Polacy w Boliwii: jest nas niewielu, a to my otwieraliśmy andyjskie kopalnie

6 min. czytania

Redakcja

14 lipca 2026 r.

Bazylika Matki Bożej z Copacabany w Boliwii, na pierwszym planie osoba z polską flagą – zdjęcie wygenerowane AI

6 min. czytania

Redakcja

14 lipca 2026 r.

Dokładnej liczby Polonii w Boliwii nikt nie zna – nie przeprowadzono oficjalnego spisu, a trzon naszej obecności stanowi ponad setka polskich misjonarzy, sióstr i księży. Historyczna umowa emigracyjna z 1937 roku przyniosła ponad 1200 osadników, a polskie nazwiska zapisały się w dziejach andyjskich kopalń srebra i cyny, które to my pomagaliśmy otwierać.

Roman Kozłowski, zanim stał się twórcą polskiej paleontologii i założycielem instytutu Polskiej Akademii Nauk, zaczął karierę od skamielin zebranych wokół kopalń Oruro w boliwijskich Andach.

Ile Polaków mieszka w Boliwii?

Dokładnej liczby nie sposób podać, bo nigdy nie przeprowadzono oficjalnego spisu naszych rodaków. Wiadomo, że trzon wspólnoty stanowi ponad setka polskich misjonarzy, sióstr zakonnych i księży, rozsianych po andyjskich parafiach. Korzenie osadnictwa sięgają umowy emigracyjnej z 1937 roku, na mocy której do Boliwii trafiło ponad 1200 osadników z Polski. Choć polonia w Boliwii jest niewielka i rozproszona, jej siłą pozostają wiara oraz pamięć o pokoleniach inżynierów górnictwa, którzy budowali tutejszy przemysł.

Wskaźnik Dane Źródło
Liczebność Polonii brak oficjalnego spisu – dokładna liczba nieznana szacunki polonijne / MSZ
Trzon wspólnoty ponad 100 misjonarzy, sióstr i księży zgromadzenia misyjne
Osadnictwo historyczne umowa emigracyjna z 1937 r., ponad 1200 osób opracowania historyczne
Placówka dyplomatyczna brak ambasady RP – akredytacja z Limy MSZ

Skąd wzięli się Polacy w Boliwii?

Polska obecność w sercu Andów wyrosła z dwóch nurtów: pracy i wiary. W odróżnieniu od Argentyny, Brazylii czy Chile, dokąd polscy chłopi płynęli całymi transportami, jedna z najuboższych republik Ameryki Południowej nigdy nie przyciągnęła wielkich fal – pierwsi Polacy pojawiali się tu pojedynczo, najczęściej jako fachowcy sprowadzani na kontrakt. Już w XIX wieku nasi inżynierowie górnictwa przybywali do słynnych ośrodków wydobycia srebra i cyny, w Potosí oraz Oruro, gdzie zakładali szkoły i kształcili miejscowe kadry – młoda republika, ledwie kilka dekad po zdobyciu niepodległości, pilnie potrzebowała bowiem specjalistów. Kolejną falę przyniosła umowa emigracyjna z 1937 roku, dzięki której ponad 1200 osadników z Polski próbowało budować nowe życie na andyjskiej ziemi; następnych rodaków rzuciła na terytorium Boliwii dopiero zawierucha drugiej wojny światowej. Równolegle płynął strumień duchowny – zakonnicy i siostry, którzy wiązali swój los z boliwijskim ludem, ucząc, lecząc i głosząc Ewangelię w najuboższych zakątkach kraju.

Roman Kozłowski i polscy górnicy – to my otwieraliśmy andyjskie kopalnie

Najmocniej zapisaliśmy się w dziejach boliwijskiego górnictwa. Roman Kozłowski kierował Szkołą Górniczą w Oruro w latach 1913–1921, a skamieliny zebrane podczas badań geologicznych wokół tamtejszych kopalń dały podwaliny jego późniejszej kariery – został ojcem polskiej paleontologii i twórcą instytutu Polskiej Akademii Nauk, któremu przewodził aż do śmierci w 1977 roku. Wcześniej, od 1886 roku, Józef Jackowski zakładał Szkołę Górniczą w Potosí, w mieście, którego srebro przez wieki zasilało skarbce świata. Tradycję tę wieńczy Piotr Zubrzycki, który stanął na czele państwowego koncernu górniczego COMIBOL i w 1957 roku został odznaczony orderem Cóndor de los Andes, najwyższym boliwijskim wyróżnieniem.

Drugie oblicze naszej obecności to misje. Biskup Krzysztof Białasik ze Zgromadzenia Słowa Bożego (SVD) od 2005 roku stoi na czele diecezji Oruro, posługując wśród górniczych rodzin w tym samym mieście, w którym niegdyś pracował Kozłowski. Werbista o. Piotr Nawrot poświęcił zaś życie ocaleniu skarbu, o którym świat niemal zapomniał – barokowej muzyki dawnych redukcji Chiquitos. Dzięki jego mrówczej pracy nad rękopisami od 1996 roku odbywa się festiwal, który przywraca życie tym andyjskim pieśniom.

Polscy badacze w andyjskiej ziemi

Górnicze szyby to nie jedyny ślad, jaki polskie wychodźstwo w Ameryce Łacińskiej zostawiło w dziejach tego kraju. Już w połowie XIX wieku przemierzył te strony Józef Warszewicz – powstaniec listopadowy, a zarazem zasłużony botanik, który wędrując przez Andy aż po Boliwię, słał do europejskich ogrodów i muzeów okazy storczyków oraz nieznanych gatunków ptaków. Pół wieku później w La Paz osiadł Arthur Posnansky, badacz o polskich korzeniach, dziś nazywany ojcem boliwijskiej archeologii. Przez dziesięciolecia zgłębiał tajemnice Tiwanaku, prekolumbijskiego miasta nad jeziorem Titicaca, i rozsławił je w nauce całego świata.

Polski ślad w Boliwii to nie tylko kilof w kopalni srebra, ale też barokowe pieśni redukcji Chiquitos, ocalone przed zapomnieniem przez polskiego werbistę.

„Przychodzę do was z orędziem nadziei (…) zaangażowaniem na rzecz budowy nowego społeczeństwa, opartego na miłości, solidarności i sprawiedliwości” – słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Oruro w 1988 roku do około 160 tys. wiernych.

Polski ślad w Andach ma wiele twarzy: w Ekwadorze to nasi salezjanie nieśli wiarę i szkołę indiańskim ludom Amazonii. Poznaj tę historię w artykule Polacy w Ekwadorze.

Życie polonijne dziś

Współczesna polonia w Boliwii żyje przede wszystkim życiem Kościoła. Naszą wspólnotę tworzą głównie osoby posługujące w parafiach misyjnych, dlatego duszpasterstwo działa w ramach placówek prowadzonych przez polskie zgromadzenia, a nie w formie odrębnych struktur narodowych. Nasi zakonnicy pracują wysoko w Andach, pośród indiańskich wspólnot keczua i ajmara, dla których często stają się jedynym łącznikiem ze światem poza górską doliną. Świecka część wspólnoty najliczniej spotyka się natomiast w Santa Cruz de la Sierra, gdzie rodacy zbierają się na przeglądach polskiego kina i wspólnym świętowaniu.

– polskie zgromadzenia misyjne obecne w kraju: franciszkanie, redemptoryści i werbiści
– siostry służebniczki dębickie oraz albertynki, posługujące wśród ubogich i chorych
– oblaci św. Józefa w parafii Matki Bożej z Guadalupe w La Paz
– brak ambasady RP w Boliwii – sprawy Polonii obsługuje akredytowana Ambasada RP w Limie (Peru)

Polacy w Boliwii – najczęstsze pytania

Którzy Polacy pracowali w boliwijskich kopalniach?
W dziejach andyjskiego górnictwa zapisali się Roman Kozłowski, kierujący Szkołą Górniczą w Oruro, oraz Józef Jackowski, który zakładał podobną szkołę w Potosí. Na czele państwowego koncernu COMIBOL stanął z kolei Piotr Zubrzycki, uhonorowany orderem Cóndor de los Andes.

Czy w Boliwii pracują polscy misjonarze?
Tak, posługę pełni tam liczne grono naszych zakonników i sióstr. Wśród nich jest biskup Krzysztof Białasik ze Zgromadzenia Słowa Bożego, który od 2005 roku kieruje diecezją Oruro.

Czy jest polska ambasada w Boliwii?
Nie, w Boliwii nie działa odrębna ambasada Rzeczypospolitej. Sprawami naszych rodaków zajmuje się Ambasada RP w Limie w sąsiednim Peru, akredytowana także dla tego kraju.

Czy Boliwijczycy lubią Polaków?
Nastawienie jest życzliwe, w dużej mierze dzięki pamięci o polskich misjonarzach i inżynierach. Posługa księży oraz sióstr pośród najuboższych budzi wśród miejscowych autentyczny szacunek i wdzięczność.

Na koniec zagadka: czy wiesz, w którym kraju polscy szwoleżerowie w szaleńczej szarży zdobyli górski wąwóz, otwierając Napoleonowi drogę do stolicy? Sprawdź, w którym kraju →
Udostępnij

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Wizyty studyjne w Polsce dla Polonii. Nabór trwa do 25 sierpnia

Polonia z Mołdawii odwiedziła Kielce. Przyjechali z Raszkowa

Centrum Edukacyjne Bajka w Perth dostanie 1 071 967 zł na remont

Taste of Polonia 2026 rusza 4 września w Chicago

Polonia przysłała 1100 prac na konkurs Być Polakiem. Gala w Warszawie

Polacy na Malcie: jest nas kilka tysięcy, a nasze okręty nazywano Strasznymi Bliźniakami

Polacy w Danii: jest nas 56 tysięcy, a wszystko zaczęło się od czterystu dziewcząt w burakach

Polacy w Szwajcarii: jest nas 50 tysięcy, a w Alpach do dziś idzie się drogami Polaków

Inne kategorie

Czytaj także