Koncert fortepianowy Moszkowskiego. Premiera po 140 latach

3 min. czytania

Redakcja

21 stycznia 2014 r.

Maurycy Moszkowski, kompozytor (fotografia pokolorowana)

3 min. czytania

Redakcja

21 stycznia 2014 r.

Maurycy Moszkowski, późnoromantyczny kompozytor i pianista, w encyklopediach bywa nazywany kompozytorem niemieckim, choć wywodził się z polsko-żydowskiej rodziny spod Częstochowy lub Pilicy, a jego mazurki, krakowiaki i polonezy brzmią na wskroś po polsku. 9 stycznia 2014 r. w Filharmonii Narodowej w Warszawie odbyła się premiera jego Koncertu fortepianowego h-moll op. 5. Dzieło napisane przez dwudziestoletniego twórcę przeleżało 140 lat w Paryżu, chwalone niegdyś przez Franciszka Liszta, ale nigdy niewydane. Na jego trop wpadł bułgarski pianista Ludmił Angełow, wyróżniony na Konkursie Chopinowskim w 1995 r., i to on doprowadził do publicznego wykonania. Stanisław Dybowski opisuje ten wieczór: 45-minutowy, wirtuozowski koncert, występ orkiestry Filharmonii Podkarpackiej pod batutą Władimira Kiradżijewa, VII Symfonię Dworzaka i bis w postaci Kaprysu hiszpańskiego, którym popisywał się kiedyś Józef Hofmann. Ten utwór, jego zdaniem, powinien wrócić do repertuaru. To ważny wieczór dla polskiej muzyki.

Premiera po 140 latach

Maurycy Moszkowski – kompozytor polski

Polski, a nie niemiecki, jak utrzymuje „Encyklopedia muzyczna PWM” (2000), późnoromantyczny kompozytor Maurycy Moszkowski, pochodził z polsko-żydowskiej rodziny osiadłej pod Częstochową lub – jak chcą inni – pod Pilicą. Urodził się wprawdzie we Wrocławiu (wówczas Breslau) w 1854 r., ale to nie przesądza narodowości i przynależności kulturowej oraz nie wyklucza nazywania go kompozytorem polskim. Zresztą o tym świadczą jego dzieła – na wskroś polskie, jak mazurki, krakowiaki, oberki i polonezy, przesączone naszą specyficzną i charakterystyczną aurą.

Koncert h-moll op. 5 odnaleziony w Paryżu

Przywołuję to nazwisko, bo 9 stycznia w Filharmonii Narodowej odbyła się premiera jego Koncertu fortepianowego h-moll op. 5, który od skomponowania przez 140 lat przeleżał w Paryżu i nikogo nie interesował. Owszem, zachwycił się nim Franciszek Liszt, chwaląc autora, ale od tamtej pory słuch o utworze zaginął. Kompozytor dzieła nie opublikował, skąd można wnosić, że go nie cenił. Przed dwoma laty na trop utworu wpadł w Paryżu znakomity pianista… bułgarski (gdzie są muzykolodzy polscy?) Ludmił Angełow (wyróżniony na Konkursie Chopinowskim w 1995 r. w Warszawie). Teraz doprowadził do wykonania publicznego.

Premiera w Filharmonii Narodowej

Dzieło jest długie (45 min.) i rozbudowane, zdradzające wielki talent pianistyczny i kompozytorski dwudziestoletniego twórcy. Przynosi muzykę bardzo ładną, pełną pomysłów wirtuozowskich w fortepianie i kolorystycznych oraz harmonicznych w partii orkiestry. Pianiście daje szerokie pole do popisu, z czego Angełow z artystycznym skutkiem skorzystał, a orkiestrze pozwala się „wygrać” do syta. Świetny utwór, który powinien teraz ozdabiać programy koncertów symfonicznych. Świetnemu pianiście towarzyszyła orkiestra Filharmonii Rzeszowskiej (dzisiaj Filharmonii Podkarpackiej – nie wiem, dlaczego wstydzić się miasta w nazwie?) pod batutą swego szefa Władimira Kiradżijewa.

Publiczność wysłuchała jeszcze VII Symfonii Dworzaka, wykonanej precyzyjnie, stylowo i ze smakiem. Na bis solista zagrał brawurowo Kaprys hiszpański Moszkowskiego, którym kiedyś popisywali się najwięksi, z Józefem Hofmannem na czele.

Stanisław Dybowski

W tym samym numerze: Blechacz za… 300 tysięcy dolarów

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Stanisława Dybowskiego pt. „Koncert fortepianowy Moszkowskiego” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 4 (951) z dnia 21 stycznia 2014 roku, s. 16. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Stanisław Dybowski / „Nasza Polska”. Zdjęcie: pl.wikipedia.org (fotografia pokolorowana), archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 4 (951)/2014, s. 16.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Sławomir Zapała z miłości do Warszawy nagrał „Syrenkę” z Powstańcami. Szczery wywiad udzielony Naszej Polsce o Kajrze, synu Kordianie, ojcostwie i rodzinie

Nie żyje Arleta Żynel. „Matka białostockiej kuchni” miała 72 lata

Nie żyje Mariusz Komenda. Półfinalista MasterChefa miał 44 lata

Syn Andrzeja Seweryna nie mówi po polsku. „To moja wina”

Marta Nawrocka i Omenaa Mensah „uśmiercone” – Rafał Brzoska apeluje do prezydenta

Nie żyje Przemysław Branny. Aktor Teatru Bagatela miał 55 lat

Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Leczył przez telewizor, chwalił Putina

Parastoo Ahmadi dostanie 74 baty za koncert w internecie. Tyle w Iranie kosztuje śpiewanie bez hidżabu

Inne kategorie

Czytaj także