Edyta Górniak w sobotę 31 października w bardzo emocjonującym nagraniu stanęła w obronie głowy państwa po nocnych wydarzeniach w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Wokalistkę najmocniej poruszył jeden gest Karola Nawrockiego: krótkie „przepraszam panią”, które padło w drzwiach, w których zastąpiono mu drogę. Mówiła o bólu, smutku i o tym, że jej zdaniem tej nocy przekroczono granice.
Edyta Górniak: mam tyle bólu i smutku za prezydenta
Górniak opublikowała nagranie w relacji na Instagramie i od pierwszych słów zaznaczyła, że nie występuje w roli komentatorki politycznej. Nie udawała, że zna wszystkie prawne zawiłości sporu o Trybunał. Mówiła o tym, co poczuła, gdy zobaczyła nagrania z nocy z piątku na sobotę.

Nie mam mądrego komentarza na to, co się dzieje, ale mam tyle emocji i bólu i smutku za naszego prezydenta, za to, jak został potraktowany.
Edyta Górniak, wokalistka, nagranie na Instagramie, 31 października 2026 r.
„Przepraszam panią”, które zapamiętała Górniak
Najmocniej poruszył ją moment, w którym prezydent przeciskał się do budynku przy alei Szucha, a w drzwiach zastąpiła mu drogę kobieta. Na nagraniach z tej nocy słychać, jak Karol Nawrocki mówi do niej „przepraszam panią”, zanim wejdzie do środka.
I jeszcze, co za absurd, że jeszcze on przeprasza tę panią, że chce przejść. Że on jeszcze mówi: „przepraszam panią”.
Edyta Górniak, nagranie na Instagramie
Dla artystki to dowód, że prezydent nawet w ścisku, w środku nocy i pod ogromną presją nie zapomniał o zwykłej uprzejmości. Właśnie tę cechę nazwała wprost.
Jeszcze w takiej sytuacji, w takim napięciu, w takiej niepewności odezwała się w nim kultura osobista.
Edyta Górniak, nagranie na Instagramie
Górniak: granice zostały przekroczone
Pod koniec nagrania wokalistka przeszła od emocji do oceny. Uznała, że tej nocy złamano prawo, i zadała pytanie o szacunek dla głowy państwa.
I moje serce widzi, że granice zostały przekroczone i prawo zostało złamane. Jeżeli nie szanuje się prezydenta narodu, to kogo się szanuje?
Edyta Górniak, nagranie na Instagramie
Inni artyści powinni brać przykład z Edyty Górniak
Wystąpienie Górniak to przykład, z którego powinni skorzystać inni ludzie kultury oraz celebryci. Przez lata najgłośniej w sprawach publicznych mówili celebryci związani ze środowiskami lewicowymi i feministycznymi, a artyści o innych poglądach częściej milczeli, żeby nie narazić się w branży.
Górniak pokazała, że o szacunku dla urzędu prezydenta można mówić spokojnie, z perspektywy wrażliwości i zwykłej przyzwoitości, bez wiecowego tonu. Tego brakuje dziś polskiej scenie artystycznej: odwagi, by odciąć się od lewackiej i feministycznej ideologii, która przez lata wyznaczała, co gwiazdom wypada mówić publicznie, i stanąć po stronie państwa oraz jego instytucji. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek zrobiła to w zwykłej relacji na Instagramie, bez scenariusza i bez kalkulacji.
Gratulujemy odwagi, Pani Edyto, bo warto być sobą i nie bać się wyrażać swojego zdania.






