Polonię w Kolumbii szacuje się na około 2000–3000 obywateli RP i osób polskiego pochodzenia, skupionych głównie w Bogocie, Medellín i Cali. To wspólnota niewielka liczebnie, lecz o korzeniach sięgających wojen o niepodległość Ameryki Południowej. Nasi rodacy zapisali się tu jako żołnierze u boku Simóna Bolívara, inżynierowie dróg, botanicy i misjonarze pochylający się nad najbardziej opuszczonymi.
Ile Polaków mieszka w Kolumbii?
Dokładnej liczby nikt nie zna, bo dane bywają rozbieżne. Ostrożne szacunki mówią o przedziale od dwóch do trzech tysięcy obywateli RP i osób polskiego pochodzenia. Największe skupiska tworzymy w stolicy, czyli Bogocie, a także w Medellín i Cali. Część z nas to potomkowie dawnych osadników i żołnierzy, część – inżynierowie, naukowcy oraz emigranci, którzy przyjechali tu za pracą i miłością. Dzisiejsza Polka w Kolumbii to często nauczycielka, tłumaczka albo żona Kolumbijczyka, która jako obcokrajowiec nauczyła się języka hiszpańskiego i odnalazła się w realiach Ameryki Łacińskiej. Rozproszeni po kraju rodacy trzymają się razem, także dzięki grupom w serwisie Facebook, gdzie życie kolumbijskiej polonii toczy się na co dzień. Mimo skromnej liczebności polonia w Kolumbii pozostaje aktywna i dobrze zorganizowana wokół stowarzyszenia oraz duszpasterstwa.
| Wskaźnik | Dane | Źródło |
|---|---|---|
| Liczebność Polonii | ok. 2000–3000 osób | szacunki polonijne / MSZ |
| Główne skupiska | Bogota, Medellín, Cali | opracowania polonijne |
| Organizacja | Stowarzyszenie Polaków w Kolumbii (od 2003) | dane stowarzyszenia |
| Duszpasterstwo | werbiści (od 1984), pallotyni (od 1998) | zgromadzenia misyjne |
Skąd wzięli się Polacy w Kolumbii?
Polska obecność nad rzeką Magdaleną zaczęła się od walki o wolność. W epoce wojen o niepodległość u boku Simóna Bolívara służył Izydor Borowski, doświadczony oficer, uczestnik przełomowej bitwy nad rzeką Boyacá w 1819 roku, która przesądziła o losach Nowej Granady. Tradycja żołnierska miała ciąg dalszy: generał Filip Marcinkowski walczył pod Carabobo i osiadł w Bogocie, gdzie zmarł w 1854 roku. W bolívariańskim kręgu służyli też pułkownik Ferdynand Sierakowski, dowódca szwadronu jazdy poległy pod Popayán w 1828 roku, oraz Ludwik Flegel, spokrewniony przez małżeństwo z rodziną Wyzwoliciela. Naszą obecność budowali też ludzie nauki i techniki. Botanik Józef Warszewicz przemierzał andyjskie lasy w poszukiwaniu roślin, a jego zbiory storczyków wzbogaciły europejskie ogrody i kolekcje. Inżynier Stanisław Zawadzki projektował z kolei drogi, otwierając trudny górski kraj na handel i komunikację. W latach trzydziestych XX wieku dotarła nad Magdalenę fala emigracji zarobkowej: osadnicy i kupcy, wśród nich także polscy Żydzi, którzy zakładali sklepy i warsztaty w Cali oraz w miastach wybrzeża, do których wpływało się dawniej przez kolonialny port w Cartagenie. Była to emigracja skromniejsza niż masowy wyjazd rodaków do Brazylii, lecz trwała.
Stosunki polsko-kolumbijskie i lata wojny
Oficjalne stosunki dyplomatyczne Polska i Kolumbia (Colombia) nawiązały w 1931 roku. Początkowo naszych interesów pilnował z Meksyku chargé d’affaires Zygmunt Merdinger, a w 1935 roku powstała agencja konsularna w Cali. Prawdziwym mężem opatrznościowym polskiej wspólnoty okazał się jednak poseł Mieczysław Chałupczyński, który przybył do Bogoty w 1942 roku i reprezentował rząd RP na uchodźstwie, obejmując zasięgiem także Wenezuelę i Ekwador. W latach II wojny światowej wokół polskiej placówki skupiało się życie miejscowej Polonii. W grudniu 1945 roku Kolumbia uznała nowe władze w Warszawie, choć pamięć o niepodległościowej emigracji trwała. Po okresie zawieszenia relacji obie stolice przywróciły stosunki 28 lipca 1969 roku, a dziś więzi te podtrzymuje polski MSZ i ambasada w Bogocie. Życzliwe wsparcie, jakiego Kolumbia udzielała sprawie polskiej, rodacy wspominają do dziś.
Brat Michał Zabłocki – polski opiekun trędowatych
Najpiękniejszą kartę polskiej obecności w Kolumbii zapisali salezjanie. Brat Michał Zabłocki (1881–1970) przez sześć lat posługiwał wśród chorych na trąd, a we wspólnocie zapamiętano go również jako zdolnego mularza, który własnymi rękami wznosił zakonne budynki. W kolumbijskich koloniach dla trędowatych, gdzie świat odwracał wzrok, on pochylał się nad ranami, opatrywał i pocieszał. Wśród miejscowych zyskał opinię człowieka świętego, a pamięć o jego dobroci przetrwała pokolenia. Podobną drogą szedł ksiądz Julian Matczyński, który spędził w Kolumbii trzydzieści lat, w tym siedem wśród trędowatych w kolonii Agua de Dios. Zabłocki zmarł w opinii świętości, a jego droga wciąż inspiruje – trwają starania zmierzające do wyniesienia go na ołtarze.
Polski ślad w Kolumbii to nie tylko szable u boku Bolívara, ale też pokorna posługa dłoni, które nie bały się dotknąć trędowatego.
„Życzę wam z całego serca, ażebyście w tym nowym społeczeństwie (…) mogli znaleźć swoje miejsce” – słowa św. Jana Pawła II skierowane do Polonii w Bogocie 1 lipca 1986 roku (wg opracowania naukowego).
Życie polonijne dziś
Współczesna polonia w Kolumbii ma swoje serce w stolicy. To tu, 10 lipca 2003 roku, powstało Stowarzyszenie Polaków w Kolumbii, które skupia rodaków, organizuje spotkania i podtrzymuje pamięć o korzeniach. Nasza kultura żyje także przez muzykę i naukę języka polskiego, o które dbają rodacy oraz przyjaciele Polski. Serdeczne relacje z sąsiadami sprawiają, że Kolumbijczycy chętnie uczestniczą w polonijnych świętach.
– Stowarzyszenie Polaków w Kolumbii z siedzibą w Bogocie, założone 10 lipca 2003 roku
– Instituto Federico Chopin oraz Szkółka Polska przy placówce, gdzie pielęgnujemy język i tradycję
– duszpasterstwo prowadzone przez werbistów (od 1984) i pallotynów (od 1998)
– Ambasada RP w Bogocie, wspierająca inicjatywy naszej wspólnoty
Polacy w Kolumbii – najczęstsze pytania
Gdzie w Kolumbii mieszkają Polacy?
Nasi rodacy skupiają się przede wszystkim w trzech miastach: w stołecznej Bogocie, w Medellín oraz w Cali. To tam działają organizacje i duszpasterstwo, wokół których toczy się życie wspólnoty.
Którzy Polacy walczyli u boku Bolívara?
W wojnach o niepodległość wsławił się Izydor Borowski, uczestnik bitwy nad Boyacá z 1819 roku. Do grona żołnierzy związanych z tą epoką zalicza się także generał Filip Marcinkowski, zmarły w Bogocie w 1854 roku.
Czy w Kolumbii pracują polscy księża?
Tak, posługę duszpasterską wśród Polaków i miejscowych prowadzą polscy zakonnicy. Werbiści działają w kraju od 1984 roku, a pallotyni dołączyli do tej pracy w 1998 roku.
Czy Kolumbijczycy lubią Polaków?
Relacje są przyjazne, a pamięć o polskich żołnierzach i misjonarzach budzi życzliwość. W przeszłości polscy kupcy bywali niekiedy postrzegani jako handlowa konkurencja, jednak dziś dominuje ciepłe i serdeczne nastawienie.



