Kapitulacja rządu w Brukseli

4 min. czytania

Tomasz Mysłek

04 listopada 2014 r.

Elektrownia w Bełchatowie – jak długo jeszcze będzie pracować?

4 min. czytania

Tomasz Mysłek

04 listopada 2014 r.

Polityka klimatyczna UE zmusza Polskę do redukcji emisji CO2 o 40 proc. do 2030 r. i podniesienia udziału odnawialnych źródeł energii do 27 proc. Rada UE w październiku 2014 r. przyjęła nowy pakiet klimatyczny, który premier Ewa Kopacz ogłosiła w Warszawie „sukcesem” negocjacyjnym. Eksperci ostrzegają: ceny prądu wzrosną, polskie kopalnie i elektrownie poniosą ogromne koszty, a niemieckie wiatraki zaleją nasz krajobraz.

Pakiet UE 2030: -40 proc. CO2, 27 proc. OZE

Rada Unii Europejskiej uzgodniła w Brukseli, że kraje UE do roku 2030: ograniczą emisję dwutlenku węgla aż o 40 proc. (w stosunku do roku 1990), udział energii ze źródeł odnawialnych (w tym wiatrowej i słonecznej) w całkowitym zużyciu energii elektrycznej w UE wyniesie co najmniej 27 proc. (obecnie to ok. 14 proc.), a tzw. efektywność energetyczna zostanie zwiększona o co najmniej 27 proc. Natomiast plan na rok 2050 zakłada niemal całkowite wyeliminowanie emisji CO2 w sektorze energetycznym, czyli jej spadek aż o 93–99 proc.! Kraje uboższe na razie mają być mniej obciążone kosztami realizacji tych ideologiczno-„klimatycznych” projektów. Do roku 2030 maksymalnie do 40 proc. uprawnień do emisji CO2 kraje o Produkcie Krajowym Brutto poniżej 60 proc. unijnej średniej, w tym Polska, będą mogły rozdawać swoim elektrowniom bezpłatnie. Jednak pozostałą pulę uprawnień będą musiały rozdzielać już odpłatnie – po cenach jeszcze nie wiadomo jakich, ale zapewne wysokich, określanych na bieżąco przez urzędników UE.

Zapraszamy do przeczytania podobnego artykułu: Wyższy ryczałt dla przedsiębiorców od 2027 r. Kto zapłaci więcej?

Niejasności i pułap 60 proc. PKB

Ponadto nie wiadomo, jakie wyższe koszty będą obowiązywać Polskę, gdy (lada rok) nasz kraj już przekroczy pułap 60 proc. średniego PKB państw UE (według wyliczeń Brukseli). Nie jest także jasny klucz podziału łącznych uprawnień do bezpłatnych emisji CO2 pomiędzy państwa spełniające kryteria UE oraz zasady dotacji na modernizację elektrowni itd. Tych niejasności w ustaleniach Rady UE jest niestety więcej. Niektórzy eksperci obawiają się więc, że mogą one w praktyce pozbawić Polskę jakichkolwiek praw do bezpłatnych emisji CO2 po roku 2020.

Wzrost cen prądu – kolejne opodatkowanie Polaków

Najważniejsze wydaje się jednak to, że w związku z tym wszystkim sporo ekspertów polskich czy niemieckich przewiduje nieuchronność znacznych podwyżek cen prądu dla przemysłu i naszych mieszkań – już za kilka lat. Powyższe ustalenia władz UE są więc niewątpliwą próbą dodatkowego opodatkowania Polaków i innych nacji wielkimi kosztami wprowadzania lewicowych projektów ideologicznych – zmierzających do redukcji w Europie tradycyjnej energetyki węglowej i innej oraz do redukcji tradycyjnego przemysłu – przede wszystkim w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. A to wszystko w imię rzekomo koniecznej walki z (faktycznie nieistniejącym) „efektem globalnego ocieplenia”.

Sprawdź także: Masz działkę? Po 31 sierpnia możesz zapomnieć o budowie domu

Niemieckie wiatraki zalewają polski krajobraz

Przewidywane skutki tych planów władz UE są między innymi takie: niemieckie czy holenderskie elektrownie wiatrowe w jeszcze większym stopniu niż dziś zaśmiecą krajobraz naszego kraju i będą nam sprzedawać swoją drogą „ekologiczną” energię, polski przemysł utraci swoją obecną konkurencyjność cenową – wynikającą nie tylko z taniej siły roboczej, ale też z jeszcze niezbyt drogiej energii – a polskie kopalnie węgla, elektrownie i energochłonne fabryki chemiczne i inne będą miały dodatkowe koszty i kłopoty. Część z nich zbankrutuje. W związku z tym znacznie zmniejszy się wydobycie i wykorzystanie węgla kamiennego i brunatnego, a wzrośnie uzależnienie naszego kraju od koniecznego importu gazu i ropy naftowej – nie tylko z Rosji. W sumie: ogromne koszty i problemy dla Polski.

A jedynym zyskiem dla naszego kraju będzie prawdopodobna (bo wymuszona przez UE) modernizacja niektórych starych bloków energetycznych, całych elektrowni itd. – bardzo kosztowna, choć w dłuższej perspektywie konieczna. A wskutek tej modernizacji dodatkowym „zyskiem” będzie trochę bardziej czyste powietrze w kilku miejscach w Polsce.

Przeczytaj również: Niemcy: budżet 2027 z 203 mld euro długu – co to oznacza dla Polski?

Szczyt klimatyczny w Paryżu – kolejny etap

Pewnym pocieszeniem wydaje się jedynie okoliczność, że znaczna część brukselskich uchwał i ustaleń jest ponoć opatrzona zastrzeżeniem, że będą one poddane pod obrady ponownie – na globalnym „szczycie klimatycznym” w Paryżu, planowanym w grudniu przyszłego roku.

„Sukces” premier Kopacz zweryfikowany boleśnie

Nie upoważnia to jednak przedstawicieli rządu i warszawskich mediów do niemal niczym nieuzasadnionego optymizmu i trąbienia o jakimś rzekomym wielkim negocjacyjnym „sukcesie” rządu i osobiście premier Ewy Kopacz na „szczycie” w Brukseli. Jej dość żałosne zapewnienia, że dzięki „kompromisowi” z Brukseli ceny prądu w Polsce na pewno nie wzrosną, przyszłość zweryfikuje zapewne boleśnie – dla większości Polaków. Ale wówczas o zapewnieniach i obietnicach pani premier i jej ministrów już mało kto będzie pamiętał.

 


ⓘ Informacja o publikacji
Artykuł Tomasza Mysłek pt. „Kapitulacja rządu w Brukseli” ukazał się pierwotnie w wydaniu papierowym tygodnika „Nasza Polska” nr 45 (992) z dnia 4 listopada 2014 roku, s. 7. Reprint na portalu naszapolska.pl w ramach digitalizacji archiwum redakcji. Wszelkie prawa do oryginalnego tekstu zastrzeżone – Tomasz Mysłek / „Nasza Polska”. Zdjęcie: archiwum „Nasza Polska”, skan wydania nr 45 (992)/2014, s. 7.

Udostępnij

Cykl

Osoby

Tagi

Nie masz jeszcze konta na naszym Portalu? ZAREJESTRUJ SIĘ

Udostępnij

Napisane przez

Najnowsze

Orlen zapłacił 1,6 mld zł za ropę, której nigdy nie dostał. Obajtek: po co zerwano kontrakt?

100 tys. podpisów za odwołaniem Trzaskowskiego zebranych. Zostały dwa tygodnie

Żołnierze sami mogą sobie kupić gogle i rękawice. MON nie zwróci pieniędzy.

Piotr Niemczyk w areszcie

Zmarł ks. Stanisław Małkowski, wieloletni współpracownik i felietonista Naszej Polski

W RCB powstaje krajowy plan ewakuacji. Wytyczne uzgadnia wojsko

Rosja generuje w AI polskie karty mobilizacyjne. Tak rosyjska propaganda straszy wojną z Polską swoich obywateli.

Polskie miasto, w którym jest więcej cudzoziemców niż Polaków?

Inne kategorie

Czytaj także