Gilmore Artist Award to jedna z najbardziej prestiżowych nagród dla pianistów na świecie, przyznawana raz na kilka lat i warta 300 tysięcy dolarów. 8 stycznia 2014 r. w Nowym Jorku otrzymał ją Rafał Blechacz, zwycięzca Konkursu Chopinowskiego z 2005 r. Przed nim z Polaków wyróżniono nią jedynie Piotra Anderszewskiego, a w gronie dotychczasowych laureatów jest zaledwie siedem osób, m.in. Leif Ove Andsnes i Ralf Gothoni. Stanisław Dybowski przypomina program recitalu, który Blechacz dał z okazji wręczenia nagrody: Walca a-moll i dwa Polonezy op. 40 Chopina, a także utwory Beethovena, Mozarta i Debussy’ego. Kreśli też sylwetkę pianisty i filozofa, który podobnie jak Krystian Zimerman stroni od celebryckiego szumu, a każdy koncert i każdą płytę traktuje jako kolejny krok w doskonaleniu swojej sztuki. To krótki, ale ważny ślad jednego z największych sukcesów polskiej pianistyki ostatnich lat. To zapis jednego z najważniejszych zagranicznych wyróżnień dla polskiego pianisty.
Rafał Blechacz z Gilmore Artist Award
W środę 8 stycznia w Nowym Jorku, podczas recitalu, Rafał Blechacz został uhonorowany prestiżową dla pianistów nagrodą Gilmore Artist Award, wynoszącą 300 tysięcy dolarów. Przed nim z Polaków nagrodę taką otrzymał tylko Piotr Anderszewski. Wśród dotychczasowych laureatów jest zaledwie siedem osób m.in. Leif Ove Andsnes i Ralf Gothoni, obaj robiący dzisiaj światowe kariery (występowali w Warszawie). Z okazji wręczenia nagrody polski artysta dał recital, składający się z dzieł Chopina (Walca a-moll op. 34 nr 2 i 2 Polonezów op. 40), Beethovena, Mozarta i Debussy’ego („Światło księżyca”).
Pianista, który nie chce być celebrytą
Rafał Blechacz, pianista i filozof (niedawno ukończył ten kierunek), krok po kroku rozwija swoją karierę. Podobnie jak Zimermana, nie interesują go szum medialny i bycie celebrytą, a jedynie ciągłe podnoszenie jakości swej sztuki wykonawczej. Każda płyta, każdy koncert służą temu celowi. Skromny, z pokorą podchodzi do własnej kariery, szukając wsparcia w religii. Słuchaczom dostarcza wielu wzruszeń, co utwierdza go w przekonaniu kroczenia dobrą drogą.
SD
Przeczytaj również: Jan Ekier. Artysta stulecia – księga pamiątkowa
ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Stanisława Dybowskiego pt. „Blechacz za… 300 tysięcy dolarów” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 4 (951) z dnia 21 stycznia 2014 roku, s. 13. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Stanisław Dybowski / „Nasza Polska”. Zdjęcie: pl.wikipedia.org, archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 4 (951)/2014, s. 13.






