W ubiegłą sobotę w Sejmie odbył się nadzwyczajny Kongres Polskiego
Stowarzyszenia Morskiego–Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, w czasie
którego wybrano nowe władze stowarzyszenia. Nie zabrakło wystąpień i dyskusji na
temat bieżących problemów gospodarczych oraz propozycji dotyczących
przeszłościowego kształtu tej organizacji. Wśród zaproszonych gości pojawił się
m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, przewodniczący Klubu
sejmowego PiS Mariusz Błaszczak oraz członek Polityki Pieniężnej profesor
Andrzej Kaźmierczak.
– Sprawa, która was połączyła, to sprawa polskiej, zdrowej gospodarki, która
jest wspólna dla tych wszystkich, którzy uważają, że dobro publiczne jest jedyną
i właściwą przesłanką społecznego zaangażowania – mówił Jarosław Kaczyński.
Podkreślał również, że nie tylko w interesie Stowarzyszenia
Morskiego–Gospodarczego jest podejmowanie działań w celu nadrobienia opóźnień w
rozwoju gospodarczym Polski, która plasuje się na dalekiej pozycji pod tym
względem wśród europejskich krajów, ale wszystkich obywateli na czele z
rządzącymi. Zauważył również, że “osoby należące do kręgu sił
niepodległościowych i patriotycznych koncentrują się na tym, co jest złe” w
gospodarce, ponieważ “faktyczny kształt systemu ekonomicznego jest w dzisiejszym
nurcie pomijany”. – Polska gospodarka morska od 1989 roku była realna –
stwierdził Kaczyński, wskazując na to, że nasze państwo miało duży potencjał w
rozwoju przedsiębiorstw morskich, stoczni i floty. Prezes PiS podkreślił
również, że gospodarka morska “w ciągu ostatnich 22 lat została radykalnie
zdegradowana”. – Upadły stocznie i przedsiębiorstwa – zauważył były premier,
wskazując na różne działania władzy, które doprowadziły do wielu strat w tej
dziedzinie. – Potencjał energii i inwencji Polaków od 1989 roku został
wykorzystany w niewielkim stopniu – przekonywał w swoim wystąpieniu Kaczyński.
Ko
Natomiast Zbigniew Sulatycki, kapitan żeglugi wielkiej, założyciel
Stowarzyszenia i jego honorowy prezes, zauważył, że “polski przemysł okrętowy
według światowych specjalistów był jednym z najważniejszych filarów gospodarki
narodowej”. – Mieliśmy wszystko, włącznie ze wspaniałymi ludźmi, których
kształciła Politechnika Gdańska, a część z nich zajmowała najwyższe stanowiska w
przemyśle okrętowym na świecie – przypominał Sulatycki w czasie swojego
przemówienia. Przywołał także krótko historię powstania Polskiego Stowarzyszenia
Morskiego-Gospodarczego, które nosi imię Eugeniusza Kwiatkowskiego, polskiego
wicepremiera i ministra skarbu, przemysłu i handlu II Rzeczypospolitej, który
przyczynił się do stworzenia gospodarki morskiej w Gdyni. Sulatycki wspomniał
również lata 80., w których “ludzie z ministerstwa gospodarki za bezcen chcieli
oddać nowoczesną stocznię w Gdyni”. – Eugeniusz Kwiatkowski przewraca się w
grobie, widząc, co dzieje się nie tylko z gospodarką morską, ale z całą polską
gospodarką narodową, która bezkompromisowo służy obcym – powiedział kapitan.
Jego zdaniem, “znalazła się grupa ludzi, która ma ster w ręku i która służy
zarówno stronie wschodniej, jak i zachodniej, zarówno Moskwie, jak i Berlinowi”.
– Koncepcje Kwiatkowskiego, polegające na tworzeniu dużych przedsiębiorstw,
które miałyby utrzymywać Polskę na arenie międzynarodowej i których zadaniem
jest zabezpieczanie suwerenności kraju, są naprawdę godne realizacji –
stwierdził profesor Andrzej Kaźmierczak. Dodał również, że “sytuacja jest
trudna, ale potrzeba nam wytrwałości, cierpliwości oraz optymizmu”. – Dzisiaj
mogłoby być tak, że postęp gospodarczy były znacznie większy, a wszelkie straty
mniejsze. Nie oznacza to jednak, że osiągnęlibyśmy poziom Niemiec, a
strategiczne cele byłyby zrealizowane, ale znajdowalibyśmy się w zupełnie innej
sytuacji – zauważył prezes PiS. Ponadto zachęcił do tego, aby “przeciwstawiać
się panującemu dzisiaj w Polsce układowi interesów, który w ostatnich latach
znacznie umacnia się, ponieważ ma wsparcie w obecnej władzy”. Z kolei przybyły z
Nowego Jorku Adam Bąk, członek Stowarzyszenia, zaproponował, aby stało się ono
grupą lobbingową, która nie powinna bać się wpływać na decyzje polityków w
sprawach gospodarczych.
Nowo wybrany prezes Stowarzyszenia Bogusław Kowalski potwierdził te słowa,
mówiąc, że “Stowarzyszenie powinno łączyć w sobie cechy nowoczesnego think tanku
i grupy lobbingowej”. – Polska potrzebuje nowych idei i ludzi potrafiących
wdrożyć je w życie. Spróbujemy wyjść temu naprzeciw – zaproponował Kowalski. –
Ten kongres jest ważnym krokiem i mam nadzieję, że wniesie ważny element do
odbudowy naszej ojczyzny – podsumował kapitan Sulatycki, wzywając do tego, aby
inwestować w dobrych analityków i ludzi, którzy potrafią zbierać informacje oraz
umiejętnie przetwarzać je, a także tych, którzy będą potrafili przewidzieć
sytuację ekonomiczną kraju w przyszłości”.
Więcej na ten temat w tekście: Rozwój Plus Morawieckiego ma klub parlamentarny. Rozłam w PiS
Magdalena Kowalczyk
Artykuł ukazał się w najnowszym numerze „Naszej Polski” Nr 4(847) z 24 stycznia
2012 r.



