Polacy w Belgii: jest nas blisko sto tysięcy, a pamięć trzyma tragedia w Marcinelle

5 min. czytania

Redakcja

03 lipca 2026 r.

Mężczyzna z polską flagą na Grand Place w Brukseli. Zdjęcie wygenerowane AI

5 min. czytania

Redakcja

03 lipca 2026 r.

Polaków w Belgii jest według belgijskiego urzędu Statbel blisko sto tysięcy – w 2023 roku naliczono ponad 97 tysięcy osób z polskim obywatelstwem od urodzenia, a szacunki obejmujące całą Polonię z podwójnym obywatelstwem sięgają nawet 166 tysięcy. Osiadamy najchętniej w Brukseli, Antwerpii, Gandawie i Leuven. Nasza obecność w sercu Europy ma trzy odsłony: międzywojennych górników z kopalń Walonii, żołnierzy generała Maczka wyzwalających belgijskie miasta w 1944 roku oraz masową emigrację po wejściu Polski do Unii. To jedna z najprężniejszych polskich społeczności na Zachodzie.

8 sierpnia 1956 roku w kopalni Bois du Cazier w Marcinelle pod Charleroi zginęło 262 górników szesnastu narodowości, w tym ośmiu Polaków. Tragedia stała się symbolem ceny, jaką emigracja zarobkowa płaciła pod ziemią, a dawną kopalnię wpisano dziś na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Ile Polaków mieszka w Belgii?

Odpowiedź zależy od przyjętej miary. Belgijski urząd statystyczny Statbel podał, że na początku 2023 roku w kraju mieszkało blisko 69 tysięcy osób wyłącznie z polskim obywatelstwem, a łącznie ponad 97 tysięcy osób miało obywatelstwo polskie od urodzenia. Organizacje polonijne, doliczając rodaków z podwójnym paszportem i drugie pokolenie, mówią nawet o 166 tysiącach. Najwięcej Polaków żyje w Brukseli, Antwerpii oraz we Flandrii, gdzie jesteśmy jedną z największych grup cudzoziemców.

Wskaźnik Dane Źródło
Obywatele wyłącznie polscy 68 838 Statbel, 2023
Z obywatelstwem polskim od urodzenia 97 522 Statbel, 2023
Szacunek całej Polonii do 166 000 dane polonijne
Największe skupiska Bruksela, Antwerpia dane regionalne

Skąd wzięli się Polacy w Belgii?

Pierwsza wielka fala przybyła tu za węglem. Od lat dwudziestych XX wieku do belgijskich kopalń w Walonii i Limburgii ściągały tysiące polskich górników – w okresie międzywojennym osiedliło się w Belgii blisko trzydzieści tysięcy naszych rodaków. Spis z 1930 roku odnotował już około 48 tysięcy obywateli polskich, z czego znaczną część stanowili robotnicy pod ziemią.

Drugą kartę dopisała II wojna światowa. We wrześniu 1944 roku 1. Dywizja Pancerna generała Stanisława Maczka wyzwalała kolejne belgijskie miasta, w tym Ypres – pierwsze wyzwolone miasto Belgii – a także Tielt i okolice Gandawy. Maczek i tu unikał ciężkiego ostrzału, by oszczędzić mieszkańców, a pamięć o polskich żołnierzach przetrwała na belgijskich cmentarzach.

Trzecią, najliczniejszą falę przyniosło wejście Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. Belgia, a zwłaszcza Bruksela i Antwerpia, stała się jednym z głównych kierunków emigracji zarobkowej do budownictwa, logistyki i usług. To właśnie ta fala ukształtowała dzisiejsze, blisko stutysięczne oblicze belgijskiej Polonii.

Marcinelle – polska ofiara pod ziemią

Najmocniejszym symbolem polskiej obecności w Belgii jest tragedia, która wydarzyła się głęboko pod powierzchnią. 8 sierpnia 1956 roku w kopalni Bois du Cazier w Marcinelle pod Charleroi wybuchł pożar. Uszkodzony wagonik przerwał przewód olejowy i kable elektryczne, a ogień i dym odcięły drogę ucieczki górnikom pracującym na dole.

Zginęło 262 ludzi aż szesnastu narodowości – najwięcej Włochów, ale wśród ofiar było też ośmiu Polaków. Katastrofa wstrząsnęła całą Europą i stała się symbolem losu emigrantów, którzy za chlebem schodzili tam, gdzie każda zmiana mogła być ostatnią. Dawną kopalnię przekształcono w muzeum, a w 2012 roku wpisano ją na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Dla polskiej Polonii Marcinelle to coś więcej niż data. To pamięć o pokoleniu górników, którzy własnym trudem i ofiarą budowali podstawy naszej obecności w Belgii – i o cenie, jaką emigracja zarobkowa potrafiła zażądać.

Polska obecność w Belgii zaczęła się nie w urzędach, lecz w kopalnianych szybach, gdzie za chlebem schodziło się na samo dno.

„Zginęli ludzie szesnastu narodowości, ale pod ziemią wszyscy byli tacy sami” – tak pamięć o Marcinelle opisują dziś Belgowie.

To nie jedyny taki przypadek: w Paragwaju rząd Polski wykupił pięć tysięcy hektarów ziemi pod polską kolonię Fram. Całą historię opisaliśmy w tekście Polacy w Paragwaju.

Życie polonijne dziś

Belgijska Polonia jest liczna i dobrze zorganizowana, spięta siecią parafii, szkół i stowarzyszeń. Jej trzon tworzą:

– Polska Misja Katolicka w Belgii, działająca od 1936 roku, z siedzibą w Brukseli
– Rada Polonii Belgijskiej, koordynująca środowiska polonijne od 1994 roku
– Polska Macierz Szkolna w Belgii, jedna z najstarszych organizacji, z ośrodkiem w Comblain-la-Tour
– Ambasada RP w Brukseli oraz liczne grupy wsparcia i portale polonijne
– największe skupiska w Brukseli, Antwerpii, Gandawie i Leuven

Polacy w Belgii – najczęstsze pytania

Czy Belgowie lubią Polaków?
W Belgii Polacy są na ogół lubiani i cenieni, przede wszystkim za pracowitość i solidność w pracy. Belgowie przywykli do wielokulturowości, więc obecność licznej Polonii przyjmują naturalnie, a pamięć o polskich górnikach i żołnierzach Maczka wciąż jest tu żywa. Bywają oczywiście napięcia typowe dla rynku pracy, ale nastawienie pozostaje życzliwe.

Ile zarabiają Polacy w Belgii?
Belgijskie płace należą do wysokich w Europie. Od 2025 roku ustawowa płaca minimalna przekracza 2100 euro brutto miesięcznie, a wykwalifikowani fachowcy potrafią zarobić 23–24 euro za godzinę. Rodacy pracują najczęściej w budownictwie, logistyce i usługach, choć trzeba liczyć się z wysokimi podatkami i kosztami życia.

Gdzie w Belgii mieszka najwięcej Polaków?
Najliczniejsza Polonia skupia się w Brukseli i Antwerpii, a także w innych miastach Flandrii, jak Gandawa i Leuven. Mniejsze społeczności żyją w Walonii, w okolicach dawnych ośrodków górniczych wokół Liège i Charleroi, gdzie zaczynała się polska historia w tym kraju.

Ile lat trzeba przepracować w Belgii, żeby dostać emeryturę?
Pełną belgijską emeryturę nalicza się co do zasady po czterdziestu pięciu latach pracy, a wiek emerytalny wynosi obecnie 66 lat i będzie stopniowo rósł. Nawet krótszy okres zatrudnienia daje jednak prawo do świadczenia proporcjonalnego, a lata przepracowane w Polsce i Belgii sumują się dzięki przepisom unijnym.

Na koniec zagadka: czy wiesz, w którym kraju dziś mieszka tam na stałe ledwie około pięćdziesięciu Polaków, a osiemdziesiąt lat temu było ich w regionie aż trzynaście tysięcy? Sprawdź odpowiedź →
Udostępnij

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Wizyty studyjne w Polsce dla Polonii. Nabór trwa do 25 sierpnia

Polonia z Mołdawii odwiedziła Kielce. Przyjechali z Raszkowa

Centrum Edukacyjne Bajka w Perth dostanie 1 071 967 zł na remont

Taste of Polonia 2026 rusza 4 września w Chicago

Polonia przysłała 1100 prac na konkurs Być Polakiem. Gala w Warszawie

Polacy na Malcie: jest nas kilka tysięcy, a nasze okręty nazywano Strasznymi Bliźniakami

Polacy w Danii: jest nas 56 tysięcy, a wszystko zaczęło się od czterystu dziewcząt w burakach

Polacy w Szwajcarii: jest nas 50 tysięcy, a w Alpach do dziś idzie się drogami Polaków

Inne kategorie

Czytaj także