Natasza Geldon, kluczowy świadek Onetu w procesie, który prezydent Karol Nawrocki wytoczył wydawcy portalu, zeznawała we wtorek 27 października 2026 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Powtórzyła, że prawie 20 lat temu usłyszała od kolegi z ochrony sopockiego Grand Hotelu propozycję dorobienia na boku. Pod pytaniami sądu przyznała jednak, że nie jest tego pewna, a to ta relacja była fundamentem tekstu, którym portal uderzył w kandydata na prezydenta sześć dni przed drugą turą wyborów.
Co zeznała Natasza Geldon w procesie Nawrockiego przeciw Onetowi
Natasza Geldon zeznała, że w sezonach letnich 2006 i 2007 pracowała w ochronie Grand Hotelu w Sopocie, przy recepcji i przy monitoringu, a Nawrockiego widywała kilka razy w tygodniu, zależnie od grafiku zmian. Znajomość określiła jako koleżeńską, ale czysto służbową, a o sobie powiedziała, że ma 39 lat i pracuje w marketingu. Zeznawała jako jedna z osób, których relacje stały się podstawą publikacji Onetu o obecnym prezydencie. Zgodziła się na pokazywanie wizerunku i nagrywanie swoich zeznań.
Opisała jeden wieczór, kiedy miała dyżur przy recepcji. Według jej relacji Nawrocki wszedł do hotelu z kobietą i mężczyzną, a cała trójka pojechała windą na piętra gościnne. Gdy wrócił na dół, zapytała, o co chodzi. Usłyszała, że można dorobić, wprowadzając dziewczyny do gości, i że jeśli chce, może się przyłączyć. Odmówiła, a sprawa – jak sama to ujęła przed sądem – rozeszła się po kościach. Przełożonym tego nie zgłosiła, o zdarzeniu powiedziała tylko matce.
Proces toczy się z pozwu Nawrockiego przeciwko wydawcy Onetu o ochronę dóbr osobistych, złożonego jeszcze w kampanii wyborczej przed drugą turą wyborów prezydenckich. Pozwaną jest spółka Ringier Axel Springer Polska, a chodzi o tekst „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu” z 26 maja 2025 r. Portal napisał w nim, że Nawrocki jako ochroniarz uczestniczył w sprowadzaniu prostytutek dla gości hotelu. Prezydent od początku temu zaprzecza, a publikację nazwał stekiem kłamstw i nienawiści.
„Pierwsza myśl” zamiast pewności
Najważniejszy moment przesłuchania nastąpił wtedy, gdy sędzia Aleksandra Orzechowska odczytała fragment artykułu, w którym Geldon mówi wprost o prostytutce i jej opiekunie. Przed sądem świadek nie powtórzyła tego z taką pewnością. Przyznała, że nie jest dziś pewna, czy kobieta, z którą widziała Nawrockiego, była prostytutką, a skojarzenie, że do sopockiego Grand Hotelu wchodzi prostytutka z alfonsem, było jej pierwszą myślą jako bardzo młodej dziewczyny. Zapytana, dlaczego w rozmowie z dziennikarzami Onetu powiedziała to bez zastrzeżeń, odparła, że trudno jej to wyjaśnić, bo sprawa jest dla niej ciężka emocjonalnie.
Na pytania pełnomocników prezydenta odpowiedziała, że nie wie, czy widywała w Grand Hotelu inne kobiety świadczące usługi seksualne. Dodała, że podobnej sytuacji nigdy więcej nie widziała i nie była świadkiem, by Nawrocki osobiście wprowadzał do hotelu obce kobiety. Z relacji osoby, którą Onet sam nazwał kluczowym świadkiem, zostaje więc jedno zdarzenie sprzed prawie dwóch dekad, jedna rozmowa i interpretacja, której świadek nie podtrzymuje w całości.
Przed Geldon zeznawał Piotr Głuchowski z „Gazety Wyborczej”, który jako pierwszy pisał o pracy Nawrockiego w Sopocie. Zasłonił się tajemnicą dziennikarską. Drugi z dawnych pracowników hotelu, który mówił w sądzie o tamtym okresie, przekazał, że nigdy nie widział, by Nawrocki coś załatwiał albo kogoś przyprowadzał, i że ten temat nie pojawił się w żadnej rozmowie.
Czytaj również: Sukces Prezydenta Nawrockiego w starciu z Onetem. Sąd przychylił się do wniosku jego pełnomocnika

Kim jest Natasza Geldon?
Natasza Geldon to 39-letnia specjalistka od marketingu, która jako bardzo młoda osoba dorabiała latem w Grand Hotelu, a w maju 2025 r. była jedną z informatorek Onetu w tekście o Nawrockim. Na swoim publicznym profilu w mediach społecznościowych podaje, że studiowała na Uniwersytecie Gdańskim: tłumaczenia języka angielskiego (rocznik 2010) oraz kierunek Cross-cultural Psychology and Gender w ramach psychologii (rocznik 2011).
Po wtorkowej rozprawie internauci przypomnieli jej wpisy z 2015 r. Według portalu wPolityce Geldon broniła wtedy sopockiej Zatoki Sztuki i apelowała, by lokalu nie zamykać, pisząc, że w nim pracuje. W serwisie X krążył też wpis, według którego przez lata współpracowała z lewicową „Krytyką Polityczną”, środowiskiem Sławomira Sierakowskiego.
Prawdopodobnie nic w publicznych materiałach nie łączy Geldon z przestępstwami, za które skazano później osoby związane z Zatoką Sztuki.
Zatoka Sztuki: co to było i dlaczego ta nazwa wraca
Wzmianka o pracy w Zatoce Sztuki zelektryzowała internautów, bo ta nazwa w Polsce kojarzy się jednoznacznie. Zatoka Sztuki to klub i przestrzeń artystyczna przy plaży w Sopocie, prowadzona na gruncie wydzierżawionym przez miasto spółce rodzeństwa Turczyńskich. Bywały tam znane osoby ze świata artystycznego, a miejsce uchodziło za jeden z najmodniejszych adresów Trójmiasta.
Jej wizerunek zmieniła sprawa Krystiana W., pseudonim „Krystek”, który dorabiał w Zatoce Sztuki. Media nazwały go łowcą nastolatek. Sąd skazał go na 15 lat więzienia, a wyrok jest prawomocny. Pokrzywdzonych było co najmniej 33 kobiety, w większości niepełnoletnie, pięć nie miało ukończonych 15 lat. Na sześć lat więzienia prawomocnie skazano byłego szefa Zatoki Sztuki, Marcina T. Sprawa stała się jedną z największych afer pedofilskich ostatnich lat.
Do budynku wróciła później prokuratura. Od 22 grudnia 2022 r. śledczy Prokuratury Krajowej prowadzili czynności w lokalu dawnej Zatoki Sztuki, działającym wtedy jako Nowa Zatoka, w związku ze sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek. Obiekt przejęło miasto Sopot, które zapowiedziało urządzenie tam centrum kultury dla dzieci i młodzieży.
Rozprawa w procesie Nawrockiego bez przełomu dla Onetu
Zanim Onet opublikował tekst w maju 2025 r., jego autorzy zapewniali, że informatorzy biorą odpowiedzialność za swoje słowa i są gotowi powtórzyć je przed sądem. Pierwsza rozprawa, 15 września 2026 r., toczyła się za zamkniętymi drzwiami. We wtorek proces był już jawny i w sali sądowej z mocnego zarzutu zostało wspomnienie jednej rozmowy oraz przyznanie świadka, że słowo „prostytutka” było jej pierwszym skojarzeniem, a nie pewną wiedzą.
Dla strony prezydenta to argument, że portal w kampanii oparł oskarżenie o udział w sprowadzaniu prostytutek na przekazie, którego jego autorka nie podtrzymuje w sądzie. Onet stoi na stanowisku, że relacje dawnych współpracowników prezydenta potwierdzają opisane zdarzenia.
Świadek Węglarczyka pokazuje, jak działa Onet
W ocenie redakcji „Naszej Polski” wtorkowa rozprawa mówi więcej o Onecie niż o Karolu Nawrockim. Jeśli głównym świadkiem portalu kierowanego przez Bartosza Węglarczyka jest osoba, która po prawie 20 latach nie jest pewna, co widziała, i sama nazywa najcięższe słowo swojej relacji pierwszym skojarzeniem, to tekst opublikowany sześć dni przed drugą turą wyborów nie był dziennikarstwem śledczym, tylko polityczną propagandą wymierzoną w kandydata na prezydenta.
Portal, który na takim fundamencie oskarża człowieka o udział w sprowadzaniu prostytutek, traci wiarygodność. Uważamy, że za taką publikację wydawca Onetu powinien ponieść poważne konsekwencje finansowe. Tylko dotkliwa kara sprawi, że redakcje przestaną traktować szkalowanie ludzi jako narzędzie walki politycznej, a w tej sprawie chodzi o urzędującego prezydenta Polski.
Najczęstsze pytania
Ile lat ma Natasza Geldon?
Natasza Geldon ma 39 lat. Wiek świadka podano podczas jej przesłuchania przed Sądem Okręgowym w Warszawie 27 października 2026 r. W Grand Hotelu w Sopocie pracowała w wakacje 2006 i 2007 r., w ochronie przy recepcji i monitoringu.
Czy Natasza Geldon pracowała w Zatoce Sztuki?
Natasza Geldon w 2015 r. publicznie broniła Zatoki Sztuki przed zamknięciem i według wPolityce pisała wtedy, że w niej pracuje. Na te wpisy zwrócili uwagę internauci po jej zeznaniach. Nic w publicznych materiałach nie wiąże jej z przestępstwami, za które skazano Krystiana W. i byłego szefa lokalu Marcina T.
Co zeznała Natasza Geldon o Karolu Nawrockim?
Natasza Geldon zeznała, że widziała Nawrockiego wchodzącego do hotelu z kobietą i mężczyzną, a potem usłyszała od niego propozycję dorobienia przy wprowadzaniu dziewczyn do gości. Przyznała jednocześnie, że nie jest pewna, czy kobieta była prostytutką, i że podobnej sytuacji nigdy więcej nie widziała.
Zdjęcie główne: zestawienie zdjęć opublikowanych przez Nataszę Geldon na jej profilach w mediach społecznościowych, sprzed kilkunastu lat. Źródło: Facebook / Instagram, natasha_geldon.



