Polonia w Tajlandii to jedna z najmniejszych i zarazem najmniej opisanych wspólnot polskich w Azji. Nie istnieją oficjalne dane o liczbie Polaków osiadłych nad Menamem, a osiedlona społeczność – nauczyciele angielskiego, przedsiębiorcy, osoby w rodzinach polsko-tajskich – pozostaje niewielka, choć powoli rośnie. Nie mylmy jej z tysiącami rodaków, którzy Tajlandię jedynie odwiedzają. NAS, którzy związali z tym krajem życie, jest garstka, ale mamy tu ambasadę, polską szkołę i mszę w ojczystym języku.
Ile Polaków mieszka w Tajlandii?
Na to pytanie nie ma dziś dobrej odpowiedzi liczbowej. Polska statystyka konsularna nie prowadzi osobnego rejestru dla Królestwa Tajlandii, a osiedlona społeczność jest na tyle mała, że umyka spisom. Wiemy natomiast, że polonia w Tajlandii skupia się wokół kilku instytucji – ambasady, duszpasterstwa i polskiej szkoły – i że jej trzon stanowią nauczyciele języka angielskiego, przedsiębiorcy oraz Polacy w rodzinach polsko-tajskich. Większość z nas mieszka w Bangkoku, choć pojedyncze rodziny można spotkać także w innych częściach kraju. Jako obcokrajowcy Polacy przebywają tu najczęściej na podstawie długoterminowego pobytu związanego z pracą, misją lub małżeństwem, a lokalna wspólnota rośnie powoli, bez rozgłosu. Codzienność stałego pobytu w Tajlandii to także zwykłe sprawy – formalności wizowe, szkoła dla dzieci czy dostęp do pomocy medycznej – z którymi osiedleni rodacy radzą sobie na miejscu. Zamiast zmyślać liczbę, spójrzmy na twarde dane o relacjach i Kościele, które opisują ramy życia Polaków nad Menamem.
| Wskaźnik | Dane | Źródło |
|---|---|---|
| Stosunki dyplomatyczne | od 14 XI 1972 | MSZ |
| Wizyta prezydenta RP | 2004 (Królestwo Tajlandii) | Prezydent RP |
| Katolicy w Tajlandii | ok. 0,5% (ok. 390 tys.) | Kościół w Tajlandii |
| Wizyta papieża Franciszka | 20–23 XI 2019 (Bangkok) | Watykan |
| Polska szkoła w Bangkoku | od 2019 | Ambasada RP |
| Msza po polsku | Bangkok (kaplica salezjanek) | duszpasterstwo |
Skąd wzięli się Polacy w Tajlandii?
Polskie zainteresowanie Dalekim Wschodem sięga XIX wieku, gdy nasi podróżnicy ruszali w głąb Azji z ciekawością badaczy i pielgrzymów. Podróże po Azji opisywali z rozmachem: książę Paweł Sapieha ogłosił swoją wyprawę w głośnej relacji „Podróż na wschód Azyi” z 1890 roku – świadectwie polskiej obecności na azjatyckich szlakach, choć nie ma pewności, by dotarł do samego Syjamu. Trwałe więzi między Warszawą a Bangkokiem zawiązały się dopiero w czasach nowszych: stosunki dyplomatyczne oba kraje nawiązały 14 listopada 1972 roku. Z czasem relacje objęły współpracę gospodarczą i polityczną w regionie Azji Południowo-Wschodniej, gdzie Tajlandia należy do ważnych partnerów Polski w ramach kontaktów z ASEAN. W 2004 roku Królestwo Tajlandii odwiedził prezydent RP, a kolejne lata przyniosły wymianę wizyt i umów. Współczesna polonia w Tajlandii wyrosła więc nie z dawnej emigracji, lecz z powojennej dyplomacji, a w ostatnich dekadach – z pracy, misji i rodzinnych wyborów pojedynczych ludzi.
Kościół katolicki w Tajlandii i wizyta papieża
Choć Tajlandia jest krajem buddyjskim, katolicy stanowią tu niewielką, lecz żywą mniejszość – około 0,5 procent mieszkańców, czyli mniej więcej 390 tysięcy wiernych. Lokalny Kościół działa w klimacie religijnej tolerancji, dzięki czemu polscy duszpasterze i misjonarze mogą tu swobodnie pracować. W dniach 20–23 listopada 2019 roku Tajlandię odwiedził papież Franciszek; w Bangkoku odprawił Mszę świętą z udziałem tysięcy wiernych, a jego pielgrzymka umocniła katolicką wspólnotę i przypomniała o obecności Kościoła w tej części Azji. Wśród duchownych pracujących nad Menamem są polscy oblaci Maryi Niepokalanej, którzy łączą posługę z nauką lokalnego języka i codziennym kontaktem z Tajami.
Ojciec Cyprian Czop – polski oblat w sercu Tajlandii
Najbardziej rozpoznawalną polską twarzą w Tajlandii jest o. Cyprian Czop, oblat Maryi Niepokalanej (OMI), który od lat prowadzi pracę misyjną w tym buddyjskim kraju. To on w 2019 roku komentował dla polskich mediów historyczną wizytę papieża Franciszka w Bangkoku. Ojciec Czop bywa nazywany „nieoficjalnym mistrzem świata księży w maratonie”, bo pasję do biegania łączy z posługą, a na trasach niesie świadectwo wiary tam, gdzie katolicy stanowią ułamek społeczeństwa. W jego postaci widać to, czym jest nasza obecność nad Menamem: cicha, wytrwała, zakorzeniona w Kościele.
Jesteśmy tu wspólnotą małą, lecz trwałą – i łączy nas z tym krajem coś więcej niż geografia. Syjam, jedyne niepodległe państwo Azji Południowo-Wschodniej w epoce kolonializmu, potrafił dostrzec w losie rozebranej Polski przestrogę dla samego siebie.
W 2022 roku, podczas obchodów 50-lecia stosunków, ambasador RP Waldemar Dubaniowski mówił o „pięćdziesięciu udanych latach budowania fundamentu pod dalszy rozwój relacji między Tajlandią a Polską”. Słowa te oddają ducha więzi, którą pół wieku wcześniej rozpoczęto podpisem pod dokumentem dyplomatycznym.
Życie polonijne dziś
Choć jest nas niewielu, polonia w Tajlandii ma dziś realne punkty oparcia. Życie wspólnoty toczy się wokół kilku instytucji:
– Ambasada RP w Bangkoku – centrum życia oficjalnego i pierwszy punkt oparcia dla rodaków; to ona zapewnia wsparcie konsularne, które szczególnie doceniliśmy w czasie pandemii;
– polska szkoła w Bangkoku – działająca od 2019 roku, prowadzi nauczanie języka i polskiej kultury, a edukacja dzieci z rodzin polsko-tajskich pomaga im zachować więź z ojczyzną; niejedna polska nauczycielka uczy tu również po angielsku;
– msza po polsku – sprawowana w kaplicy sióstr salezjanek w Bangkoku, o czym duszpasterstwo informowało w 2025 roku;
– duszpasterstwo polonijne – opieka kapłańska, która spaja rozproszoną wspólnotę;
– nieformalne grupy polonijne – spotkania, pomoc i kontakt między rodzinami, gdzie można spotkać rodaków, wymienić się doświadczeniem i oswoić różnice kulturowe codziennego życia wśród Tajów.
Wielu z nas przyjechało tu pracować – najczęściej jako nauczyciele języka angielskiego – a z czasem nauczyło się podstaw języka tajskiego i na dobre związało swój pobyt z tym krajem. To codzienne uczenie się kraju, w którym mieszkamy, spaja małą polską społeczność mocniej niż jakikolwiek formalny statut. Nawet krótkie podróże po regionie zamieniają się dla nas w lekcję kultury, a nie w wakacyjną pocztówkę.
Polacy w Tajlandii – najczęstsze pytania
Kiedy Polska nawiązała stosunki dyplomatyczne z Tajlandią?
Polska i Tajlandia nawiązały stosunki dyplomatyczne 14 listopada 1972 roku, a w 2022 roku oba kraje świętowały ich 50-lecie, wydając między innymi wspólne znaczki pocztowe.
Czy w Bangkoku jest polska szkoła i msza po polsku?
Tak. Polska szkoła w Bangkoku działa od 2019 roku, a msza święta w języku polskim sprawowana jest w kaplicy sióstr salezjanek, o czym duszpasterstwo informowało w 2025 roku.
Ilu katolików mieszka w Tajlandii?
Katolicy stanowią w Tajlandii około 0,5 procent ludności, czyli mniej więcej 390 tysięcy osób. Mimo że to buddyjski kraj, lokalny Kościół cieszy się swobodą działania, a wśród duchownych posługują także polscy oblaci.
Czy król Syjamu odwiedził kiedyś Polskę?
Tak. W lipcu 1897 roku król Chulalongkorn (Rama V) zatrzymał się w Warszawie, wówczas pod zaborem rosyjskim, i gościł w Pałacu na Wodzie w Łazienkach.
Czy Tajowie lubią Polaków?
Relacje między Tajami a Polakami są przyjazne, a Tajlandia słynie z religijnej tolerancji, dzięki której katolicka mniejszość i polscy duszpasterze mogą swobodnie działać. Między naszymi narodami nie ma historycznych napięć, co sprzyja spokojnemu i życzliwemu współistnieniu.



