PO i PSL za likwidacją Lasów Państwowych. Co nowelizacja ustawy o lasach oznacza dla 28 proc. Polski

7 min. czytania

Redakcja

28 stycznia 2014 r.

Prywatyzacja Lasów Państwowych: pnie świerków w gęstym drzewostanie lasu państwowego

7 min. czytania

Redakcja

28 stycznia 2014 r.

Prywatyzacja Lasów Państwowych przestała być wyłącznie teoretycznym straszakiem. 24 stycznia 2014 r. Sejm przegłosował rządową nowelizację ustawy o lasach, która nakłada na przedsiębiorstwo obowiązek wpłaty do budżetu po 800 mln zł w 2014 i 2015 r., a w kolejnych latach stałej daniny od zysku. Pieniądze mają trafić na drogi lokalne, tzw. schetynówki. Mateusz Rawicz oddaje głos leśnikom i posłom PiS, m.in. prof. Janowi Szyszce, Dariuszowi Bąkowi i Janowi Kosiorowskiemu. Pyta, co stanie się z Funduszem Leśnym, z którego utrzymują się biedniejsze nadleśnictwa, ile podatków Lasy Państwowe już dziś płacą i dlaczego projekt przeszedł bez konsultacji. Ustawa o lasach z 2014 r. zmienia ustawę z 28 września 1991 r. o lasach. Oficjalne dane o gospodarce leśnej publikują Lasy Państwowe. Autor zwraca uwagę, że Lasy Państwowe już dziś finansują drogi leśne, parki narodowe, edukację przyrodniczą i ochronę przeciwpożarową, wyręczając w wielu sprawach budżet państwa. Ostatnią szansą na zatrzymanie zmian ma być referendum w sprawie przyszłości przedsiębiorstwa.

Nie pomogły protesty leśników, naukowców i parlamentarzystów PiS. Rządowy projekt zmian w ustawie o lasach został przegłosowany. Ustawa otwiera drogę do przejęcia przez prywatnych właścicieli 28 proc. terytorium państwa polskiego!

18 grudnia 2013 r. wpłynął do Sejmu rządowy projekt zmian ustawy o lasach, a już 23 stycznia br. był omawiany na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska i Komisji Finansów Publicznych, a następnego dnia trafił pod głosowanie. Dziwi tak szybkie tempo wprowadzania zmian w ustawie, tym bardziej, że projekt nie był konsultowany ani ze społeczeństwem, ani z grupami zawodowymi, których dotyczy.

W stronę bankructwa Lasów

Projekt zgłoszony przez koalicję PO-PSL zakładał, że przedsiębiorstwo Lasy Państwowe w latach 2014 i w 2015 wpłacą do budżetu państwa po 800 milionów złotych, a w kolejnych latach będą odprowadzać po 2 proc. od zysku, czyli około 100-150 milionów złotych rocznie. – Pieniądze, które lasy państwowe mają przeznaczyć do budżetu, pochodzą ze skumulowanego zysku LP, pochodzącego z kilkunastu lat. To środki potrzebne na odnawianie drzewostanu zniszczonego przez klęski żywiołowe, gromadzone na wypadek kryzysu gospodarczego czy kryzysu na rynku drewna – mówi były dyrektor LP, dr inż. Andrzej Matysiak.

Środki mają zasilić budżet państwa, będą przeznaczone na budowę dróg lokalnych, tzw. schetynówek. – To są skromne pieniądze dla budżetu państwa, ale znaczące dla Lasów Państwowych. Działanie rządu doprowadzi Lasy do bankructwa – mówi prof. Jan Szyszko, były minister środowiska, poseł PiS. Pieniądze jeszcze nie trafiły do budżetu, a już są dzielone. PSL chce z nich dofinansować drogi lokalne. Trafnie działalność polityków tej partii ocenia na swoim blogu były rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, senator PiS, Wojciech Skurkiewicz: „Najwyraźniej politycy PSL-u wolą przecinać wstęgi przed wyborami samorządowymi niż dbać o polskie Lasy i zatrudnionych tam leśników, o narodowe bogactwo, jakim bez wątpienia są Lasy Państwowe”.

Z niewiadomych powodów stanowisko w sprawie LP zmienił poseł PSL, również leśnik, Stanisław Żelichowski, który we wrześniu 2010 r. mówił dziennikowi „Rzeczpospolita”, że „Ministerstwo Finansów zgarnie przychody Lasów, a potem się okaże, że nie ma w budżecie pieniędzy na niezbędne wydatki”. W styczniu 2014 r. mówił już co innego, przekonując o konieczności sięgania po pieniądze wypracowane przez leśników z powodu trudnej sytuacji budżetowej. Zwolennicy rządowego projektu nie wspominali, że Lasy Państwowe już finansują budowę dróg: na realizację dróg wydały więcej pieniędzy niż zostanie im zabrane na budowę „schetynówek”.

Zabranie pieniędzy LP sprawi, że praktycznie całkowicie zostanie zatrzymana budowa dróg leśnych. – Ograbienie LP po to, żeby budować lokalne drogi, jest nielogiczne. To szkodliwe działanie wobec przedsiębiorstwa, które jest dobrem ogólnonarodowym – komentuje Dariusz Bąk, leśnik, poseł PiS, były dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu.

Upadek Funduszu Leśnego

Nałożenie na LP obowiązku odprowadzania pieniędzy do budżetu państwa spowoduje, że przedsiębiorstwo nie będzie miało dodatkowych środków finansowych na wydatki związane z dofinansowaniem biedniejszych nadleśnictw czy na likwidację klęsk żywiołowych. – Zadaniem Funduszu Leśnego, na którym gromadzone są środki ze sprzedaży drewna, jest stabilizowanie sytuacji w Lasach Państwowych. Niektóre nadleśnictwa są biedniejsze, ponieważ mają mniej drzewostanu z cennym surowcem, ale właśnie dzięki pieniądzom z funduszu mogą sprawnie funkcjonować.

Państwo nie musi do nich dopłacać. Kiedy nie będzie środków na funduszu, nikt nie dopłaci do deficytowych nadleśnictw, zacznie się krytykowanie, że leśnicy nie potrafią zarządzać i trzeba prywatyzować niedochodowe nadleśnictwa – mówi Jan Kosiorowski, były dyrektor RDLP w Krakowie. Deficyt w działalności części nadleśnictw nie wynika ze złego zarządzania, ale np. z wyższych kosztów pozyskiwania drewna, taka sytuacja ma miejsce w borach wysokogórskich oraz z długoletnich planów wyrębu lasów.

Większe obciążenia Lasów Państwowych

Nie jest prawdą, że LP nie płacą danin na rzecz państwa. W 2012 r. przekazały do lokalnych samorządów 200 mln zł w postaci podatku leśnego, rolnego, podatku od nieruchomości, od środków transportu. Podatki odprowadzane do budżetu państwa kształtowały się w 2012 r. następująco: podatek od towarów i usług (VAT) – prawie 1,5 mld zł, podatek CIT – 49 mln zł, podatki wynikające z tytułu obciążeń związanych z zatrudnieniem pracowników oraz składki na ubezpieczenie społeczne i składki zdrowotne – 1,1 mld zł. Nie są to wszystkie wydatki ponoszone przez LP – przedsiębiorstwo zajmuje się także dofinansowaniem 23 parków narodowych: w 2012 r. na ten cel LP przeznaczyły 8,5 mln zł, a w kolejnym roku już prawie 20 mln zł. 16 mln zł w 2012 r. Lasy Państwowe wydały na ochronę przyrody, np. na rezerwaty przyrody.

Na turystykę, czyli możliwość zwiedzania lasów, przeznaczono 15,2 mln zł, na ochronę przed owadami – 37,2 mln zł, na cele społeczne – 12,7 mln zł. LP finansują także edukację przyrodniczo-leśną, której koszty w 2013 r. wyniosły 15,9 mln zł, koszty sprzątania śmieci przy drogach pochłonęły w 2013 r. 16 mln zł, a ochrona przeciwpożarowa lasów w zeszłym roku wyniosła 88 mln zł. Nawet z tego niepełnego zestawienia widać, że w wielu przypadkach LP wyręczają budżet państwa.

Nowelizacja ustawy o lasach: droga do prywatyzacji

Wprowadzenie nowelizacji ustawy o lasach rozpoczyna proces zmierzający do prywatyzacji Lasów Państwowych. – Rząd chce doprowadzić do ruiny firmę, która zarządza 28 proc. powierzchni kraju, posiadającą tereny atrakcyjne turystycznie i geologicznie. Pod powierzchnią lasów jest wiele cennych surowców, m.in. kopalny piach, żwir, granity, a być może także marmury. Niewykluczone, że przejęciem tych terenów są zainteresowane duże korporacje – podkreśla Jan Kosiorowski. Trudno inaczej niż negatywnie oceniać działania rządu, który za wszelką cenę stara się doprowadzić dobrze działające i posiadające ogromny majątek przedsiębiorstwo do upadku.

– Tę sytuację można porównać do obowiązkowych dostaw płodów rolnych w czasach Bieruta: za pomocą takich działań reżim komunistyczny niszczył rodzinne gospodarstwa rolne. Zabranie LP w najbliższych dwóch latach 1,6 mld zł spowoduje, że firma będzie musiała zaniechać inwestycji, być może zacznie zwalniać ludzi. Haracz nałożony przez rząd na LP doprowadzi do niewydolności finansowej i najprawdopodobniej do prywatyzacji przedsiębiorstwa – ocenia Dariusz Bąk.

Powalone, porośnięte mchem drzewo w lesie państwowym
Las państwowy. Fot. archiwum „Nasza Polska”

Referendum – ostatnią szansą

Przed wojną warszawscy cwaniacy wpadali na niesamowite pomysły handlowe: potrafili sprzedać kolumnę Zygmunta albo wynająć tramwaj. Ale nawet oni nie doszli do takiej wprawy, jak koalicja PO-PSL, która wprowadziła regulacje prawne mogące doprowadzić do sprzedaży 28 proc. powierzchni państwa – bo tyle zajmuje powierzchnia Lasów Państwowych. Ostatnią szansą na zahamowanie procesu likwidacji LP jest doprowadzenie do referendum w sprawie przyszłości tej firmy. Druk do składania podpisów publikujemy obok.

Mateusz Rawicz

Przeczytaj również: Rząd nie chce bronić ziemi i lasów – rozmowa z prof. Janem Szyszko

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Mateusza Rawicza pt. „PO i PSL za likwidacją Lasów Państwowych” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 5 (952) z dnia 28 stycznia 2014 roku, s. 1 i 9. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Mateusz Rawicz / „Nasza Polska”. Zdjęcie: © Andreas Krappweis, archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 5 (952)/2014, s. 1 i 9.

Napisane przez

Cykl

Tagi

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Milionowe straty i przepłacone remonty – porażający audyt w Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej

Pożegnanie pani Darii z Leszczydołu-Nowin. Ksiądz wspomniał o modlitwie za nożownika

Były żołnierz WOT Mateusz Ritter zatrzymany na oczach widzów. Żandarmeria wyważyła drzwi podczas transmisji na TikToku

Burmistrz Sanoka Tomasz Matuszewski zatrzymany przez CBA

Międzynarodowa grupa przestępcza rozbita – Polacy, Rosjanie i Ukrainiec aresztowani

Student z Ukrainy chciał zabić w „krwawy piątek”. Został aresztowany na 3 miesiące.

Balcerowicz: hejt na Ukrainę to podłość lub głupota. Nie można już pytać o UPA i rolnictwo?

Wojna z Rosją w ciągu 5 miesięcy? Wójt Gdowa Zbigniew Wojas, teść szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, potwierdza to naszej redakcji

Inne kategorie

Czytaj także