Polaków w Uzbekistanie jest dziś według szacunków około trzech tysięcy – twardych danych spisowych brak, a większość z nas to potomkowie zesłańców i uchodźców z czasów II wojny światowej, w tym żołnierzy i cywilów Armii Andersa. Dla polskiej pamięci Uzbekistan to miejsce szczególne. Tędy w 1942 roku wiodła droga ku wolności dziesiątek tysięcy Polaków wyrwanych z sowieckich łagrów, i tu, w spieczonej ziemi Azji Środkowej, pozostało siedemnaście polskich cmentarzy. Dzisiejsza Polonia jest niewielka i w większości rosyjskojęzyczna, ale coraz mocniej odkrywa swoje korzenie.
Ile Polaków mieszka w Uzbekistanie?
Dokładnej liczby nikt nie potrafi podać. Uzbecki spis nie wyróżnia narodowości polskiej, więc dysponujemy jedynie szacunkami, które mówią o około trzech tysiącach osób z polskim pochodzeniem, a niektóre źródła podnoszą tę liczbę nawet do pięciu tysięcy. To w większości potomkowie Polaków zesłanych w głąb ZSRS, dziś rosyjskojęzyczni, dla których nauka polskiego bywa drogą do odkrycia własnej tożsamości. Skala tej społeczności jest cieniem tego, co działo się tu w 1942 roku, gdy na terenie Uzbekistanu przebywało ponad sto tysięcy obywateli polskich.
| Wskaźnik | Dane | Źródło |
|---|---|---|
| Polacy dziś | ok. 3000 (szacunek) | media polonijne |
| Dane spisowe | brak ewidencji | spis uzbecki |
| Obywatele polscy w 1942 roku | ponad 100 000 | dane historyczne |
| Polskie cmentarze wojenne | 17 | MKiDN |
Skąd wzięli się Polacy w Uzbekistanie?
Dzisiejsza Polonia to przede wszystkim spadek po jednej z najtragiczniejszych kart polskiego XX wieku. W latach 1940 i 1941 Sowieci deportowali w głąb ZSRS setki tysięcy obywateli polskich z zajętych Kresów Wschodnich. Wielu z nich trafiło do łagrów, kołchozów i na przymusowe zesłanie w głębi Azji.
Przełom przyniósł układ Sikorski-Majski z 30 lipca 1941 roku i ogłoszona po nim amnestia, które pozwoliły tworzyć w ZSRS Armię Polską pod dowództwem generała Władysława Andersa. Na przełomie stycznia i lutego 1942 roku wojsko przeniesiono do republik Azji Środkowej, a serce tej operacji biło w Uzbekistanie: dowództwo i sztab stanęły w Jangijul pod Taszkentem, a ośrodek organizacyjny w Guzarze. Ściągały tam tysiące wycieńczonych ludzi, których dziesiątkowały głód, tyfus i czerwonka.
Wiosną i latem 1942 roku ruszyła ewakuacja do Iranu. Przez Uzbekistan i sąsiedni Turkmenistan wydostało się z ZSRS ponad sto piętnaście tysięcy osób, w tym blisko osiemdziesiąt tysięcy żołnierzy oraz tysiące cywilów i sierot. Nie wszyscy jednak sprostali tej drodze. Ci najbardziej wyniszczeni zostali, sieroty przygarniały uzbeckie rodziny, a część kobiet wyszła za mąż za miejscowych – i to oni dali początek dzisiejszej Polonii.
Szlak Andersa i siedemnaście cmentarzy
Najmocniejszym śladem polskiej obecności w Uzbekistanie nie jest jedna postać, lecz rozsiana po kraju sieć grobów. Zachowało się tu siedemnaście polskich cmentarzy, na których spoczywa ponad trzy tysiące żołnierzy i cywilów. Największy leży w Guzarze i kryje 661 polskich żołnierzy – ludzi, którzy dotarli do armii, lecz nie zdążyli wyrwać się z Azji.
Cmentarze mają jednolitą, skromną architekturę, a dziś pozostają pod stałą opieką polskiego państwa. W 2024 roku ich pamięć zyskała nowy wymiar: Ambasada RP w Taszkencie wspólnie z Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Muzeum Sybiru w Białymstoku udostępniła cyfrowy projekt z interaktywną mapą i imiennym spisem pochowanych. Nazwiska, którym groziło zapomnienie, wróciły do zbiorowej pamięci.
Dla Polski Uzbekistan pozostaje jednym z najważniejszych przystanków na szlaku nadziei – drodze, którą naród szedł od sowieckiej niewoli ku wolności. To ziemia, w której polska ofiara jest wpisana dosłownie w grunt.
Uzbekistan to dla nas nie egzotyka, lecz ziemia, w której został polski grób i polska pamięć.
„Wychodziliśmy z nieludzkiej ziemi, zostawiając za sobą mogiły tych, którzy nie doszli” – tak tamte dni wspominali ocaleni żołnierze Andersa.
Życie polonijne dziś
Współczesna Polonia w Uzbekistanie jest niewielka, ale aktywna i skupiona wokół kultury oraz Kościoła. Jej trzon tworzą:
– Stowarzyszenie „Polonia” w Taszkencie, założone w 1993 roku, oraz Centrum Kultury Polskiej „Świetlica Polska”
– kursy języka polskiego i pomoc młodzieży w podjęciu studiów w Polsce
– Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa w Taszkencie, zwana Polskim Kościołem, prowadzona przez franciszkanów
– Ambasada RP w Taszkencie oraz stała opieka nad polskimi cmentarzami wojennymi
– cyfrowy projekt upamiętnienia siedemnastu cmentarzy, udostępniony w 2024 roku
Polacy w Uzbekistanie – najczęstsze pytania
Czy Uzbecy lubią Polaków?
W Uzbekistanie Polacy są przyjmowani życzliwie, a polskie pochodzenie nie jest już dziś żadnym problemem. Pamięć o 1942 roku, gdy uzbeckie rodziny przygarniały polskie sieroty i dzieliły się skromnym chlebem z wygnańcami, do dziś tworzy między naszymi narodami szczególną więź. Uzbecy odnoszą się do rodaków z ciekawością i gościnnością, z której zresztą słyną.
Gdzie w Uzbekistanie są polskie cmentarze?
Zachowało się siedemnaście polskich cmentarzy wojennych, rozsianych głównie w regionie kaszkadaryjskim na południu kraju. Największy znajduje się w Guzarze, gdzie pochowano 661 żołnierzy, a kolejne między innymi w Kitabie, Szachrisabzie i pod Taszkentem. Łącznie spoczywa na nich ponad trzy tysiące Polaków.
Gdzie stacjonowała Armia Andersa w Uzbekistanie?
Dowództwo i sztab Armii Polskiej stacjonowały w Jangijul, około dwudziestu kilometrów od Taszkentu, a ośrodek organizacyjny działał w Guzarze. Polskie oddziały i skupiska cywilów rozmieszczono też w Kitabie i Szachrisabzie. Stamtąd w 1942 roku ruszyła ewakuacja do Iranu.
Czy w Taszkencie jest polski kościół?
Tak. To Katedra Najświętszego Serca Pana Jezusa, nazywana Polskim Kościołem, prowadzona przez polskich franciszkanów i będąca sercem duchowym miejscowej Polonii. Odprawiane są w niej msze także po polsku, a świątynia pozostaje siedzibą katolickiej administratury apostolskiej w Uzbekistanie.



