Antoni Wit. Piękny jubileusz dyrygenta w Filharmonii Narodowej

3 min. czytania

Redakcja

18 lutego 2014 r.

Antoni Wit, dyrygent, podczas koncertu

3 min. czytania

Redakcja

18 lutego 2014 r.

Antoni Wit, jeden z najwybitniejszych polskich dyrygentów, 7 lutego 2014 r. świętował w Filharmonii Narodowej 70. urodziny i pół wieku działalności muzycznej. Jubilat sam poprowadził koncert, na którym zabrzmiały „Pieśń przeznaczenia” Brahmsa, Stabat Mater Karola Szymanowskiego z udziałem Iwony Hossy, Ewy Marciniec i Jarosława Bręka oraz blisko godzinna „Symfonia alpejska” Ryszarda Straussa, dyrygowana z pamięci. Stanisław Dybowski przypomina drogę artysty: od studiów u Henryka Czyża w Krakowie i prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, przez nagrodę na konkursie dyrygenckim im. Karajana w Berlinie i asystenturę u Karajana w Salzburgu, po kierowanie Filharmonią Pomorską, orkiestrą Polskiego Radia w Krakowie, Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach i Filharmonią Narodową w latach 2002-2013. Wspomina też jego ogromną dyskografię, liczącą ponad 200 płyt, z bogatą kolekcją dzieł kompozytorów polskich.

Filharmonia Narodowa

Z okazji 70. urodzin, a jednocześnie pół wieku trwającej działalności muzycznej, 7 lutego odbył się w Filharmonii Narodowej koncert Antoniego Wita. Dyrygował jubilat, przygotowując „Pieśń przeznaczenia” op. 54 Brahmsa na chór i orkiestrę, Stabat Mater op. 53 Szymanowskiego z udziałem solistów Iwony Hossy, Ewy Marciniec i Jarosława Bręka oraz „Symfonię alpejską” op. 64 Ryszarda Straussa.

Uczeń Czyża i asystent Karajana

Antoni Wit, wychowanek Henryka Czyża w krakowskiej Wyższej Szkole Muzycznej, laureat II nagrody Międzynarodowego Konkursu Dyrygenckiego im. Karajana w Berlinie (potem asystent Karajana w Salzburgu), absolwent prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, zadebiutował z sukcesem w Warszawie 20 października 1967 r., mając już na swym koncie kilka występów.

Od Bydgoszczy do Filharmonii Narodowej

Patrząc na życiorys artystyczny Jubilata łatwo dostrzec, że kariera prof. Wita rozwijała się harmonijnie z ciągłą tendencją zwyżkową. Swoje szefowanie rozpoczął od Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy (1974-1977). Potem kierował: Orkiestrą i Chórem Polskiego Radia i Telewizji w Krakowie (1977-1983), Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia w Katowicach (1983-2000) oraz Filharmonią Narodową (2002- 2013), w międzyczasie dyrektorując Filharmonii de Gran Canaria. Niezależnie od pełnionych funkcji dyrektorskich, Antoni Wit rozwijał międzynarodową karierę dyrygenta gościnnego. Dzisiaj łatwiej chyba wskazać miejsca na świecie, gdzie nie występował, niż wyliczać miasta jego koncertów. Obok dużej liczby występów, zgromadził ogromną dyskografię, liczącą ponad 200 płyt (LP o CD), na których utrwalił prawie pół tysiąca utworów, w tym sporą kolekcję dzieł kompozytorów polskich, za co był wyróżniany nagrodami fonograficznymi polskimi i zagranicznymi. Również potężny jest jego repertuar kapelmistrzowski, obejmujący twórczość symfoniczną i operową blisko 100 kompozytorów m.in. całą spuściznę Chopina, Karłowicza, Góreckiego, Kilara, Lutosławskiego i Pendereckiego. Artysta znany jest z fenomenalnej pamięci, co powoduje, że większość programów prowadzi bez partytury.

Przeczytaj również: Filharmonia Narodowa i IV Symfonia Lutosławskiego

Tak też było podczas omawianego koncertu. Zadyrygowania „Symfonii alpejskiej” o bardzo skomplikowanej strukturze formalnej i rozbudowanej instrumentacji, trwającej blisko godzinę, może podjąć się tylko mistrz batuty. Nic dziwnego, że publiczność nagrodziła Jubilata frenetycznym aplauzem, a następnie z udziałem orkiestry, odśpiewała na stojąco „Sto lat”. W podziękowaniu powiedział nieco z humorem, że chciałby spotkać się w tej samej sali i z tą samą publicznością na kolejnym jubileuszu za 30 lat!

Stanisław Dybowski

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Stanisława Dybowskiego pt. „Piękny jubileusz Antoniego Wita” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 8 (955) z dnia 18 lutego 2014 roku, s. 16. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Stanisław Dybowski / „Nasza Polska”. Zdjęcia: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 8 (955)/2014, s. 16.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Sławomir Zapała z miłości do Warszawy nagrał „Syrenkę” z Powstańcami. Szczery wywiad udzielony Naszej Polsce o Kajrze, synu Kordianie, ojcostwie i rodzinie

Nie żyje Arleta Żynel. „Matka białostockiej kuchni” miała 72 lata

Nie żyje Mariusz Komenda. Półfinalista MasterChefa miał 44 lata

Syn Andrzeja Seweryna nie mówi po polsku. „To moja wina”

Marta Nawrocka i Omenaa Mensah „uśmiercone” – Rafał Brzoska apeluje do prezydenta

Nie żyje Przemysław Branny. Aktor Teatru Bagatela miał 55 lat

Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Leczył przez telewizor, chwalił Putina

Parastoo Ahmadi dostanie 74 baty za koncert w internecie. Tyle w Iranie kosztuje śpiewanie bez hidżabu

Inne kategorie

Czytaj także