Prezydent Karol Nawrocki ma więcej zwolenników niż Donald Tusk w sporze o Trybunał Konstytucyjny. Najnowsze badanie IBRiS dla „Rzeczpospolitej” przynosi premierowi niewygodne liczby, a nie zamówiły go prawicowe media. Szczególnie interesujące są wyniki wśród młodszych Polaków, wyborców Trzeciej Drogi i badanych niezwiązanych z żadnym obozem. To sygnał, że polityczna narracja rządu nie przekonuje społeczeństwa. Gdyby to zlecił ktoś neutralny to wynik mogłby być jeszcze bardziej korzystny dla urzędującego Prezydenta.
32 proc. za Nawrockim, 27,8 proc. za Tuskiem
Wyniki są wymowne. Na pytanie, kto ma rację w sporze o Trybunał Konstytucyjny, 32 proc. respondentów wskazało prezydenta Karola Nawrockiego. Donalda Tuska poparło 27,8 proc. Oznacza to przewagę głowy państwa wynoszącą 4,2 punktu procentowego. Badanie przeprowadzono 16 i 17 października 2026 r. na reprezentatywnej próbie 1068 osób.

To szczególnie niewygodny wynik dla premiera, który dysponuje zapleczem większości sejmowej i aparatem rządowym, a mimo to nie potrafi uzyskać przewagi w społecznym odbiorze jednego z najważniejszych sporów ustrojowych.
Największa grupa badanych, 32,7 proc., nie przyznała racji żadnemu z polityków, a 7,5 proc. nie miało zdania. Nie oznacza to automatycznego poparcia dla prezydenta, ale pokazuje, że rząd nie może przedstawiać własnego stanowiska jako powszechnie zaakceptowanego przez Polaków. Stanowisko Tuska poparło mniej osób niż odpowiedź „ani jeden, ani drugi”, więc premier zajął ostatnie miejsce w całym zestawieniu.
| Kto ma rację w sporze o TK? | Odsetek wskazań |
|---|---|
| Prezydent Karol Nawrocki | 32,0 proc. |
| Premier Donald Tusk | 27,8 proc. |
| Ani jeden, ani drugi | 32,7 proc. |
| Trudno powiedzieć | 7,5 proc. |
Centrum odwraca się od politycznej narracji premiera
Szczególnie interesujący jest wynik wśród wyborców Trzeciej Drogi, czyli formalnych koalicjantów Tuska. Aż 47 proc. respondentów z tego środowiska uznało, że racji nie ma ani Donald Tusk, ani Karol Nawrocki. Premiera poparło zaledwie 26 proc., a prezydenta 20 proc.
Jeszcze wyraźniej widać to wśród badanych, którzy nie deklarują poparcia ani dla koalicji, ani dla opozycji. Rację prezydentowi przyznaje w tej grupie 21 proc., premierowi zaledwie 13 proc. To właśnie o tych wyborców toczy się walka przed wyborami w 2027 r., a Tusk przegrywa ją o 8 punktów procentowych.
To ważny sygnał dla obozu rządzącego. Wyborcy, którzy nie należą do najtwardszego elektoratu żadnej z dwóch głównych stron konfliktu, nie wykazują entuzjazmu wobec stanowiska szefa rządu. Prezydent ma zatem przestrzeń, by docierać ze swoim przekazem także do wyborców spoza tradycyjnego zaplecza prawicy.
Czytaj więcej: Nawrocki w budynku TK. „Państwo nie jesteście sędziami”. Jest oświadczenie prezydenta
Młodzi wyborcy. Tu pojawia się szczególnie ciekawy sygnał
Według komentarza prof. Ireneusza C. Kamińskiego, przywołanego przez „Rzeczpospolitą”, wśród respondentów do 49. roku życia wskazania na Karola Nawrockiego były nawet dwukrotnie częstsze niż wskazania na Donalda Tuska.
To istotna informacja. Pokazuje, że stanowisko prezydenta znajduje odbiorców również w młodszych pokoleniach, które niekoniecznie podzielają polityczne i historyczne argumenty wykorzystywane przez starsze środowiska. To także ci Polacy, którzy w 2023 r. masowo poszli do urn i dali Tuskowi władzę. Dla Pałacu Prezydenckiego może to być jeden z najważniejszych sygnałów z całego badania.
Problem Tuska jest większy niż sama różnica procentowa
Nie chodzi wyłącznie o przewagę 4,2 punktu procentowego. Istotniejsze jest to, że premier nie uzyskał społecznej dominacji w sporze, który rząd przedstawia jako element przywracania praworządności.
Prezydent utrzymuje własne stanowisko, a jego argumentacja znajduje większe poparcie niż stanowisko szefa rządu.
Dodatkowo wśród wyborców Konfederacji 54 proc. wskazuje na Nawrockiego. Wśród wyborców opozycji ogółem prezydent również ma wyraźne zaplecze: 60 proc. respondentów z tej grupy przyznaje mu rację, a premierowi tylko 4 proc.
Problem premiera zaczyna się też we własnym obozie. Po stronie Tuska staje 73 proc. wyborców koalicji rządzącej, ale co piąty z nich, 20 proc., przyznaje rację prezydentowi. Bez zastrzeżeń za premierem stoi w praktyce tylko Lewica, której wyborcy w 68 proc. popierają jego stanowisko.

| Elektorat | Nawrocki | Tusk | Ani jeden, ani drugi |
|---|---|---|---|
| Wyborcy koalicji rządzącej | 20 proc. | 73 proc. | 7 proc. |
| Wyborcy opozycji | 60 proc. | 4 proc. | 34 proc. |
| Pozostali badani | 21 proc. | 13 proc. | 48 proc. |
| Trzecia Droga (Polska 2050, PSL) | 20 proc. | 26 proc. | 47 proc. |
| Lewica | 0 proc. | 68 proc. | 28 proc. |
| Konfederacja | 54 proc. | 3 proc. | 42 proc. |
Wiosną winnym był prezydent, dziś ma więcej zwolenników
Jeszcze w kwietniu obóz rządzący mógł liczyć, że opowieść o prezydencie blokującym Trybunał chwyci. W ówczesnym badaniu IBRiS za eskalację sporu odpowiedzialnością obarczyło prezydenta 34,4 proc. ankietowanych, a rząd 23,3 proc. Oba sondaże zadawały inne pytania, więc wprost porównywać ich nie można, ale kierunek jest czytelny: po pół roku to stanowisko Karola Nawrockiego ma większe poparcie niż stanowisko premiera.

Sondaż przeprowadzono w czasie, gdy rządowe metody w sporze o Trybunał były już dobrze widoczne. Ślubowania „wobec prezydenta” składano w Sejmie bez udziału prezydenta. Rząd uzasadniał to opinią Komisji Weneckiej, która jest jednak dokumentem opiniodawczym, a nie prawem, bo ustawa wciąż mówi o ślubowaniu wobec głowy państwa. Od grudnia 2024 r. rząd nie publikuje wyroków TK w Dzienniku Ustaw. Po badaniu spór jeszcze się zaostrzył. 30 października sędzia, której ślubowania nie uznaje ani prezydent, ani prezes TK, odsunęła prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Pod gmachem Trybunału pojawiła się policja, a wnioski ministra Waldemara Żurka o uchylenie immunitetów obu sędziów trafiły tego samego dnia do tej samej osoby, która chwilę wcześniej odsunęła ich od obowiązków.
Czytaj również: Policjanci nie chcą brać udziału w zamachu stanu i piszą do Komendanta Głównego Policji
| Data | Wydarzenie |
|---|---|
| 13 marca 2026 | Sejm wybiera sześcioro sędziów TK |
| 1 kwietnia 2026 | Prezydent odbiera ślubowanie od Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka |
| 9 kwietnia 2026 | Czworo sędziów (Markiewicz, Taborowski, Dziurda, Korwin-Piotrowska) ślubuje w Sejmie, bez prezydenta |
| 28 lipca 2026 | Prezydent odbiera ślubowanie od Sławomira Patyry, wybranego przez Sejm w czerwcu |
| wrzesień 2026 | Sejm wybiera Macieja Berka na miejsce Justyna Piskorskiego |
| 14 października 2026 | Berek ślubuje w Sejmie, prezes TK nie dopuszcza go do orzekania |
| 26 października 2026 | Do TK trafia stanowisko prezydenta: Berek nie nawiązał stosunku służbowego sędziego |
| 30 października 2026 | Sędzia Anna Korwin-Piotrowska odsuwa prezesa Święczkowskiego i wiceprezesa Sochańskiego, pod TK pojawia się policja |
Prezydent ma argument, premier ma problem
Premier zapowiada, że nie ustąpi, choć według sondażu jego stanowiska nie podziela 7 na 10 Polaków.
Nie cofniemy się ani o krok.
Donald Tusk, premier
Prezydent utrzymuje własne stanowisko i przypomina, że ustawa wymaga złożenia ślubowania wobec głowy państwa.
Podejmowanie pracy przez osoby, które nie złożyły ślubowania przed prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, spotka się z moją twardą odpowiedzią.
Karol Nawrocki, prezydent RP
Sondaż IBRiS nie jest rozstrzygnięciem prawnym sporu o Trybunał Konstytucyjny. Pokazuje jednak coś, czego nie można ignorować: Donald Tusk nie przekonał większości badanych do swojej interpretacji konfliktu. Karol Nawrocki uzyskał wynik lepszy od premiera, może liczyć na mocne poparcie wśród wyborców opozycji, wygrywa wśród niezdecydowanych, a w młodszych grupach wiekowych jego wskazania są szczególnie wysokie.
Dla prezydenta to argument, że jego stanowisko nie jest wyłącznie głosem partyjnego zaplecza. Dla premiera to ostrzeżenie, że sama kontrola nad rządem i parlamentarną większością nie gwarantuje społecznego poparcia dla prowadzonej polityki.
Wyniki skomentował prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati, który zwrócił uwagę, że ocena sporu w dużej mierze zależy od politycznych sympatii.
Silny związek odpowiedzi z preferencjami politycznymi pokazuje, jak bardzo ocena sporu zależy dziś od partyjnych sympatii.
Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej
Czytaj więcej: Orędzie Tuska: zero ustępstw ws. Trybunału Konstytucyjnego, a prezydentowi zarzucił zastraszanie sędziów
Polacy wystawili ocenę. Za rok wybory
Najważniejszy polityczny wniosek? Nawrocki nie oddał Tuskowi pola w sporze o TK. Przeciwnie, w bezpośrednim zestawieniu uzyskał lepszy wynik. A premier, zamiast politycznego zwycięstwa, otrzymał kolejny sygnał, że jego narracja ma wyraźne granice społecznej akceptacji.
Za niespełna rok Polacy pójdą do urn. Jeśli dzisiejsza ocena się utrwali, a premier dalej będzie stawiał na konfrontację zamiast przestrzegania ustawy, rachunek wystawią mu wyborcy. Redakcja „Naszej Polski” ma nadzieję, że jesienią 2027 r. wynik przy urnach potwierdzi to, co Polacy powiedzieli dziś ankieterom.
Najczęściej zadawane pytania
Kto ma rację w sporze o Trybunał Konstytucyjny według Polaków?
W sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” z 16-17 października 2026 r. rację prezydentowi Karolowi Nawrockiemu przyznało 32 proc. badanych, premierowi Donaldowi Tuskowi 27,8 proc., a 32,7 proc. uznało, że racji nie ma żaden z nich.
Ile osób wzięło udział w sondażu o TK?
Badanie przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 1068 dorosłych Polaków w dniach 16-17 października 2026 r.
Jak głosowali wyborcy Trzeciej Drogi?
Wśród wyborców Polski 2050 i PSL premierowi rację przyznało 26 proc., prezydentowi 20 proc., a 47 proc. nie poparło żadnej ze stron.
Ilu sędziów Trybunału nie jest dopuszczanych do orzekania?
Pięcioro sędziów, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie bez obecności prezydenta: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Berek.
Źródła: Nasza Polska, „Rzeczpospolita” (sondaż IBRiS), „Super Express”



