Stanisław Sojczyński „Warszyc” (ur. 30 marca 1910 w Rzejowicach pod Radomskiem – stracony 19 lutego 1947 w Łodzi) to jeden z najwybitniejszych dowódców powojennego podziemia niepodległościowego, twórca i komendant Konspiracyjnego Wojska Polskiego (KWP) – jednej z największych organizacji zbrojnych, jakie po 1945 roku przeciwstawiły się sowietyzacji Polski. Wiejski nauczyciel, oficer rezerwy Wojska Polskiego, żołnierz Armii Krajowej i szef Kedywu w Obwodzie Radomsko, po rozwiązaniu AK nie złożył broni. Uznał, że Polska pod rządami komunistów nie jest państwem suwerennym, i podjął walkę z „czerwonym hitleryzmem”. Zbudował strukturę liczącą około 2550 żołnierzy, obejmującą część województw łódzkiego, kieleckiego, śląskiego i poznańskiego. Aresztowany latem 1946 roku, po pokazowym procesie w Łodzi został skazany na śmierć i zamordowany na kilka dni przed komunistyczną amnestią. Do dziś nie wiadomo, gdzie leży jego ciało. Dla wielu Polaków pozostaje symbolem – warszyc wyklęty bohater, wierny do końca przysiędze żołnierskiej.
Kim był Stanisław Sojczyński „Warszyc”
Historia zna niewielu ludzi, którzy potrafili w ciągu jednej biografii przejść drogę od cichego, prowincjonalnego nauczyciela do dowódcy wielotysięcznej armii podziemnej – i nie ugiąć się nawet w obliczu śmierci. Takim człowiekiem był kapitan Warszyc, czyli Stanisław Sojczyński. Nie szukał sławy ani awansów. Kierowały nim głębokie poczucie obowiązku, wiara katolicka i przekonanie, że Polska ma prawo być wolna i suwerenna.
Współcześni podkreślali jego niezwykłą pracowitość, odpowiedzialność i lojalność. Te same cechy, które w latach szkolnych pozwoliły synowi chłopa zdobyć wykształcenie, w czasie okupacji uczyniły go jednym z najskuteczniejszych organizatorów konspiracji, a po wojnie – twórcą organizacji, która przez wiele miesięcy realnie kontrolowała spore połacie ziemi radomszczańskiej. Sam Warszyc nie miał złudzeń co do ceny, jaką przyjdzie zapłacić za wierność ideałom.

„Dopóki istnieje choćby najmniejsza nadzieja i możliwość wykazania Rosji, że jej polityka jest podła, świńska i zaborcza, oraz walki z jej imperializmem i odebrania zagrabionych przez nią wschodnich połaci Polski, dopóty w walce tej trwać jest naszym obowiązkiem – nawet za cenę wielkich ofiar.”– kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”, twórca Konspiracyjnego Wojska Polskiego
Kalendarium życia – najważniejsze daty
- – 30 marca 1910 – narodziny w Rzejowicach w powiecie radomszczańskim.
- – 1928 – rozpoczęcie nauki w Państwowym Seminarium Nauczycielskim im. Tadeusza Kościuszki w Częstochowie.
- – 1932 – ślub z Leokadią z domu Kubik.
- – 1 stycznia 1936 – awans na podporucznika rezerwy piechoty.
- – wrzesień 1939 – udział w wojnie obronnej w rejonie Hrubieszowa i Janowa Lubelskiego.
- – jesień 1939 – zaprzysiężenie w Służbie Zwycięstwu Polski jako „Wojnar”.
- – 7/8 sierpnia 1943 – rozbicie więzienia w Radomsku i uwolnienie około 50 osób.
- – 12 września 1945 – faktyczny początek samodzielnej działalności; narodziny nazwy Konspiracyjne Wojsko Polskie.
- – 8 stycznia 1946 – oficjalne przyjęcie nazwy KWP.
- – 19/20 kwietnia 1946 – największa akcja KWP: zajęcie Radomska i rozbicie aresztu.
- – 27 czerwca 1946 – aresztowanie w Częstochowie.
- – 9-14 grudnia 1946 – pokazowy proces w Łodzi.
- – 17 grudnia 1946 – wyrok: kara śmierci.
- – 19 lutego 1947 – egzekucja w Łodzi, trzy dni przed amnestią.
- – 2009 – pośmiertna nominacja generalska i odznaczenie Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski.
Dzieciństwo, nauczyciel i rodzina
Stanisław Sojczyński przyszedł na świat 30 marca 1910 roku w Rzejowicach, w chłopskiej rodzinie Michała i Antoniny ze Śliwkowskich. Był jednym z sześciorga dzieci i – jak wspominano – najzdolniejszym z rodzeństwa, dlatego to właśnie jemu rodzice mogli pozwolić kształcić się dalej. Po ukończeniu szkoły powszechnej, w wieku osiemnastu lat, rozpoczął naukę w Państwowym Seminarium Nauczycielskim im. Tadeusza Kościuszki w Częstochowie.
Zdobywanie wiedzy nie przychodziło mu łatwo, ale nadrabiał to wytrwałością i systematycznością – z roku na rok dostawał coraz lepsze oceny. Ta sama cecha ujawniła się później w wojsku. Podczas Dywizyjnego Kursu Podchorążych Rezerwy Piechoty w 27 pułku piechoty uznano go za „indywidualność przeciętną”, ale jednocześnie podkreślano, że jest „solidarny, o wielkim poczuciu odpowiedzialności, posłuszny i lojalny”. Gdy w 1936 roku przechodził do rezerwy jako podporucznik, miał opinię koleżeńskiego, sprawiedliwego wobec podwładnych i „wytrzymałego na trudy fizyczne”.
Od 1934 roku pracował jako nauczyciel języka polskiego w szkole powszechnej w Borze Zajacińskim koło Częstochowy. Angażował się w życie społeczne – działał w Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz w Związku Strzeleckim. W 1932 roku poślubił Leokadię Kubik, również pochodzącą z Rzejowic. Rodzina rosła: najstarsza córka zmarła tuż po urodzeniu, ale doczekali się kolejnych dzieci – dwie córki przyszły na świat już w czasie wojny. Ten spokojny, poukładany świat wiejskiego nauczyciela przerwał wrzesień 1939 roku.
Wrzesień 1939 i konspiracja w Armii Krajowej
Jako podporucznik Wojska Polskiego Sojczyński trafił najpierw do punktu mobilizacyjnego w Łodzi, a następnie walczył w okolicach Hrubieszowa w grupie „Kowel” dowodzonej przez płk. Leona Koca. Po niepowodzeniach w walkach pod Janowem Lubelskim został rozbrojony przez żołnierzy sowieckich, uniknął jednak niewoli. Podjął nieudaną próbę przedarcia się do broniącej się jeszcze Warszawy, a gdy to się nie powiodło, w październiku wrócił do rodzinnych Rzejowic.
Tu niemal natychmiast włączył się w konspirację. Jesienią 1939 roku jego dawny nauczyciel ze szkoły podstawowej, Aleksander Stasiński „Kruk”, zaprzysiągł go na żołnierza Służby Zwycięstwu Polski pod pseudonimem „Wojnar” (później używał kryptonimów „Zbigniew”, a wreszcie „Warszyc”). Talent organizacyjny Sojczyńskiego objawił się od razu. Zbudowany przez niego Podobwód Rzejowice stał się jednym z najlepiej zorganizowanych rejonów konspiracyjnych. Jeszcze w 1939 roku został jego komendantem, a od października 1942 roku pełnił funkcję zastępcy komendanta Obwodu Radomsko AK oraz szefa Kedywu (Kierownictwa Dywersji) w Obwodzie.
Wyrok na szefa gestapo i akcja na więzienie w Radomsku 1943
W 1943 roku podziemie radomszczańskie przeprowadziło dwie spektakularne akcje. 25 maja żołnierze AK – Bronisław Skóra-Skoczyński „Robotnik” i Zygmunt Czerwiński „Staw” – wykonali wyrok śmierci na szefie radomszczańskiego gestapo Willym Bergerze i jego zastępcy Johannie Wagnerze, odpowiedzialnych m.in. za publiczną egzekucję we wsi Dmenin, gdzie w lipcu 1942 roku powieszono jedenastu Polaków, w tym dwunastoletniego chłopca.
3 sierpnia 1943 roku Niemcy przeprowadzili pacyfikację Rzejowic – rodzinnej wsi Sojczyńskiego. Zginęło kilku mieszkańców, a dziesiątki członków podziemia aresztowano i wywieziono do więzienia w Radomsku. Za zgodą komendanta obwodu mjr. Franciszka Polkowskiego „Korsaka” Sojczyński przygotował plan uwolnienia więźniów. W nocy z 7 na 8 sierpnia 1943 roku stuosobowy oddział pod jego dowództwem zaatakował więzienie i w ciągu kilkunastu minut, bez strat własnych, uwolnił około 50 osób. Akcja odbiła się szerokim echem, a w raporcie zanotowano z ironią:
„Żandarmeria zmobilizowana w Radomsku potraciła głowy, myśląc, że na Radomsko napadło z górą tysiąca ‚Jędrusiów’, wobec tego rozpaczliwie alarmowali okoliczne miasta o pomoc rakietami białymi i czerwonymi.”– raport z akcji na więzienie w Radomsku, sierpień 1943
Z uwolnionych i innych żołnierzy Sojczyński utworzył pierwszy w Obwodzie Radomsko oddział partyzancki, którym dowodził do listopada 1943 roku (od wiosny 1944 nosił on kryptonim „Grunwald”). W czasie akcji „Burza”, już jako „Warszyc”, dowodził I batalionem 27 pułku piechoty o kryptonimie „Ryś”, liczącym blisko 300 żołnierzy, i ruszył z nim na pomoc powstańczej Warszawie. Z powodu braku broni i trudności marszowych rozkaz odwołano. Ostatnim wojennym zadaniem „Warszyca” była ochrona brytyjskiej Misji Wojskowej „Freston”: w Nowy Rok 1945 roku podległy mu Oddział Bojowy „Manewr” wydostał Brytyjczyków z niemieckiego okrążenia pod Katarzynowem.
Wobec Sowietów po 1944 roku – przeciw „czerwonemu hitleryzmowi”
Wkroczenie Armii Czerwonej nie przyniosło wolności. Poszukiwany przez NKWD Sojczyński ukrywał się u siostry w Pile, utrzymując konspiracyjne kontakty przez adiutanta por. Jana Rogólkę „Grota”. Rozwiązanie AK w styczniu 1945 roku traktował jako „pewnego rodzaju manewr taktyczny”, który miał umożliwić rozpoczęcie konspiracji od nowa. Jego decyzja o pozostaniu w podziemiu wynikała z przeświadczenia, że powojenna Polska nie jest państwem suwerennym, a rząd utworzony przez PPR jest jedynie narzędziem w rękach Stalina.
„Faktycznie doznaliśmy nowych rozczarowań, tak strasznych, że osiwieć można ze zmartwień. Ale widocznie droga do prawdziwej wolności i szczęścia musi być aż tak ciężka. Im więcej najokropniejszych tragedii przeżyjemy, tym prawdopodobnie mniej przykrych niespodzianek doznamy w Niepodległej Polsce.”– z listu Stanisława Sojczyńskiego do por. Jana Rogólki „Grota”, luty 1945
Gdy latem 1945 roku komuniści ogłosili „amnestię”, a płk Jan Mazurkiewicz „Radosław” wezwał żołnierzy podziemia do ujawnienia się, „Warszyc” zareagował ostro, nazywając to zdradą. W otwartym liście „Do Pana Pułkownika Radosława” pytał wprost: „Za co i w jakiej sytuacji usiłuje nas Pan, Panie Pułkowniku, sprzedawać?”. Podkreślał, że nikt nie wprowadzi wiernych żołnierzy AK w prawa obywatelskie „przez amnestie i łaskawe przebaczanie”.
Utworzenie Konspiracyjnego Wojska Polskiego (KWP)
Za symboliczny początek samodzielnej działalności uznaje się 12 września 1945 roku – datę przesłania „Radosławowi” odpowiedzi Warszyca i ostatecznego zerwania z AK. Wtedy też po raz pierwszy pojawiła się nazwa Konspiracyjne Wojsko Polskie, choć oficjalnie przyjęto ją dopiero 8 stycznia 1946 roku (organizacja nosiła kolejno kryptonimy „Manewr”, „Walka z Bezprawiem”, a jako Samodzielna Grupa KWP – kryptonim „Lasy”). W szczytowym okresie KWP liczyło około 2550 aktywnych żołnierzy i obejmowało komórki w 18 powiatach województw łódzkiego, śląsko-dąbrowskiego oraz częściowo kieleckiego i poznańskiego. Sztab mieścił się w Radomsku.
Struktura, kryptonimy i zasięg
Sojczyński dążył do nadania organizacji uporządkowanego, wręcz profesjonalnego charakteru. KWP miało własny pion sądowniczy – Sąd Specjalny Kierownictwa Walki z Bezprawiem – oraz wydziały: wywiadu (Wydział II), weryfikacyjno-ostrzeżeniowy (Wydział III), pomocy pokrzywdzonym, legalizacyjny i informacyjno-propagandowy. W praktyce, wobec ogromnych braków kadrowych, wiele z tych struktur istniało głównie na papierze, a o większości spraw komendant decydował sam.
Najsilniejszym ośrodkiem był powiat radomszczański z batalionem „Motor” (dowódca Ksawery Błasiak „Albert”), złożonym z kompanii „Dłuta”, „Kilofy” i „Siekiery”. Drugą co do wielkości komendą powiatową była piotrkowska „Żniwiarka”, trzecią – wieluńska „Turbina”. Osobną strukturą był tzw. Okręg śląski KWP („Klimczok”), liczący około 700 osób. Największe znaczenie w bieżącej walce miały wyborowe drużyny „Samoobrona i Ochrona Społeczeństwa” (później Służba Ochrony Społeczeństwa), do których dobierano najlepszych, sprawdzonych żołnierzy.
Warszyc przywiązywał ogromną wagę do propagandy. Redagował gazetkę „W świetle prawdy”, pisał do niej artykuły, wydawano też odezwy i kolportowano ulotki. W swoim rozkazie do żołnierzy KWP formułował program bezkompromisowej walki z aparatem terroru.
„Nie jest przestępstwem likwidować zdrajców, zwyrodnialców pastwiących się nad swymi braćmi, wszelkiego rodzaju wykolejeńców, nieuznających żadnych świętości; zbrodnią niewybaczalną jest dopuścić, aby ofiary milionów zostały zdystansowane przez miernoctwo i podłość. […] Walka z szumowinami i unicestwienie ich to wielka sprawa, to zagadnienie zapewnienia Polsce równowagi moralnej i ocalenia jej przed zgubą.”– kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”, Rozkaz nr 1 do żołnierzy KWP
Świąteczne i noworoczne rozkazy „Warszyca” nie brzmiały radośnie – komendant KWP nie pozwalał żołnierzom zapomnieć, w jak dramatycznym położeniu znalazła się Ojczyzna. Tuż przed końcem 1945 roku pisał do swoich podkomendnych:
„Żołnierze! Nie możemy radować się w pełni szczęściem świąt, bo szczęścia tego nie ma w Ojczyźnie. Bądźmy zaprzeczeniem dziejącej się niesprawiedliwości, bądźmy wyrzutem sumienia dla tych, co zapewniają nas o swej przyjaźni, a narzucają nam jarzmo. Życzmy sobie spokojnego przetrwania Świąt i zapanowania w Polsce i na świecie zamiast fałszu – bratniego zrozumienia i bratniej miłości.”– kpt. Stanisław Sojczyński „Warszyc”, rozkaz świąteczny do żołnierzy KWP, 20 grudnia 1945 r. (za: T. Toborek, IPN)
Zajęcie Radomska w nocy 19/20 kwietnia 1946 roku
Najgłośniejszą akcją zbrojną KWP było opanowanie na kilka godzin Radomska. W nocy z 19 na 20 kwietnia 1946 roku około 170 żołnierzy pod dowództwem por. Jana Rogólki „Grota” wkroczyło do miasta, by uwolnić przetrzymywanych przez PUBP żołnierzy AK. Oddział ppor. Władysława Kuśmierczyka „Longinusa” rozbił areszt miejski i uwolnił 57 osób. Nie udało się dotrzeć do więźniów przetrzymywanych w piwnicach siedziby PUBP ani rozbić skarbca, dlatego akcję uznaje się za połowiczny sukces.
Podczas odwrotu oddział por. Henryka Glapińskiego „Klingi”, komendanta powiatu Radomsko KWP, rozbił grupę pościgową Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego i 6 pułku piechoty; część rozbrojonych żołnierzy przeszła nawet na stronę KWP. Skala tej operacji pokazała, jak silne było wtedy podziemie na ziemi radomszczańskiej – w dokumentach odnotowano wręcz, że w Wielkanoc partyzanci otwarcie pełnili straż honorową przy Grobie Pańskim podczas mszy rezurekcyjnej.
Walka z UB i NKWD oraz próby porozumienia
KWP prowadziło działania samoobrony wobec aparatu bezpieczeństwa: do końca 1945 roku wykonano wyroki na kilkudziesięciu osobach, a w lutym 1946 roku Warszyc wydał (niewykonane) wyroki śmierci na szefa łódzkiego WUBP Mieczysława Moczara i wojewodę łódzkiego Jana Dąb-Kocioła. Jednocześnie Sojczyński – wbrew czarnej legendzie tworzonej przez propagandę – nie był ślepym fanatykiem. Kilkakrotnie odpowiadał na propozycje ujawnienia, stawiając jednak twarde warunki, które traktował jako sprawdzian intencji władzy.
„Konspiracja nie jest wynikiem braku dobrej woli u nas czy niewłaściwego rozumienia obowiązków obywatelskich, a metod rządzenia obecnego reżimu. […] Zamiast robić wszystko, aby przeprowadzić w terminie możliwie jak najkrótszym demokratyczne wybory […], cały swój wysiłek wkładają w umocnienie swych wątpliwej trwałości pozycji przez stosowanie terroru.”– Stanisław Sojczyński „Warszyc”, list do Starosty Powiatowego w Radomsku, 28 XI 1945
Ten fragment pokazuje, że Warszyc nie prowadził walki straceńczej – wciąż liczył na wolne wybory. Gdy jednak głosowanie ze stycznia 1947 roku zostało sfałszowane, on sam oczekiwał już w łódzkim UB na wykonanie wyroku.
Aresztowanie w czerwcu 1946 roku
Na rozkaz szefa łódzkiego WUBP płk. Mieczysława Moczara utworzono specjalną, około tysiącosobową grupę operacyjną, mającą ująć „Warszyca” i rozbić KWP. Kluczową rolę odegrała zdrada – członek sztabu KWP Henryk Brzózka „Niutek”, zwerbowany jako agent, wskazał adres melin komendanta. 27 czerwca 1946 roku w Częstochowie aresztowano Stanisława Sojczyńskiego. W śledztwie funkcjonariusze UB stosowali brutalne tortury.
„Został pobity w areszcie tak, że na przesłuchanie szedł bez butów, mając nogi owinięte […], miał poodbijane nerki i stopy od bicia.”– relacja Czesława Stachury, funkcjonariusza WUBP w Łodzi współpracującego z podziemiem (informatora WiN)
Proces pokazowy w Łodzi, wyrok i egzekucja
Proces „Warszyca” i jego podkomendnych odbył się przed Wojskowym Sądem Rejonowym w Łodzi w dniach 9-14 grudnia 1946 roku. Prasa lokalna obrzucała komendanta KWP wyzwiskami: „krwawy watażka”, „bandyta”, „krwawe zbiry”. Oskarżał m.in. prokurator Czesław Łapiński, znany później z procesu rtm. Witolda Pileckiego. Mimo tortur i propagandowej nagonki Sojczyński zachował godność, biorąc pełną odpowiedzialność za działalność organizacji.
„Do winy jednak nie poczuwam się. Uważam raczej, że mam zasługi wobec Narodu, dla dobra którego walczyłem. […] Przyznaję się tylko do założenia i należenia do nielegalnej organizacji, celem której było przeciwdziałanie terrorowi władz, walka z bezprawiem i prześladowaniem, czyli samoobrona.”– Stanisław Sojczyński „Warszyc”, słowa wypowiedziane na procesie w Łodzi, grudzień 1946
Wyrok zapadł 17 grudnia 1946 roku – ośmiu oskarżonych, w tym Sojczyński, skazano na karę śmierci. Wobec dwóch prezydent Bolesław Bierut skorzystał z prawa łaski. Egzekucję sześciu skazanych, wśród nich kpt. Stanisława Sojczyńskiego, wykonano 19 lutego 1947 roku w Łodzi – zaledwie trzy dni przed uchwaleniem amnestii, która najpewniej uratowałaby im życie. Do dziś nie udało się ustalić, gdzie pochowano komendanta KWP i jego pięciu podkomendnych.
Nieznany grób, pamięć i odznaczenia
Miejsce pochówku „Warszyca” pozostaje nieznane – podobnie jak wielu innych żołnierzy Wyklętych, ciała ukryto, by zatrzeć pamięć o bohaterze. Komunistyczna propaganda przez dziesięciolecia szkalowała jego imię, m.in. w powieści „Worek Judaszów” Zbigniewa Nienackiego i nakręconym na jej podstawie filmie „Akcja Brutus”. Dopiero po 1989 roku przywrócono mu należne miejsce w pamięci narodowej. W 1991 roku Sąd Wojewódzki w Piotrkowie Trybunalskim unieważnił zbrodnicze wyroki na żołnierzy KWP.
W 2009 roku prezydent RP Lech Kaczyński awansował pośmiertnie kpt. Stanisława Sojczyńskiego na generała brygady oraz odznaczył go Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski. Dziś jego imię noszą szkoły, ulice i pomniki, a postać Warszyca jest jednym z filarów kultu Żołnierzy Wyklętych.
Stanisław Sojczyński – ciekawostki
- – na żołnierza konspiracji zaprzysiągł go jego własny dawny nauczyciel ze szkoły podstawowej – Aleksander Stasiński „Kruk”.
- – pseudonim „Warszyc” był ostatnim z trzech, jakich używał – poprzednie to „Wojnar” i „Zbigniew”.
- – KWP miało własny wymiar sprawiedliwości – Sąd Specjalny z prokuratorem, przewodniczącym, ławnikami i sekretarzem.
- – Warszyc był redaktorem i publicystą – sam pisał artykuły do konspiracyjnej gazetki „W świetle prawdy”.
- – podczas ataku na Radomsko w kwietniu 1946 roku KWP na kilka godzin realnie przejęło kontrolę nad powiatowym miastem.
- – tego samego dnia co Warszyc, 19 lutego 1947 roku, zginął inny wybitny dowódca podziemia – Franciszek Jaskulski „Zagończyk”.
- – wśród żołnierzy KWP niemal połowa nie miała ukończonej szkoły podstawowej – byli to głównie prości rolnicy z radomszczańskich i piotrkowskich wsi.
- – pośmiertny awans generalski i najwyższe odznaczenie państwowe otrzymał dopiero w 2009 roku, ponad 60 lat po śmierci.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Kim był Stanisław Sojczyński „Warszyc”?
To kapitan Wojska Polskiego, przedwojenny nauczyciel, żołnierz AK i szef Kedywu w Obwodzie Radomsko, a po wojnie twórca i dowódca Konspiracyjnego Wojska Polskiego – jeden z najważniejszych Żołnierzy Wyklętych, pośmiertnie mianowany generałem brygady.
Czym było Konspiracyjne Wojsko Polskie?
KWP było jedną z największych powojennych organizacji niepodległościowych, liczącą w szczytowym okresie około 2550 żołnierzy i działającą głównie w województwie łódzkim oraz częściowo kieleckim, śląskim i poznańskim. Prowadziło walkę samoobronną z aparatem terroru komunistycznego.
Jak zginął kapitan Warszyc?
Po aresztowaniu w czerwcu 1946 roku, brutalnym śledztwie i pokazowym procesie w Łodzi został skazany na karę śmierci i rozstrzelany 19 lutego 1947 roku w Łodzi – zaledwie trzy dni przed ogłoszeniem amnestii.
Dlaczego „Warszyc”?
„Warszyc” to konspiracyjny pseudonim Stanisława Sojczyńskiego, ostatni z trzech, jakich używał w podziemiu (po „Wojnarze” i „Zbigniewie”). Pod tym właśnie przydomkiem przeszedł do historii jako dowódca KWP.
Gdzie znajduje się grób Stanisława Sojczyńskiego?
Miejsce pochówku „Warszyca” i jego pięciu straconych podkomendnych do dziś nie zostało ustalone. Komuniści ukryli ciała, by zatrzeć pamięć o bohaterze podziemia niepodległościowego.
Pamiętamy
Stanisław Sojczyński „Warszyc” oddał życie za Polskę wolną, suwerenną i sprawiedliwą. Nie ugiął się przed sowieckim imperializmem, nie skusił się na pozorną łaskę amnestii, nie wyparł się swoich żołnierzy. Choć jego grób pozostaje nieznany, pamięć o nim jest żywa – jako o wiernym oficerze, gorliwym katoliku i niezłomnym Polaku. Cześć Jego pamięci.



