żadnych prób przeciwdziałania zagrożeniom. Po doświadczeniach pierwszego roku sowieckiego w Polsce panowania (1944–1945) było oczywiste, że komunistom nie można ufać, ale nie można też biernie oczekiwać na rozwój sytuacji. Wśród ludzi politycznie myślących dosyć powszechne było przekonanie, że zbrojny opór wobec okupacji sowieckiej nie ma szans na zwycięstwo i stanie się tylko pretekstem do zwiększenia represji.

Powstanie Zrzeszenia WiN, 2 września 1945

5 lipca 1945 r. główne państwa koalicji antyniemieckiej: ZSRR, Wielka Brytania, USA i Francja, uznały utworzony w Moskwie i narzucony Polsce Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej. Było to równoznaczne z cofnięciem uznania dla rządu RP na Uchodźstwie i zakończeniem istnienia II RP. 6 sierpnia 1945 r. rozwiązana została Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj. Po rozwiązaniu DSZ pułkownik Jan Rzepecki i jego najbliżsi współpracownicy postanowili stworzyć organizację, która w zmienionych warunkach wojskowych i politycznych byłaby kontynuacją głównych funkcji Polskiego Państwa Podziemnego. Potrzeba utworzenia nowej organizacji lub ruchu, który stworzy dla środowisk poakowskich lepsze możliwości nie tylko samoobrony, lecz również przetrwania i dalszej politycznej walki o niepodległość, była w tym czasie szeroko dyskutowana i znajdowała powszechną akceptację.

Dniem, w którym formalnie i prawnie, „w imieniu narodu polskiego”, powołano do życia ruch oporu pod nazwą „Wolność i Niezawisłość”, jest 1 września 1945 r. Data jest symboliczna, ale niezupełnie ścisła. W rzeczywistości zebranie, na którym podjęto decyzję o utworzeniu Ruchu Oporu Bez Wojny i Dywersji – „Wolność i Niezawisłość” (WiN), odbyło się na Żoliborzu w Warszawie 2 września 1945 r. Skrót WiN bardzo często, w sposób naturalny, objaśniano jako „Wolność i Niepodległość”. Wypada więc wyjaśnić, że słowo „Niezawisłość” zostało użyte zamiast słowa „Niepodległość”, aby odróżnić nazwę tego ruchu od tytułu pisma „Wolność i Niepodległość”, które wydawał w tym czasie Henryk Józewski.

W zebraniu, na którym ukonstytuowano WiN, brało udział sześć osób, ale historia utrwaliła tylko pięć nazwisk: Rzepecki, Bokszczanin, Sanojca, Szczurek oraz Niepokólczycki. Zasadnicza dyskusja toczyła się na temat charakteru organizacji. Podkreślano zgodnie, że chociaż ruch powstaje na zrębach AK, nie może być organizacją militarną, lecz polityczno-społeczną i wychowawczą. Te oddziały, które tkwiły jeszcze w lesie, jako odziedziczone po Delegaturze Sił Zbrojnych na Kraj, postanowiono możliwie najszybciej rozwiązać. Biorąc pod uwagę doświadczenia „NIE” i DSZ, przyjęto zasadę, że WiN opierać się będzie na niewielkich, ściśle zakonspirowanych zespołach. Zasadnicza działalność miała polegać na utrzymywaniu kontaktów, pomocy wzajemnej, opracowywaniu założeń programowych oraz inspirowaniu walki politycznej. W walce tej zakładano także ewentualność działalności jawnej, gdyby ta okazała się możliwa.

Krzyż Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”
Krzyż Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” (Fot. American1990)

Deklaracja ideowa „O wolność obywatela i niezawisłość państwa”

Pierwszym dokumentem programowym WiN-u była deklaracja ideowa ogłoszona 15 września 1945 r. pt. „O wolność obywatela i niezawisłość państwa”. Przywódcy WiN-u próbowali pogodzić twarde i nieustępliwe stanowisko w zakresie niezbywalności ludzkich i narodowych praw z trzeźwym realizmem w ocenie istniejącego układu sił. W sprawie polityki zagranicznej Polski podkreślano, że „konieczne i pożyteczne jest utrzymywanie dobrych stosunków politycznych i gospodarczych ze Związkiem Radzieckim”, a jednocześnie postulowano, że „dla utrzymania równowagi europejskiej niezbędne jest, by Polska mogła układać stosunki polityczne ze wszystkimi sprzymierzeńcami na zasadach całkowitej równowagi i lojalności”. Dla Polaków opozycyjnie nastawionych do sowieckiego w Polsce panowania najbardziej kontrowersyjny był postulat likwidacji rządu polskiego na Uchodźstwie.

Polecamy także: Stanisław Sojczyński „Warszyc” — twórca KWP, Żołnierz Wyklęty

Dzięki licznym publikacjom i „szeptanej propagandzie” WiN bardzo szybko stał się główną siłą jednoczącą różne odłamy antykomunistycznej opozycji i już w pierwszych miesiącach 1946 roku cieszył się szerokim poparciem polskiej opinii publicznej. Tajną prasę WiN-u reprezentowały w tym czasie trzy tytuły: „Orzeł Biały”, „Wolność” i „Biuletyn Informacyjny”. Trzeba w tym miejscu podkreślić, że w ciągu kilku miesięcy (licząc od 15 września 1945 r.) kierownictwo WiN-u zmieniło swój stosunek do rządu emigracyjnego i jego politycznego znaczenia. Uznano, że „władze RP na uchodźstwie są w dalszym ciągu najwyższym legalnym czynnikiem państwa”. Zrezygnowano z apelów w sprawie szybkiego powrotu do kraju emigracji wojennej.

Nawiązując do struktur Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj, całość terytorium Polski podzielono na trzy obszary: centralny, zachodni i południowy. Niższymi jednostkami organizacyjnymi były okręgi, obwody i placówki, względnie gminy. W podziale na kierunki pracy uwzględniano następujące wydziały: organizacyjny, polityczny, wychowawczy i techniczny. W skład Rady Głównej WiN wchodzili, oprócz członków Zarządu Głównego, prezesi zarządów obszarów.

I Główny Zarząd – płk Jan Rzepecki

Pierwszemu Głównemu Zarządowi WiN prezesował pułkownik Jan Rzepecki. Czas jego „urzędowania” okazał się bardzo krótki, gdyż już 5 listopada 1945 r. został on aresztowany. Najbliższym współpracownikiem i doradcą Rzepeckiego, bez ściśle określonej funkcji, był pułkownik Janusz Bokszczanin. Jego działalność również trwała krótko, bo już w październiku 1945 r. został wezwany przez władze emigracyjne do Londynu i opuścił kraj. Prezesem obszaru zachodniego został pułkownik Jan Szczurek. Obszarem południowym kierowali pułkownik Antoni Sanojca jako prezes i pułkownik Franciszek Niepokólczycki jako jego zastępca. Na zebraniu 2 września 1945 r. nie wybrano prezesa obszaru centralnego. Został nim później pułkownik Józef Rybicki – „Maciej”. Jego zastępcą był w tym czasie Wincenty Kwieciński.

W ciągu dwóch miesięcy funkcjonowania I Głównego Zarządu WiN koncentrowano się przede wszystkim na sprawach organizacyjnych i programowych. Nie zdążono w tym czasie nawiązać stałych kontaktów z zagranicą. Kontakty takie były utrzymywane tylko przez te służby wywiadowcze, które miał w swojej dyspozycji generał Anders.

Po aresztowaniu Rzepeckiego i jego najbliższych współpracowników WiN nie zaniechał swojej działalności. Ponad rok trwało śledztwo przygotowujące proces I Głównego Zarządu WiN. 3 lutego 1947 r. Rejonowy Sąd Wojskowy w Warszawie ogłosił wyrok:

  1. Jan Rzepecki – 8 lat więzienia,
  2. Tadeusz Jachimek – 4 lata,
  3. Henryk Żuk – 12 lat,
  4. Jan Szczurek – 7 lat,
  5. Marian Gołębiewski – kara śmierci,
  6. Józef Rybicki – 10 lat więzienia,
  7. Antoni Sanojca – 6 lat,
  8. Ludwik Muzyczka – 10 lat,
  9. Kazimierz Leski – 12 lat,
  10. Emilia Malesa – 2 lata więzienia.

II Zarząd – Niepokólczycki i krakowski proces 1947

Drugi Główny Zarząd WiN działał pod prezesurą Franciszka Niepokólczyckiego od końca listopada 1945 do 22 października 1946 r. Oceniając w wielkim skrócie działalność i zasługi tego zarządu, należy podkreślić fakt zrekonstruowania i usprawnienia struktury organizacyjnej WiN-u na terenie całego kraju oraz nawiązania stałej łączności z zagranicą. Bardzo ważnym dokumentem, opracowanym w czerwcu 1946 r., był „Memoriał WiN do Rady Bezpieczeństwa ONZ” – wezwanie mocarstw zachodnich i państw cywilizowanych do wypełnienia ciążących na nich zobowiązań wobec Polski.

Franciszek Niepokólczycki aresztowany został 22 października 1946 r. Jego los podzieliła wkrótce cała komórka sztabowa II Głównego Zarządu WiN. Proces sądowy odbywał się przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Krakowie. Wyrok ogłoszono 10 września 1947 r.: F. Niepokólczycki, A. Kaczmarczyk, J. Ostafin, E. Strzałkowski, E. Ralski, J. Kot, W. Langner i W. Tumanowicz – cała ta ósemka skazana została na karę śmierci, z tym jednak, że na podstawie amnestii z 22 lutego 1947 r. wyroki te złagodzono do 15 lat więzienia. Pozostali oskarżeni w tym procesie skazani zostali: M. Kowalski – dożywotnie więzienie, K. Buczek i H. Munch – 15 lat, T. Wilczyński – 12 lat, S. Mierzwa – 5 lat, K. Stormach – 10 lat, M. Kabat – 6 lat, S. Ralski – 10 lat więzienia.

III Zarząd – Wincenty Kwieciński

Po aresztowaniu Niepokólczyckiego obowiązki prezesa trzeciego już Głównego Zarządu WiN pełnił Kwieciński – prezes zarządu obszaru centralnego. Był on pod dużym naciskiem Stronnictwa Narodowego, które nakłaniało go, aby włączył WiN do prac stronnictwa. Niewątpliwą zasługą Kwiecińskiego było to, że nie tylko w deklaracjach słownych, ale również w szerokiej działalności przyczyniał się do łączenia wszystkich odłamów antykomunistycznego oporu w Polsce. Od września 1946 r. z ramienia WiN Kwieciński wchodził w skład Komitetu Porozumiewawczego Organizacji Polski Podziemnej. Wielkim niestety sukcesem sowieckiego wywiadu było to, że jeszcze przed wyborami (w styczniu 1947 r.) prawie wszyscy uczestnicy tego Komitetu zostali aresztowani. Kwieciński uwięziony został 5 stycznia. W wyniku parodii procesu, który prowadzony był przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie (od 3 do 27 grudnia 1947 r.), orzeczono następujące wyroki: Wacław Lipiński i Włodzimierz Marszewski – skazani na karę śmierci, Wincenty Kwieciński, Halina Sosnowska i Stanisław Sędziak – na dożywotnie więzienie, Adam Obarski – 15 lat więzienia i Maria Marynowska – 12 lat więzienia.

Bezpośrednio po aresztowaniu Kwiecińskiego ta część kierownictwa WiN, która nie została aresztowana, spotkała się w Krakowie. Po rozpatrzeniu sytuacji, postanowiono kontynuować działalność i wybrano prezesa IV Głównego Zarządu. Został nim dotychczasowy prezes zarządu obszaru południowego, Łukasz Ciepliński, ukrywający się pod nazwiskiem Ostrowski. Miał on w swojej dyspozycji nietknięte komórki łączności zagranicznej i wewnętrznej, dobre kontakty z przedstawicielstwami dyplomatycznymi oraz z hierarchią kościelną. WiN dysponował nadal środkami technicznymi małej i średniej poligrafii oraz wiarygodnymi dojściami do oficjalnej opozycji. Zastępcą Cieplińskiego był major Adam Lazarowicz – „Klamra”, który od jesieni 1946 r. był prezesem obszaru zachodniego WiN, obejmującego Dolny Śląsk, Zielonogórskie i całe Pomorze od Szczecina do Gdańska.

IV Zarząd Łukasza Cieplińskiego i „Dardanele”

W czasie prezesury Cieplińskiego, która trwała od stycznia do listopada 1947 r., WiN osiągnął najwyższy poziom organizacyjny oraz ideowy. Większość osób, które tworzyły IV Główny Zarząd, rekrutowała się z południa Polski, a mianowicie z rzeszowskiego, krakowskiego i katowickiego. Byli to ludzie mniej znani, ale dobrzy organizatorzy i konspiratorzy. W tym czasie dokonano weryfikacji pracowników nowego centralnego kierownictwa i usprawniono krajową i zagraniczną łączność. Józef Maciołek, pełniący funkcję szefa Delegatury Zagranicznej, był wcześniej jednym z najbliższych współpracowników Cieplińskiego i należał do grona jego wypróbowanych przyjaciół. Zgodnie z wytycznymi Cieplińskiego, zorganizował on ośrodek „Dardanele” jako zagraniczną ekspozyturę WiN. Miała ona wpływ na obsadę wielu redakcji i treść audycji radiowych nadawanych w języku polskim z zagranicy, łagodziła skutki rozbicia i skłócenia emigracji, utrzymywała łączność z państwami i opinią publiczną Zachodu, informując świat o planach komunistycznej ekspansji.

Łukasz Ciepliński
Łukasz Ciepliński (WiN po 70 latach (cz. 2) Fot. Muzeum Okręgowe w Rzeszowie)

Masowe aresztowania 1947: 3643 osoby

W drugiej połowie 1947 r. rozpoczęły się masowe aresztowania byłych żołnierzy i oficerów AK. W czasie od 1 lipca do 1 października – według oficjalnych informacji Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego – „zamknięto” łącznie 3643 osoby podejrzane o przynależność do kontrrewolucyjnej organizacji WiN. W śledztwach, które trwały już nie miesiące, lecz całe lata, stosowano nie tylko rutynowe sposoby tortur fizycznych i psychicznych. Do monstrualnych rozmiarów rozbudowano tzw. przesłuchania w celi. Wśród załamanych psychicznie więźniów politycznych, a także wśród aresztowanych za przestępstwa gospodarcze i inne, werbowano donosicieli, którzy za skrócenie wyroku oraz inne ulgi pracowali w celach, a nawet na krótkich, ściśle kontrolowanych urlopach z więzienia, aby uzyskać obciążające informacje lub organizować prowokacje. W tej akcji zaangażowano tysiące konfidentów UB, MO, KBW, WOP i ORMO. Wszystko nadzorowali sowieccy specjaliści. Często sami agenci organizowali struktury i terenowe oddziały WiN, aby zwabić tam przeciwników komunistycznego panowania.

Sytuacja międzynarodowa zaostrzyła się i weszła w stan „zimnej wojny”. Oficjalna opozycja w Polsce została rozbita. Publicznie mówiono o przygotowaniach do aresztowania Stanisława Mikołajczyka i jego najbliższych współpracowników. Kierownictwo WiN zdawało sobie sprawę, że najgroźniejszą metodą niszczenia ruchu jest jego infiltracja od środka przez komunistycznych agentów. Taka taktyka stosowana była na szeroką skalę już w Rosji carskiej. W Rosji sowieckiej została rozwinięta i doprowadzona do perfekcji.

Mimo wielkiej dbałości o zachowywanie wszelkich środków ostrożności, do IV Głównego Zarządu WiN dotarł agent, który przedstawił się jako wiarygodny kurier Delegatury zagranicznej. 6 października 1947 r. „Bogusław” został aresztowany w Krakowie. Niektóre znalezione w czasie aresztowania materiały pozwoliły uchwycić „nitkę”, która prowadziła do „kłębka”. Nastąpiły dalsze aresztowania. 10 października 1947 r. odbyło się ostatnie zebranie IV Głównego Zarządu. Obecni byli: „Ostrowski”, „Zygmunt”, „Juliusz” i „Psarski”. Sytuację oceniano jako bardzo trudną. Zapadła decyzja, aby na pewien czas zaniechać wszelkich kontaktów, a ciężar pracy bieżącej przenieść na Delegację zagraniczną. Ostrożność ta nie mogła już pomóc. Łukasz Ciepliński – „Ostrowski” został aresztowany w Zabrzu 28 listopada 1947 r. Pozostałych członków IV Głównego Zarządu WiN „skompletowano” w następnych tygodniach i miesiącach. Do publicznej wiadomości nie przekazano żadnego komunikatu ani informacji.

Adam Lazarowicz
Adam Lazarowicz (Fot. www.dowgwillo.nl)

Prowokacja UB „Cezary” i fikcyjny V Zarząd

W tym czasie komuniści rozpoczęli już swoją słynną akcję „Cezary”, która miała doprowadzić do utworzenia V Głównego Zarządu WiN, będącego pod ich całkowitą kontrolą. Tymczasowo kierownictwo tego zarządu objął Mieczysław Kawalec ps. „Psarski” (1916–1951). Działając niewątpliwie w dobrej wierze, powiadomił Delegaturę Zagraniczną WiN o aresztowaniu Cieplińskiego i powstrzymał przyjazd jej szefa, Maciołka, który miał wrócić do kraju i objąć kierownictwo. W grudniu 1947 r. funkcję swego zastępcy powierzył Kawalec Józefowi Kowalskiemu ps. „Kos”. Szefem wydziału organizacyjnego i sekretarzem był nadal Stefan Sieńko ps. „Wiktor”. 1 lutego 1948 r. w Poroninie koło Zakopanego Mieczysław Kawalec został aresztowany przez słynnego funkcjonariusza MBP, Józefa Światłę. W ten sposób zakończył swoją działalność IV Główny Zarząd WiN.

Proces IV Zarządu: 7 wyroków śmierci, 1 marca 1951

Śledztwo trwało prawie trzy lata. Rozprawa przed Rejonowym Sądem Wojskowym w Warszawie trwała od 5 do 14 października 1950 r. Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Mieczysław Kawalec, Karol Chmiel, Józef Rzepka i Józef Batory – wszyscy skazani zostali na karę śmierci. Wyrok wykonano 1 marca 1951 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie.

Komuniści nie zrezygnowali z montowania V Głównego Zarządu i dalszego prowadzenia prowokacyjnej gry, pod kryptonimem „Cezary”. Zarząd fikcyjnego V Głównego Zarządu WiN ukonstytuował się wiosną 1948 r. Prezesem został Kowalski ps. „Kos”. Największą perfidią w grze „Cezary” było to, że na czele fikcyjnego V Głównego Zarządu próbowano postawić gen. Emila Fieldorfa, a za odmowę skazano go na śmierć. Trzeba oczywiście zdawać sobie sprawę, że celem gry „Cezary” było nie tylko rozbicie struktur Zrzeszenia WiN, które nadal istniały lub powstawały samorzutnie w nowych układach personalnych. Głównym zadaniem fikcyjnego V Głównego Zarządu było wprowadzenie agentów pozostających w służbie sowieckiej w środowiska emigracyjne, a także do instytucji współpracujących ze służbami wywiadowczymi USA i Wielkiej Brytanii. Organizatorzy prowokacji, nadzorowani ściśle przez specjalistów NKWD, troszczyli się, aby ich agenci cieszyli się zaufaniem na Zachodzie. Szefem „Delegatury za granicą” był Józef Maciołek ps. „Marek”.

MBP, dzięki przejęciu archiwum IV ZG WiN i rozkodowaniu większości szyfrów, uzyskało wgląd do kanałów przerzutowych i sieci Zrzeszenia. Zaczęto wprowadzać coraz więcej komunistycznych agentów. Ostatecznie V Zarząd Główny został zorganizowany przez UB w składzie: J. Kowalski ps. „Kos” – prezes; S. Sieńko – dział organizacyjny i łączności; „Zygmunt” vel „Józef”, oficer UB – dział informacji; „Jerzy” vel „Sewer”, Jerzy Cichalewski, przed 1939 r. wysoki urzędnik państwowy powiązany z poprzednimi zarządami i przekonany o autentyczności V ZG – doradca polityczny. Dział wojskowy – „Kuźnia”, do 1950 r. nie miał kierownika, ale przesyłał na Zachód materiały spreparowane przez UB. Podawane w raportach fakty i oceny były prawdziwe. W materiałach przekazywanych za granicę były oczywiście także dezinformacje i prowokacje. W sprawach ogólnych zachowywano ostrożność, bo gra toczyła się o znacznie większą stawkę.

Mieczysław Kawalec
Mieczysław Kawalec (Fot. www.ogrodywspomnien.pl)

4 kwietnia 1949 r. utworzone zostało NATO, zwane potocznie Paktem Atlantyckim. W związku z wybuchem wojny w Korei sytuacja między Wschodem i Zachodem uległa dalszemu zaostrzeniu. Coraz powszechniejsze było przekonanie, że również w Europie może dojść do zbrojnego konfliktu. Sztab polski w Londynie liczył się z możliwością wybuchu nowej wojny w perspektywie 2–3 lat. W tej sytuacji komuniści usiłowali wykorzystać Delegaturę WiN, starając się przenikać do struktur wywiadu amerykańskiego i brytyjskiego. Ukoronowaniem tych zabiegów były rozmowy w Londynie w dniach 16–20 listopada 1950 r. z udziałem przedstawicieli „Dardaneli” – Maciołkiem i Edwardem Kuligowskim oraz wywiadu amerykańskiego z Pawłem Sapiehą ps. „Pol” i kierownikiem placówki szkoleniowo-wywiadowczej w Monachium, „Hieronimem”.

15 grudnia 1950 r. Delegatura Zagraniczna WiN podpisała umowę z wywiadem USA. Amerykanie żądali stworzenia i pomocy w tworzeniu organizacji podziemnej, gotowej do podjęcia broni w razie konfliktu oraz wzięcia udziału w wojnie psychologicznej przez rekrutację ludzi w kraju, przesyłanie ich na przeszkolenie i osadzanie w kraju z powrotem. Infiltracja agentów komunistycznych penetrowała dosyć skutecznie struktury krajowe WiN, nie miała jednak zbyt głębokich wejść do Delegatury, która do końca pozostała zespołem działającym w dobrej wierze. Nawiązanie przez Delegaturę pożytecznych kontaktów z przedstawicielami mocarstw zachodnich uznać należy za sukces, niezależnie od wynikłych z tego powodu powikłań.

Temat kontynuujemy w artykule: Dlaczego Ukraińcy z UPA zabijali Polaków?

Z punktu widzenia historycznej oceny działalności WiN w latach 1948–1953, za najbardziej istotne należy uznać to, że był to w dalszym ciągu ruch, który tak jak samorzutnie rodził się i rozwijał, tak też samorzutnie trwał, nawet lub przede wszystkim w tych sytuacjach, gdy nie miał powiązań z centralnym kierownictwem.

Operetkowe „ujawnienie” WiN w grudniu 1952

W końcu 1952 r. komuniści, którzy z działalnością i legendą WiN nie mogli sobie poradzić, zdecydowali się na „akt ujawnienia tej organizacji”. Według tego, co ogłosiły środki masowego przekazu PRL, dwóch ludzi z kierownictwa WiN w kraju: Kowalski ps. „Kos” i Sieńko ps. „Wiktor”, zgłosiło się do Urzędu Bezpieczeństwa w Warszawie, oddając milion dolarów i archiwum WiN oraz składając odpowiednie oświadczenie potępiające swoją działalność. Fakt ten miał mieć miejsce 27 grudnia 1952 r. Radio i prasa krajowa, a następnie również światowa, nadały temu wydarzeniu wielki rozgłos. Ze szczególną złośliwością kpiono z władz USA, które rzekomo przez wiele lat dawały się nabierać kilku cwaniakom i hojnie finansowały fikcyjną organizację. Poza Kowalskim i Sieńką żadnych innych nazwisk nie wymieniano i nie starano się zbytnio, aby aferę uwiarygodnić.

Od początku podjętej przez WiN walki nasi wrogowie dążyli nie tylko do fizycznego wytępienia WiN-owców – przez aresztowania, mordy i wywózki w głąb ZSRR – ale także do kompromitowania przywódców oraz ideałów, którym WiN-owcy służyli. Historyczna sprawiedliwość i godność narodowa wymaga, aby WiN zajął należne miejsce w polskiej tradycji niepodległościowej – miejsce w długim szeregu od Konfederacji Barskiej, Insurekcji Kościuszkowskiej, Legionów Dąbrowskiego, poprzez wojny napoleońskie, Powstanie Listopadowe i Powstanie Styczniowe, Czyn 6 Sierpnia 1914 r., POW i Legiony Józefa Piłsudskiego, które doprowadziły do odzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918 i do wspaniałego zwycięstwa nad Rosją bolszewicką w roku 1920.

Sztafeta polskich pokoleń zmagających się w walkach o odzyskanie niepodległości i w jej obronie nie zakończyła się niestety przez stworzenie II Rzeczypospolitej. Walka na wszystkich frontach II wojny światowej i niefortunne dla nas zakończenie zmagań z totalitarnym bandytyzmem w stosunkach międzynarodowych to kolejne stacje drogi krzyżowej Polskiego Narodu. W dziesięcioleciu 1945–1955 ruch antykomunistycznego oporu pod nazwą WiN – Wolność i Niezawisłość bronił naszego narodowego honoru i dobrze zasłużył się Ojczyźnie.

Antoni Lenkiewicz

 


ⓘ Informacja o publikacji
Dwuczęściowy artykuł Antoniego Lenkiewicza pt. „WiN po 70 latach” ukazał się pierwotnie w wydaniach papierowych tygodnika „Nasza Polska” nr 44 (1042) z dnia 3 listopada 2015 roku, s. 10–11 oraz nr 45 (1043) z dnia 10 listopada 2015 roku, s. 10–11. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji – obie części scalone w jedną monografię. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Antoni Lenkiewicz / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skany wydań nr 44–45 (1042–1043)/2015, s. 10–11.

Udostępnij

Cykl

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Kolejna rocznica na Reducie Ordona, która odbyła się na szczątkach jej obrońców.

Wolf Messing – jasnowidz Stalina, który przewidział klęskę Hitlera

Zmarła Danuta Szlajmer „Siódemka”. Powstanka miała 99 lat

Kłomino – opuszczone miasto widmo w Polsce. Zostały cztery budynki i garstka ludzi

Czy Muzeum Żydów Polskich „POLIN” chce wybielić komunistyczną prokurator?

Berta Bauer: kim była i co wydarzyło się w Licheniu w 1944 roku

Radiostacja Babice. To stąd nadano pierwsze komunikaty o wybuchu II wojny

Nakaz pracy w PRL: ustawa z 1950 r., kary i kiedy go zniesiono

Inne kategorie

Czytaj także