Muzyka, która miała nawracać zbrodniarzy. „Włochy” Liszta w ujęciu Andrzeja Pikula

3 min. czytania

Redakcja

25 marca 2014 r.

Andrzej Pikul przy fortepianie, pianista, który nagrał „Lata pielgrzymki. Włochy” Liszta, fotografia pokolorowana

3 min. czytania

Redakcja

25 marca 2014 r.

Andrzej Pikul, krakowski pianista i profesor akademii muzycznej, jako pierwszy Polak nagrał w całości drugi tom „Lat pielgrzymki. Włochy” Franciszka Liszta, wielkiego przyjaciela Polski i Polaków. Stanisław Dybowski przypomina w recenzji z marca 2014 r., że cykl powstawał od 1835 do 1877 r. i ze względu na ogromne trudności pianistyczne rzadko bywa grywany w całości. Utwory tego tomu zrodziły się pod wpływem Rafaela, Michała Anioła, Salvatora Rosy, Petrarki i Dantego. Recenzent docenia, że Pikul nie wykorzystuje wirtuozerii do popisu, lecz do budowania wyrazu, przez co staje się kontynuatorem estetyki Claudia Arraua. Płytę zamykają dwie legendy o św. Franciszku z Asyżu i św. Franciszku a Paulo, o których papież Pius IX powiedział, że mogłyby skłonić do skruchy zatwardziałych zbrodniarzy. Album wydała firma DUX.

Kultura, media. Premiera fonograficzna

Franciszek Liszt, wielki przyjaciel Polski i Polaków, skomponował wspaniały cykl utworów fortepianowych pod tytułem „Lata pielgrzymki” złożony z trzech tomów, w których muzycznie sportretował różne kraje, dzieła sztuki i sytuacje. Pierwsze utwory, wtedy jeszcze pt. „Album wędrowca”, skomponował w latach 1835-1836, ostatnie – w 1877 r. Niektóre z nich chętnie są grywane, całość zaś, ze względu na wielkie trudności pianistyczne, bardzo rzadko.

Pierwsze polskie nagranie całego tomu

Krakowski pianista Andrzej Pikul, profesor akademii muzycznej, jest pierwszym Polakiem, który utrwalił na płytach drugi tom „Lat pielgrzymki. Włochy” w całości. Tworzą go piękne i nastrojowe utwory powstałe pod wpływem Rafaela, Michała Anioła, Salvatora Rosy, Petrarki oraz Dantego. Ich interpretacja wymaga świetnej techniki, muzykalności i umiejętności wniknięcia w kompozytorski zamysł. Warunki Liszta w pełni spełnił Andrzej Pikul. Pojawiająca się czasem wirtuozeria wykorzystywana jest nie do popisu palcowego, czym inni wykonawcy często spłycają tę muzykę, lecz tworzenia zamierzonego wyrazu. Pod tym względem nasz artysta staje się jakby kontynuatorem estetyki sławnego, nieżyjącego Claudio Arraua, który również zachwycająco grywał ten cykl.

Przeczytaj również: Łabędzi śpiew wielkiego dyrygenta. Ostatnia płyta Claudia Abbado

Dwie legendy o świętych Franciszkach

Płytę zamykają dwie uduchowione legendy Liszta opatrzone tytułami: „Św. Franciszek z Asyżu każący do ptaków” i „Św. Franciszek a Paulo kroczący po falach”. Papież Pius IX, który wysłuchał tych utworów w wykonaniu kompozytora powiedział: „Wymiar sprawiedliwości, chcąc skłonić zatwardziałych zbrodniarzy do skruchy, winien posłużyć się twą muzyką, synu. Żaden by się długo nie opierał, tego jestem pewien, a niedaleki już może dzień, gdy w naszej epoce głoszącej hasła humanitarne znajdzie zastosowanie tego rodzaju psychiczna terapia”. Czy Andrzej Pikul znał przytoczone słowa? Raczej nie, ale może intuicyjnie wyłowił z tej muzyki to, o czym powiedział papież.

Płytę opublikowała firma DUX (0929), zamieszczając w książeczce piękne reprodukcje dzieł Rafaela, Michała Anioła i innych.

Stanisław Dybowski

 


ⓘ Informacja o publikacji
Recenzja Stanisława Dybowskiego pt. „„Włochy” Liszta w ujęciu Pikula” ukazała się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 13 (960) z dnia 25 marca 2014 roku, s. 16. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Stanisław Dybowski / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 13 (960)/2014, s. 16.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Sławomir Zapała z miłości do Warszawy nagrał „Syrenkę” z Powstańcami. Szczery wywiad udzielony Naszej Polsce o Kajrze, synu Kordianie, ojcostwie i rodzinie

Nie żyje Arleta Żynel. „Matka białostockiej kuchni” miała 72 lata

Nie żyje Mariusz Komenda. Półfinalista MasterChefa miał 44 lata

Syn Andrzeja Seweryna nie mówi po polsku. „To moja wina”

Marta Nawrocka i Omenaa Mensah „uśmiercone” – Rafał Brzoska apeluje do prezydenta

Nie żyje Przemysław Branny. Aktor Teatru Bagatela miał 55 lat

Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Leczył przez telewizor, chwalił Putina

Parastoo Ahmadi dostanie 74 baty za koncert w internecie. Tyle w Iranie kosztuje śpiewanie bez hidżabu

Inne kategorie

Czytaj także