Konfederacja chce, żeby obecny Sejm sam skrócił swoją kadencję, a Polacy szybciej poszli do urn. Liderzy ugrupowania Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak w sobotę 31 października 2026 r. przedstawili prezydentowi Karolowi Nawrockiemu dwie propozycje: reset Trybunału Konstytucyjnego i skrócenie kadencji Sejmu, które otworzyłoby drogę do przedterminowych wyborów.
Stawka jest prosta: jeśli koalicja rządząca odrzuci reset Trybunału, Konfederacja wniesie do Sejmu uchwałę o samorozwiązaniu. Wieczorem do udostępniania wpisu o tym wezwała swoich obserwatorów europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik.
Konfederacja u prezydenta Nawrockiego: reset TK albo wybory
Spotkanie liderów Konfederacji z prezydentem było częścią konsultacji, które Karol Nawrocki zwołał po nocy z 30 na 31 października. W piątek sędzia Anna Korwin-Piotrowska, wybrana przez obecną większość sejmową, zarządziła miesięczną przerwę w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Prezydent przerwał lot do Senegalu, w nocy wszedł do siedziby Trybunału, a po wyjściu ogłosił, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego.
W sobotę od godz. 13 w Pałacu Prezydenckim byli kolejno politycy PSL, Polski 2050, Razem, PiS i Rozwoju Plus. Mentzen i Bosak przyszli z dwoma dokumentami. Pierwszy to plan resetu Trybunału, drugi to zapowiedź uchwały o skróceniu kadencji parlamentu.
Bosak powiedział przed spotkaniem, że rząd Donalda Tuska trzeba odsunąć od władzy, ale w zgodzie z konstytucją, czyli właśnie uchwałą o skróceniu kadencji Sejmu. Jak dodał, głosowanie ma sprawdzić intencje partii, które deklarują sprzeciw wobec łamania konstytucji, a w Sejmie głosują z rządem. Po rozmowie z prezydentem postawił sprawę jako warunek dla koalicji.
Przedstawiliśmy prezydentowi konstruktywne propozycje rozwiązania obecnego kryzysu. Jeżeli po stronie rządu nie będzie woli porozumienia i respektowania porządku prawnego, należy skrócić kadencję parlamentu i odsunąć ten obóz polityczny od władzy. Polacy w wyborach rozstrzygną, komu powierzyć mandat do przywrócenia ładu w państwie.
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim, 31 października 2026 r.
Pierwszym sprawdzianem ma być zaplanowane na wtorek 3 listopada posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jeśli inne siły polityczne nie wykażą tam konstruktywnej postawy, projekt uchwały trafi do Sejmu.
Czytaj również: Nawrocki w budynku TK. „Państwo nie jesteście sędziami”. Jest oświadczenie prezydenta
Zajączkowska-Hernik: samorozwiązanie Sejmu to jedyna droga
Ewa Zajączkowska-Hernik, europosłanka Konfederacji, opublikowała na Facebooku wspólne zdjęcie z Krzysztofem Bosakiem sprzed Pałacu Prezydenckiego i wpis z apelem o udostępnianie. Napisała w nim, że Konfederacja przedstawiła prezydentowi uchwałę o skróceniu kadencji Sejmu i przyspieszeniu wyborów.
Jeśli koalicja rządząca nie pójdzie po rozum do głowy i nie zgodzi się na naszą propozycję resetu konstytucyjnego, żeby zakończyć ten wyniszczający konflikt o sądownictwo, to samorozwiązanie parlamentu i jak najszybsze wybory są jedyną drogą. Albo się opamiętają, albo trzeba ich pogonić w cholerę!
Ewa Zajączkowska-Hernik, europosłanka Konfederacji, wpis na Facebooku, 31 października 2026 r.
Europosłanka wyliczyła zarzuty wobec rządu: według niej Polska ma najwyższy w historii deficyt budżetowy, rekordowe tempo zadłużania i upadającą ochronę zdrowia, a rząd nielegalnie przejął TVP, potem Prokuraturę Krajową, a teraz dokonuje zamachu na Trybunał Konstytucyjny. Jej zdaniem najpierw trzeba odsunąć koalicję Tuska od władzy, a potem zrobić porządki w państwie.
Rząd przedstawia sprawę odwrotnie. Premier Donald Tusk ocenił, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”. Maciej Berek, Maciej Taborowski i Magdalena Bentkowska przekazali w imieniu rządu, że Korwin-Piotrowska jako sędzia z najdłuższym stażem została osobą kierującą Trybunałem. Prezydent i Święczkowski nie uznają jej za sędzię, bo Karol Nawrocki nie odebrał od niej ślubowania. Szerzej o tej postaci piszemy w tekście kim jest sędzia Korwin-Piotrowska.
Reset Trybunału Konstytucyjnego. Pięć punktów Mentzena
Propozycja resetu, którą przedstawił Sławomir Mentzen, zakłada wygaszenie kadencji wszystkich obecnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wybór całego nowego składu. Mentzen mówił po spotkaniu, że założenia okazały się zbieżne z tym, co planuje Pałac.
- wybór całego 15-osobowego składu Trybunału większością co najmniej trzech piątych głosów
- rozlosowanie kadencji nowych sędziów od roku do dziewięciu lat, tak by później co roku wybierać jednego sędziego na dziewięć lat
- ślubowanie sędziów przed Sejmem
- obowiązek publikowania wyroków przez prezesa Trybunału
- gdy Sejm nie wybierze sędziego w ciągu 60 dni, Państwowa Komisja Wyborcza losuje go publicznie spośród kandydatów popartych przez co najmniej 46 posłów, a wylosowany jest uznawany za wybranego przez Sejm
Bosak podkreślał, że reset musi zostać zabezpieczony w konstytucji, czyli zakończyć pełnienie funkcji przez wszystkich obecnych sędziów i dać nowy skład wybrany większością wymagającą porozumienia ponad podziałami. Zmiana konstytucji wymaga w Sejmie dwóch trzecich głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, a w Senacie bezwzględnej większości głosów.
307 głosów. Tyle potrzeba, żeby Sejm skrócił swoją kadencję
Uchwała o samorozwiązaniu Sejmu przechodzi tylko wtedy, gdy poprze ją co najmniej 307 z 460 posłów, czyli dwie trzecie ustawowej liczby posłów. To najwyższa większość, jakiej konstytucja wymaga od posłów. Bez głosów części koalicji rządzącej opozycja go nie przekroczy.
Skrócenie kadencji nie zmienia rządu od razu. Gabinet Donalda Tuska rządziłby do wyborów, a po nich do powołania nowej Rady Ministrów. Dlatego Mateusz Morawiecki z Rozwoju Plus zaproponował inną drogę: konstruktywne wotum nieufności, które wymaga mniej głosów i od razu wskazuje nowego premiera. Morawiecki zapytał liderów Konfederacji, które z tych rozwiązań jest bardziej realne.
| Tryb | Podstawa w konstytucji | Wymagana liczba posłów | Skutek |
|---|---|---|---|
| Samorozwiązanie Sejmu | art. 98 ust. 3 | 307 | wybory do Sejmu i Senatu w ciągu 45 dni, rząd działa do wyboru nowego |
| Konstruktywne wotum nieufności | art. 158 | 231 | dymisja rządu i powołanie nowego premiera bez wyborów |
Skrócenie kadencji Sejmu i przedterminowe wybory. Co mówi konstytucja
Wniosek Konfederacji opiera się na jednym przepisie, ale konstytucja przewiduje trzy sytuacje, w których kadencja Sejmu kończy się przed upływem czterech lat. Zasady opisuje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. 1997 nr 78 poz. 483).
Trzy drogi do przedterminowych wyborów
Pierwsza droga to samorozwiązanie. Zgodnie z art. 98 ust. 3 Sejm może skrócić swoją kadencję uchwałą podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby posłów. Tę ścieżkę wskazuje Konfederacja.
Dwie pozostałe należą do prezydenta, który przed decyzją zasięga opinii Marszałka Sejmu i Marszałka Senatu. W razie nieudzielenia Radzie Ministrów wotum zaufania w trzeciej próbie powołania rządu prezydent musi skrócić kadencję Sejmu (art. 155 ust. 2). Może to zrobić także w ciągu 14 dni, jeśli w ciągu 4 miesięcy od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy budżetowej nie zostanie ona przedstawiona prezydentowi do podpisu (art. 225).
Skrócenie kadencji Sejmu oznacza jednoczesne skrócenie kadencji Senatu. Wybory do obu izb odbywają się tego samego dnia.
45 dni od zarządzenia do głosowania
Prezydent, zarządzając skrócenie kadencji Sejmu, w tym samym akcie zarządza wybory do Sejmu i Senatu i wyznacza ich datę na dzień przypadający nie później niż w ciągu 45 dni od dnia zarządzenia (art. 98 ust. 5). Pierwsze posiedzenie nowo wybranego Sejmu zwołuje najpóźniej na 15. dzień po dniu przeprowadzenia wyborów. Kampania przed przedterminowymi wyborami jest więc o połowę krótsza niż przed zwykłymi, gdy prezydent zarządza wybory co najmniej 90 dni przed końcem kadencji.
Kiedy kończy się kadencja obecnego Sejmu
Sejm i Senat są wybierane na czteroletnie kadencje. Kadencja zaczyna się z dniem zebrania się Sejmu na pierwsze posiedzenie i trwa do dnia poprzedzającego pierwsze posiedzenie Sejmu następnej kadencji. Sejm X kadencji zebrał się po raz pierwszy 13 listopada 2023 r., więc bez skrócenia kadencji Polacy wybiorą nowy parlament jesienią 2027 r.
Precedens z 2007 r.
Z samorozwiązania Sejm III RP skorzystał 7 września 2007 r. Posłowie V kadencji podjęli wtedy uchwałę o skróceniu kadencji na podstawie art. 98 ust. 3 konstytucji i weszła ona w życie z dniem podjęcia. Przedterminowe wybory odbyły się 21 października 2007 r.
Skrócenie kadencji przerywa też prace legislacyjne. Projekty ustaw, których Sejm nie uchwalił do końca kadencji, przepadają, a nowy Sejm musi zaczynać je od początku.



