Siergiej Ławrow, trzy dni po pierwszym od 2022 roku spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Niemiec Johannem Wadephulem, ostrzegł Polskę przed produkcją rakiet Patriot. Zapytany o polskie plany, szef rosyjskiej dyplomacji odesłał do doktryny wojennej Rosji.
Ławrow i Wadephul: pierwsze takie spotkanie od początku inwazji
W sobotę 26 września w Nowym Jorku, na marginesie 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, spotkali się szefowie dyplomacji Rosji i Niemiec: Siergiej Ławrow i Johann Wadephul (CDU). Rozmowa trwała nieco ponad 20 minut. Było to pierwsze dwustronne spotkanie ministrów spraw zagranicznych obu państw od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
Wadephul przekonywał, że zerwanie dialogu było wtedy słuszne, ale teraz nadszedł czas rozmów. Podkreślał też, że rokowań w sprawie Ukrainy nie można na stałe zostawić amerykańskim partnerom. Wcześniej zaproszenie Putina na grudniowy szczyt G20 w Miami nazwał testem jego gotowości do negocjacji (pisaliśmy o tym zaproszeniu).
Ławrow przedstawił spotkanie jako dowód, że Rosja jest gotowa do dialogu. Twierdził, że Niemcy poprosiły o nie w ostatniej chwili i że nie usłyszał niczego nowego ponad to, co Berlin mówi publicznie.
Czy Niemcy grają rolę „dobrego policjanta” wobec Rosji?
Publicysta Ryszard Czarnecki pisze w „Do Rzeczy”, że spotkanie było przygotowywane od miesięcy nieformalnymi kanałami, m.in. przez kontakty polityków CDU i SPD w Azerbejdżanie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jego zdaniem Berlin odgrywa w UE rolę „dobrego policjanta”.
Faktem jest, że w latach 2014-2022 Niemcy rozmawiały z Moskwą zarówno dwustronnie, jak i w formacie normandzkim, który tworzyły Niemcy, Francja, Rosja i Ukraina. Faktem jest też, że 4 czerwca premier Czech Andrej Babiš zasugerował, by to kanclerz Friedrich Merz, na mandacie Rady Europejskiej i Komisji, poprowadził unijną misję dyplomatyczną w sprawie zakończenia wojny. Był to postulat, a nie decyzja Unii.
Ławrow o polskich planach produkcji Patriotów
We wtorek 29 września, na marginesie 23. spotkania Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego Wałdaj, Ławrow został zapytany o plany Polski dotyczące produkcji pocisków do systemów Patriot oraz o zaangażowanie Europy w wojnę w Ukrainie.
Mamy doktrynę wojenną w tej sprawie
Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji (za agencją Interfax)
Ławrow dodał, że prezydent Władimir Putin wielokrotnie powoływał się na tę doktrynę, i wezwał do uważnego przestudiowania odpowiedniego fragmentu. Nie wskazał jednak konkretnego zapisu ani nie zapowiedział działań wobec Polski. Stwierdził też, że Europa prowadzi wojnę przeciwko Rosji, bo jej broń jest używana przeciwko rosyjskim siłom.
Projekt, którego dotyczyło pytanie, jest wciąż na etapie planów. Polska zgłosiła gotowość produkcji pocisków, a wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła, że Warszawa zaproponowała USA uruchomienie jej we współpracy z Ukrainą. W lipcu Polska, USA, Niemcy, Holandia i Szwecja podpisały porozumienie o utworzeniu w Europie centrum serwisowania pocisków PAC-3. Trwają rozmowy o jego lokalizacji w Polsce.
Zaufany człowiek Putina
Siergiej Ławrow jest ministrem spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej od 9 marca 2004 roku. Wcześniej, w latach 1992-1994, był wiceministrem spraw zagranicznych, a w latach 1994-2004 stałym przedstawicielem Rosji przy ONZ i w Radzie Bezpieczeństwa. W sprawie wojny konsekwentnie broni linii Kremla: przedstawia Europę jako stronę konfliktu, a rosyjską gotowość do rozmów jako dowód dobrej woli.
Ławrow kieruje rosyjskim MSZ, prowadzi rozmowy z zagranicznymi partnerami i reprezentuje Rosję na forach międzynarodowych. Na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ 23 września odpowiadał mu szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Ławrow odpowiada także za oficjalną retorykę Moskwy wobec NATO i Unii Europejskiej.
Od ponad dwóch dekad jest twarzą rosyjskiej dyplomacji i publicznym rzecznikiem linii wyznaczanej przez Kreml. Za jego kadencji Rosja anektowała Krym (2014) i rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę (2022), a on publicznie bronił tych decyzji. Jego wypowiedzi, także ta o doktrynie wojennej, są odbierane jako oficjalne stanowisko rosyjskiego państwa.
Co dalej z relacjami Berlin-Moskwa?
Na ten moment trudno prognozować, czy nowojorskie spotkanie będzie zwiastunem „resetu” i zapoczątkuje stały kanał komunikacji między Berlinem a Moskwą. Z perspektywy Warszawy potencjalne zbliżenie niemiecko-rosyjskie jest jednak zawsze monitorowane z najwyższą czujnością. Wynika to zarówno z historycznych doświadczeń regionu, jak i z obaw o spójność unijnej oraz natowskiej polityki wobec Kremla.




