Na Malcie jest nas według szacunków duszpasterstwa trzy do czterech tysięcy, a maltański urząd pracy rejestruje ponad dwa tysiące zatrudnionych obywateli polskich. Polonia na Malcie należy więc do mniejszych w Europie, ale ma za sobą historię, jakiej nie powstydziłby się żaden większy kraj: z portu w Valletcie wychodziły na patrole dwa polskie okręty podwodne, ORP Sokół i ORP Dzik, nazwane Strasznymi Bliźniakami. Na cmentarzu marynarskim w Kalkarze leżą polscy marynarze, którzy nie wrócili z tych rejsów.
Ile Polaków mieszka na Malcie?
Odpowiedź jest trudniejsza, niż się wydaje, i trzeba to powiedzieć wprost: dokładne statystyki nie są znane. Maltański urząd statystyczny nie publikuje liczby rezydentów w podziale na obywatelstwa, a w wynikach spisu powszechnego Polska mieści się w zbiorczej kategorii „pozostałe państwa Unii”. Twarde dane pochodzą z dwóch źródeł: urzędu pracy Jobsplus, który rejestruje ponad dwa tysiące pracujących obywateli polskich, oraz z duszpasterstwa polonijnego, szacującego całą wspólnotę na trzy do czterech tysięcy osób.
| Wskaźnik | Dane | Źródło |
|---|---|---|
| Pracujący obywatele polscy | 2 001 | Jobsplus |
| Szacunek całej wspólnoty | 3–4 tysiące osób | duszpasterstwo polonijne |
| Polscy studenci na maltańskich uczelniach | 91 | Eurostat |
| Rezydenci z polskim obywatelstwem | dokładne statystyki nie są znane | NSO Malta nie publikuje danych |
Wśród obywateli Unii pracujących na Malcie Polacy zajmują siódme miejsce, za Włochami, Rumunami, Bułgarami, Francuzami, Hiszpanami i Niemcami. Sama Malta jest państwem o wyjątkowej strukturze ludności: prawie co trzeci mieszkaniec nie ma maltańskiego obywatelstwa. Cudzoziemcy koncentrują się w San Pawl il-Baħar, Sliemie, Msidzie, St Julian’s i Gzirze – i tam też najczęściej można usłyszeć polską mowę, choć urzędowego podziału tych skupisk na narodowości nikt nie prowadzi.
Polacy na Malcie mieszkają nie tylko na głównej wyspie. Nasze skupiska można znaleźć na Malcie i Gozo, drugiej co do wielkości wyspie archipelagu, gdzie wspólnota jest mniejsza, lecz trwała; jeden z serwisów polonijnych, ghawdex.pl, wziął nazwę właśnie od maltańskiego określenia tej wyspy. Rejestr zatrudnienia obejmuje wyłącznie osoby pracujące, więc poza statystyką pozostaje każdy mieszkaniec, który przyjechał na krótki pobyt, uczy się albo towarzyszy rodzinie.
Skąd wzięli się Polacy na Malcie?
Najstarszy polski wątek na tej wyspie prowadzi przez Zakon Maltański. W wielkim oblężeniu z 1565 roku wziął udział jeden Polak, Szymon Łatkowski. Trzy dekady później na Maltę przybył Bartłomiej Nowodworski, który śluby zakonne złożył w 1605 roku. Popularna legenda każe mu bronić wyspy w 1565 roku i walczyć pod Lepanto w 1571 – obie te wersje są nieprawdziwe. W chwili wielkiego oblężenia Nowodworski miał kilkanaście lat, a pod twierdzą Lepanto walczył w 1603 roku, podczas wyprawy floty zakonnej, w której został ranny przy wysadzaniu bramy zamku.
Nowodworski wrócił do Rzeczypospolitej i zapisał się w niej trwalej niż na Morzu Śródziemnym. Uczestniczył w wysadzeniu murów Smoleńska w 1611 roku, a 4 marca 1617 roku przekazał Akademii Krakowskiej osiem tysięcy złotych polskich na uposażenie trzech profesorów. Do dziś jego imię nosi najstarsze polskie liceum.
Instytucjonalne więzi z Zakonem rozwijały się falami. W 1774 roku Sejm zezwolił na utworzenie Wielkiego Przeoratu Polskiego, rozwiązanego po rozbiorach. Związek Polskich Kawalerów Maltańskich powstał 21 czerwca 1920 roku w Poznaniu, a jego pierwszym prezydentem został książę Ferdynand Radziwiłł. Wśród polskich kawalerów byli Józef Piłsudski i Ignacy Mościcki, a po wojnie kardynał Stefan Wyszyński. Związek reaktywowano na konwencie na Zamku Królewskim w Warszawie 14 października 1992 roku, dwa lata po nawiązaniu stosunków dyplomatycznych między Rzecząpospolitą a Zakonem.
Współczesna Polonia na Malcie to zjawisko zupełnie innego rodzaju i znacznie młodsze. Zaczęła powstawać po wejściu obu państw do Unii Europejskiej i rośnie powoli, głównie za sprawą branży usług, szkół językowych, sektora gier online oraz pracowników sezonowych.
„Tuitio fidei et obsequium pauperum” – „obrona wiary i pomoc ubogim”. Dewiza Zakonu Maltańskiego, do którego wstępowali Polacy od czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
Straszne Bliźniaki – polskie okręty podwodne z Manoel Island
Wiosną 1942 roku Malta była najbardziej bombardowanym miejscem na ziemi. Wyspa głodowała, konwoje ginęły w drodze, a z bazy Lazzaretto na Manoel Island wychodziła na patrole brytyjska 10. Flotylla Okrętów Podwodnych. Od września 1941 roku w jej składzie pływał ORP Sokół, były HMS Urchin, przejęty pod polską banderę w styczniu tego roku. Dowodził nim kapitan marynarki Borys Karnicki.
Obecność polskich okrętów pod brytyjskim dowództwem tłumaczy się prostym faktem: Malta była kolonią brytyjską do 1964 roku, kiedy uzyskała niepodległość, a republiką stała się dziesięć lat później, w 1974 roku. Przez całą drugą wojnę światową wyspa pozostawała twierdzą Royal Navy i to Wielka Brytania decydowała o tym, które jednostki sojusznicze wchodzą do maltańskich portów.
Sokół zapisał w tej wojnie kilka brawurowych epizodów. Pod koniec października 1941 roku uszkodził włoski krążownik pomocniczy „Città di Palermo”. 2 listopada posłał na dno statek „Balilla” o pojemności 2469 ton. Siedemnaście dni później przedarł się przez sieci zaporowe do zatoki Navarino i uszkodził stojący tam włoski niszczyciel „Aviere”. W lutym 1942 roku zatopił kolejną jednostkę. Kiedy 17 kwietnia 1942 roku niemieckie bomby trafiły go w maltańskim porcie, okręt został ciężko uszkodzony – ale załoga przetrwała.
Rok później na Morze Śródziemne przyszedł bliźniaczy ORP Dzik pod dowództwem kapitana marynarki Bolesława Romanowskiego. Odbył siedem patroli, osłaniał lądowanie aliantów na Sycylii w operacji Husky, a 24 maja 1943 roku zatopił tankowiec „Carnaro” o pojemności ponad ośmiu tysięcy ton. We wrześniu poszedł na dno kolejny duży transportowiec. Obydwa okręty działały z Malty jednocześnie i to wtedy przylgnął do nich przydomek Strasznych Bliźniaków. Kto go pierwszy ukuł, źródła nie ustalają.
Dwa polskie okręty bez własnego portu, bez własnej stoczni i bez własnego kraju – a jednak z własną banderą na maszcie.
Malta ma także polskie groby. Na Kalkara Naval Cemetery, dawnym cmentarzu marynarskim Capuccini, spoczywa trzynastu marynarzy niszczyciela ORP Kujawiak, który zatonął nad ranem 16 czerwca 1942 roku u wejścia do portu w Valletcie, prowadząc konwój z pomocą dla wyspy. Tam też pochowano dwóch marynarzy ORP Sokół, Józefa Paszka i Wacława Jana Kostucha. W ogrodach Upper Barrakka nad Wielkim Portem odsłonięto w 2015 roku, w rocznicę zatonięcia, tablicę poświęconą Kujawiakowi.
Osobna, mniej znana karta dotyczy lotników. W nocy z 16 na 17 grudnia 1942 roku w katastrofie samolotu Halifax zginęło sześciu Polaków: porucznicy Krzysztof Dobromirski, Stanisław Pankiewicz i Zbigniew Idzikowski oraz sierżanci Roman Wysocki, Alfred Kleniewski i Oskar Zieliński. Ich mogiły należą do najrzadziej odwiedzanych polskich miejsc pamięci w basenie Morza Śródziemnego.
Życie polonijne dziś
Polonia na Malcie zorganizowała się wokół kościoła i szkoły, bo formalnie zarejestrowanego stowarzyszenia polonijnego na wyspie nie ma. Najważniejsze punkty wyglądają tak:
– Polska Wspólnota Katolicka na Malcie, erygowana jako parafia etniczna dekretem z 2025 roku
– msza po polsku w kaplicy świętego Jana Bosko w Sliemie w każdą niedzielę przed południem
– msza po polsku w kościele świętego Maksymiliana Kolbego w Bugibbie w niedzielne popołudnia
– Szkoła Polska przy Ambasadzie RP w Valletcie, prowadząca bezpłatne zajęcia sobotnie dla dzieci i młodzieży w budynku Stella Maris College w Gzirze
– Ambasada RP z siedzibą w Santa Venera, kierowana obecnie przez chargé d’affaires
– portale i serwisy polonijne: polacynamalcie.com, namalcie.pl, ghawdex.pl
– grupy społecznościowe skupiające po kilka tysięcy osób, w praktyce główny kanał wymiany informacji
Polonia na Malcie ma pod jednym względem łatwiej niż nasi rodacy w innych krajach śródziemnomorskich: język angielski jest tutaj drugim językiem urzędowym, obok maltańskiego. Urzędy, szkoły i pracodawcy posługują się nim na co dzień, więc pobyt na wyspie nie zaczyna się od bariery językowej. Język maltański, jedyny semicki język zapisywany alfabetem łacińskim, pozostaje mową domową mieszkańców wyspy i znakiem maltańskiej odrębności, choć w kontaktach z nami rzadko bywa konieczny.
Malta ma też w polskiej pamięci religijnej szczególne miejsce. Jan Paweł II odwiedził wyspę dwukrotnie: w maju 1990 roku, gdy odprawił Mszę w sanktuarium maryjnym Ta’ Pinu na Gozo, oraz w maju 2001 roku, na zakończenie pielgrzymki śladami świętego Pawła. 9 maja 2001 roku na placu Granaries we Florianie beatyfikował pierwszych troje Maltańczyków w dziejach – księdza Ġorġa Preku, Nazju Falzona i siostrę Marię Adeodatę Pisani. Uczestniczyło w tym około dwustu tysięcy wiernych.
Polacy na Malcie – najczęstsze pytania
Czy Maltańczycy lubią Polaków?
Nastawienie jest bardzo dobre i opiera się na dwóch filarach. Pierwszy to katolicyzm: Malta pozostaje jednym z najbardziej religijnych krajów Unii Europejskiej, a pamięć o dwóch pielgrzymkach Jana Pawła II i dokonanych przez niego beatyfikacjach jest wciąż żywa. Drugi to wspólna wojenna przeszłość, o której przypominają polskie groby na cmentarzu w Kalkarze i tablica w ogrodach Upper Barrakka. Na Malcie lubią Polaków także dlatego, że nie stanowimy tu grupy na tyle licznej, by wywoływać napięcia obecne wobec innych społeczności.
Gdzie na Malcie mieszka najwięcej Polaków?
Urząd statystyczny nie publikuje rozkładu mieszkańców według obywatelstwa, więc precyzyjnej mapy nie da się narysować. Cudzoziemcy skupiają się przede wszystkim w San Pawl il-Baħar, Sliemie, Msidzie, St Julian’s i Gzirze – w tych miejscowościach stanowią od jednej trzeciej do połowy mieszkańców. Ośrodki polskiego życia religijnego znajdują się w Sliemie i Bugibbie, co dobrze oddaje główne kierunki osiedlania się rodaków.
Czy na Malcie jest dużo emigrantów?
Bardzo dużo, i to jedna z najważniejszych cech tego państwa. Blisko jedna trzecia mieszkańców Malty nie ma maltańskiego obywatelstwa, a w niektórych miejscowościach cudzoziemcy są większością. Największe grupy unijne to Włosi, Rumuni i Bułgarzy; poza Unią przeważają pracownicy z Azji Południowej i Południowo-Wschodniej. Z ponad dwoma tysiącami zatrudnionych jesteśmy w tej układance grupą średniej wielkości.
Gdzie na Malcie znajdują się polskie groby wojenne?
Główne miejsce to Kalkara Naval Cemetery, dawny cmentarz marynarski Capuccini w Kalkarze. Spoczywa tam trzynastu marynarzy niszczyciela ORP Kujawiak, zatopionego u wejścia do portu w Valletcie w czerwcu 1942 roku, oraz dwóch marynarzy okrętu podwodnego ORP Sokół. Na tej samej wyspie pochowano sześciu polskich lotników, którzy zginęli w katastrofie lotniczej w grudniu 1942 roku. Tablica upamiętniająca Kujawiaka znajduje się w ogrodach Upper Barrakka w Valletcie.
Czy na Malcie jest msza po polsku?
Tak, i to w dwóch stałych miejscach. W Sliemie msze odprawiane są w kaplicy świętego Jana Bosko w niedzielne przedpołudnia, w Bugibbie zaś w kościele świętego Maksymiliana Kolbego po południu. Opiekę duszpasterską sprawuje ksiądz przysłany specjalnie do posługi wśród Polaków, a od 2025 roku wspólnota ma status parafii etnicznej. Przy ambasadzie w Valletcie działa również polska szkoła sobotnia.




